1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Pierwszy Tomb Raider na… smartfonie. Odważysz się połamać palce na sterowaniu za pomocą ekranu dotykowego?

Pierwszy Tomb Raider na… smartfonie. Odważysz się połamać palce na sterowaniu za pomocą ekranu dotykowego?

Posiadacze smartfonów i tabletów coraz częściej mają wiele okazji, żeby powrócić do świetnych tytułów z dawnych lat, z podrasowaną grafiką oraz kosmetycznymi poprawkami. Carmageddon, Wormsy, Final Fantasy, Another World – to wszystko wspaniałe i ważne tytuły, które możemy odkurzyć, mile powracając do dawnych lat. Niestety, nie każda gra nadaje się na tego typu konwersję. Biedna Lara.

tomb raider mobile 1

Nie zrozumcie mnie źle. Klasyki odradzające się jeden za drugim na mobilnych platformach to świetna sprawa. Mówimy przecież o wspaniałej okazji, aby urządzić sobie wycieczkę do czasów dzieciństwa. To również możliwość zapoznania z genialnymi klasykami młodszych pokoleń graczy. Można napisać – przyjemne z pożytecznym. W końcu po co nasze dziecko ma katować po raz tysięczny Wściekłe Ptaki, skoro, podążając śladami ojca, może zapoznać się z pasjonującą historią Cecila z wciąż żywego Final Fantasy IV.

tomb raider mobile 4

Niestety, nie każda produkcja nadaje się do wydania na smartfony i tablety. Na ogromną skalę przekonaliśmy się o tym po raz pierwszy z okazji premiery mobilnego Grand Theft Auto III. Sterowanie za pomocą ekranu było męczarnią, niezależnie od jego wielkości. Dopiero kolejne aktualizacje sprawiły, że rewolucyjny hit Rockstara stał się grywalny. Nawet mimo szlifów, kontroler w postaci powierzchni ekranu wciąż jest zawodny, porównując go do pada czy zestawu z myszką i klawiaturą.

tomb raider mobile 2

Nie ma się co oszukiwać, do pewnych gier po porostu trzeba pada. Za taki tytuł bez wątpienia uznaję właśnie Tomb Raider. Zręcznościowe przygody najbardziej rozpoznawalnej archeolog świata wylądowały w  iTunes, skąd mogą je pobrać posiadacze iPhonów oraz iPadów. Chociaż wciąż jeszcze nie miałem przyjemności położyć dłoni na tej aplikacji, już teraz poczułem ból w dłoniach. Jeden rzut oka na wirtualny kontroler sprawił, że przeszyły mnie ciarki.

tomb raider mobile 3

Tytuł wydany przez Square Enix od zawsze potrzebował precyzji. Tomb Raider jest produkcją do bólu zręcznościową, gdzie powietrzne akrobacje Lary Croft to fundamentalny aspekt rozgrywki. Wykonane w odpowiednim momencie skoki, centymetry stanowiące o życiu i śmierci, odwracanie się w powietrzu – to wszystko mam wykonać na smartfonie, za pomocą ekranu dotykowego? Nie twierdze, że to niemożliwe. Po co jednak zapewniać sobie około 15-godzinne tortury?

final fantasy vii walka

Cóż, jednym z argumentów przemawiającym za pierwszą odsłoną Tomb Raider w wydaniu mobilnym na pewno jest cena. Mniej niż 1 dolar to naprawdę grosze za produkcję tego kalibru, wystarczającą na tak wiele. Cieszy również wsparcie dla zewnętrznych kontrolerów. Mimo tego, w portfolio wydawcy znajduje się znacznie wiele ciekawszych i bardziej naturalnych tytułów, które aż proszą się o konwersję na platformy mobilne. W końcu przecież nie tylko ja czekam na Final Fantasy VII dla mojego smartfona, prawda?