REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Nie krytykuj czyjegoś gustu muzycznego, bo obrażasz w ten sposób człowieka

Gdy krytykujesz czyjś gust muzyczny, mówisz fanowi disco-polo, że słucha dennej muzyki, gdy twierdzisz, że techno czy hip-hop to słaba muzyka, a rock jest dla dzieciaków, to obrażasz człowieka. Jego inteligencję, osobowość, emocjonalność i to, co miało wpływ na jego życie. Nie ma złej muzyki - jest za to muzyka dla różnych ludzi i następnym razem zastanów się, zanim wydasz ostre osądy.

Nie krytykuj czyjegoś gustu muzycznego, bo obrażasz w ten sposób człowieka
REKLAMA

Zachwyciłam się "Afterlife" od Arcade Fire. Czekam na album "Reflektor" jak nie czekałam na nic od dawna i mam wrażenie, że to będzie ta płyta, której mi potrzeba. Bo trafia we mnie. "Afterlife" nie jest nachalny muzycznie, a proste teksty chowają dla mnie drugie dno i odpowiadają temu, nad czym zastanawiam się często sama. Słuchając "Afterlife" odpływam w jakimś dziwnym kierunku, zamykam oczy i przeżywam muzykę. Po prostu trafia ona doskonale w wypadkową, jaką jestem - w moje doświadczenia, emocje, inteligencję i preferencje.

REKLAMA

Część z Was pomyśli sobie pewnie "Lalik, ale hipsterka". Jednak gdy zerkniecie w mojego last.fm czy Deezera prawdopodobnie wyrobicie sobie o mnie jakieś zdanie. Tak, jak ja wyrabiam sobie zdanie o innych ludziach na podstawie tego,czego słuchają. To taka ciekawa, nieco podświadoma czynność całkowicie dla nas naturalna: w ocenie muzycznego gustu i na tej podstawie założenia na temat osobowości bierzemy pod uwagę przede wszystkim zbieżność z naszym gustem oraz stereotypy na temat gatunków, które wyrobiliśmy sobie przez lata.

Jazzu słuchają przecież nadęte bufony, reggae jaracze z prostym, ale dobrym umysłem, poezji śpiewanej ci, którzy chcieliby zostać jakimiś artystami, hip-hopu słuchają niezbyt lotni, zapatrzeni w bzykanie gangsta-wannabe, indie hipsterzy, mainstreamowego popu nastolatki i ludzie niezbyt lotni, muzyki poważnej nudziarze a disco-polo "wieśniaki".

Niby wszyscy wiemy, że to niesprawiedliwe uogólnienia, a i tak dajemy się im zwodzić i oceniamy na ich podstawie. Nie uwierzę, że nigdy nie zdarzyło się Wam pomyśleć "oj, lubi taką a taką muzykę, szkoda...", bo przecież nie bez powodu pytanie o gusta muzyczne to jedno z podstawowych zagadnień przy poznawaniu nowych osób, przynajmniej gdy jest się młodym. Muzyka wyraża nas, ale kształtuje też to, kim jesteśmy.

Psychologia muzyki to temat skomplikowany, ale ogólnie rzecz biorąc...

Słuchana muzyka daje wskazówki na temat tego, kim jesteśmy, jacy jesteśmy, a także może dać wskazówkę o naszej inteligencji.

Wielu badaczy uważa, że gustowanie w muzyce instrumentalnej, bez wokalu, to oznaka inteligencji powyżej przeciętnej. Osoby, które są w stanie czerpać przyjemność z takich utworów niekoniecznie nie lubią wokalu i niekoniecznie słuchają muzyki poważnej - chodzi o zwykłe, instrumentalne kawałki. Okazuje się, że wokal i warstwa liryczna "zmiękcza" nawet bardziej skomplikowane technicznie utwory i czyni je przystępnymi dla mas, prawdopodobnie poprzez odniesienia do najprostszej emocjonalności i umiejscawia je w warstwie mocno życiowej. Przykład? Muzyka poważna i opera. Ta pierwsza to domena ludzi o bardziej abstrakcyjnych umysłach, natomiast opera już nie - opera to muzyka prawie-poważna dla mas.

Virgil Griffith za to połączył dane o słuchanej muzyce z Facebooka z wynikami testów SAT amerykańskich studentów. Testy SAT nie są wyznacznikiem inteligencji, która składa się z wielu wypadkowych, ale jako luźne założenie choćby o wynikach w nauce mogą być dobrym punktem wyjścia do dywagacji.

Przeciętny wynik testów to 1000-1100 punktów. Średni wynik 889 punktów osiągnęli słuchacze Lil Wayne'a, a Beethovena 1371 punktów. Fani muzyki gospel notowali najniższe średnie, co ładnie pokazuje wpływ warunków kulturowych i społecznych na gusta muzyczne i wiedzę szkolną. Ciekawe, jak wyglądałaby polska wersja takiego wykresu i gdzie plasowałoby się disco-polo.

musicthatmakesyoudumb

Ciekawie wypadają też gusta muzyczne w korelacji do osobowości.

Ekstrawertycy na przykład preferują mocniejsze basy, a fani bardziej skomplikowanych kompozycji, jak jazz właśnie, są bardziej kreatywni i prawdopodobnie mają wyższe IQ.

Słuchacze popu z topów list przebojów są zwykle bardziej pewni siebie, szczerzy i wolą konwencjonalne rozwiązania, są bardziej konformistyczni, mają wyższe poczucie własnej wartości, ale są też mniej kreatywni i bardziej niespokojni.

Fani hip-hopu wbrew pozorom wcale nie są bardziej agresywni od innych słuchaczy, za to mają ponadprzeciętne poczucie własnej wartości oraz łatwiej dogadują się z ludźmi.

Rock i metal zwiastuje za to, iż słuchacz jest prawdopodobnie... bardzo miły, kreatywny, ale introwertyczny i nieco niepewny siebie.

Indie to słuchacze kreatywni, inteligentni i introwertyczni, ale przy okazji często niemili, leniwi, pasywni, czasem z nerwicami i niskim poczuciem własnej wartości.

Słuchacze muzyki country to pracowici, konwencjonalni i bezproblemowi w kontaktach z otoczeniem ludzie. Co ciekawe, są też emocjonalnie bardzo stabilni.

Muzyka klasyczna to najczęściej muzyka ludzi introwertycznych, ale dogadujących się z samymi sobą oraz ze światem. Dance lubią asertywni ekstrawertycy, a jazz, blues i soul to dźwięki spokojnych, pewnych siebie, kreatywnych i inteligentnych osób.

Takie ogólne zestawienie zakłada oczywiście odstępstwa i wyjątki, ale pokazuje też bardzo ładnie, dlaczego często bronimy własnych gustów muzycznych i lubimy dzielić się słuchaną muzyką ze światem.

REKLAMA

Bo to, czego słuchamy pokazuje, kim jesteśmy.

Następnym razem więc zamiast krytykować czyjś gust, wyśmiewać gatunki pomyśl, że wyśmiewasz człowieka. To, że lubi disco-polo? Ma prawo, odpowiada to jego emocjonalności i charakterowi. Fan disco-polo przeżywa swoją ulubioną muzykę podobnie, jak Ty przeżywasz V Symfonię Beethovena. I nic w tym złego!

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA