1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

MTV 32 lata później - kanał dla głupiutkich nastolatek?

MTV 32 lata później - kanał dla głupiutkich nastolatek?

Dokładnie 32 lata temu, niemal w samo południe - bo o 12.01 - wystartowała stacja, która udowodniła, że coś wielkiego, co napędza branżę muzyczną można zamienić w jedno wielkie tandetne NIC. Mowa rzecz jasna o MTV.

Od dłuższego już czasu nie mam dobrego zdania na temat MTV i jego tematycznych kanałów klonów. Powód jest oczywisty – stacja ta zamieniła się w jedno wielkie, a do tego żałosne reality-show, w którym nie ma miejsca na muzykę. No chyba, że… w nocy! Czyli kiedy wszystkie głupiutkie nastolatki idą spać i nie trzeba emitować tandetnych programów, bo i oglądalności nic nie może zaszkodzić. A zaczęło się naprawdę obiecująco...

Kiedy 32 lata temu uruchomiono ten legendarny muzyczny kanał, stacja miała prawa do 180 teledysków. Szybko się to oczywiście zmieniło, a liczba zarówno teledysków jak i widzów MTV została zwielokrotniona. To MTV jest autorem tak genialnych rzeczy jak koncerty „MTV Unplugged”, czy „MTV Icon”. To MTV stworzyło tak prestiżowe i – co ważne – POTRZEBNE nagrody jak „MTV Europe Music Awards”, czy „MTV Video Music Awards”. Tak, to jest to samo MTV, które od kilku lat serwuje nam tandetne reality show w stylu „Penetratorzy”, „Date My Mom” i tak dalej, i tak dalej…

I żeby była jasność – nie krytykuję MTV za to, że nie ogranicza się jedynie do puszczania przez całą dobę teledysków. Taka strategia w dobie Internetu, kiedy każdy może w dowolnym  miejscu na smartfonie odpalić YouTube’a i obejrzeć dowolny teledysk, byłaby idiotyczna. Ale na litość boską, czy nie powinno być tak, że w kanale muzycznym dodatek stanowi jakieś reality show, a nie jest takim dodatkiem muzyka? Czy MTV nie powinno inwestować więcej pieniędzy w  takie widowiska jak MTV Icon, MTV Unplugged i podobne?

MTV jest dzisiaj jednym z ważniejszych ogniw kultury masowej i kształtuje nie tylko gust muzyczny, ale również trendy inne trendy – zachowania, czy na przykład modę. Nigdy nie oczekiwałem od kanałów rozrywkowych, aby swój czas w ramówce i pieniądze poświęcały na programy z misją. Od tego jest telewizja publiczna, w tym kanał TVP Kultura. Ale MTV nie tylko zaczęło mieć w dupie muzykę i jakąkolwiek misyjność – na przykład w poszerzaniu kulturalnych horyzontów młodych ludzi. MTV zaczęło zwyczajnie tych młodych ludzi ogłupiać.

Wszystkim decydentom w MTV dedykuję zatem na koniec piosenkę „Money For Nothing” zespołu Dire Straits, gdzie słyszymy między innymi słowa: „I want my, I want my MTV…”. Chcę mojego MTV. Starego, dobrego MTV. Tego sobie i wszystkim czytelnikom życzę.