REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki
  4. Audiobooki

Odszedł Edmund Niziurski, autor "Niewiarygodnych przygód Marka Piegusa"

Można śmiało powiedzieć, że na jego książkach wychowały się trzy pokolenia Polaków. Obok Zbigniewa Nienackiego najpopularniejszy autor powieści młodzieżowej w PRL. I w przeciwieństwie do Pana Samochodzika - faworyt tej bardziej "łobuzerskiej" części widowni.

Odszedł Edmund Niziurski, autor „Niewiarygodnych przygód Marka Piegusa”
REKLAMA

Gdyby z moich książek usunąć humor, to wiele rzeczy w nich byłoby po prostu nie do przyjęcia. Jeśli bohatera, który robi coś złego, nie pokazałbym później w innej sytuacji, gdy jest śmieszny i ma swoje słabostki, to byłby odrażający

REKLAMA

Niziurski eksperymentował z beletrystyką dla dojrzałego czytelnika, lecz to powieść młodzieżowa stała się jego znakiem rozpoznawczym. Gdy Adam Bahdaj wysyłał chłopaków z podwórek na boiska czy na wakacje (nawet z duchami), tak Niziurski wkopywał ich w poszukiwania pewnego pechowca czy obrzędy górnośląskich wolnomularzy z podstawówki.

REKLAMA

Nigdy nie musiałem prześwietlać życiorysów dokoptowanych do rodzinnego mieszkania sublokatorów, ani kupować w ciemnym korytarzu SPONMOM (Sposobu Na Małpę Od Matmy). Ubogie doświadczenia z wczesnej młodości substytuował Edmund Niziurski, wikłając bohaterów swoich powieści w niecodzienne przygody okraszone absurdalnym humorem. I choć zawsze wolałem bardziej oldskulowego Kornela Makuszyńskiego, tak do dziś nie zapomnę szoku, jaki sprawiły mi karty "Siódmego wtajemniczenia". Począwszy od kuriozalnych nazwisk i przydomków, po szkatułkową budowę, trudną do ogarnięcia z marszu.

Niziurski pozostawił po sobie kilkadziesiąt powieści i opowiadań, i rzesze oddanych czytelników. Miał 88 lat.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA