1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Miłość i pokój w Korei Północnej - ten teledysk poprawi ci humor na reszę dnia

Miłość i pokój w Korei Północnej – ten teledysk poprawi ci humor na reszę dnia

Kojarzycie może indiepopowy zespół Grouplove? Cóż, od teraz powinniście, bo ekipa ta właśnie nakręciła mój ulubiony klip od baaaaaardzo dawna.

Możecie pamiętać tę grupę z jakiegoś singla z ich debiutanckiego albumu, Never Trust a Happy Song - np. Tongue Tied, który był użyty np. w reklamie Apple, a przy okazji jest też kapitalnym, przebojowym kawałkiem, więc mam nadzieję, że i tak już go dawno znacie. Tak jak i całą płytę, która może du... głowy nie urywa, ale ma sporo wpadających w ucho piosenek, całkiem zróżnicowanych i wybijających się moim zdaniem ponad indiepopowe przeciętniactwo.

W każdym razie grupa szykuje się powoli do wydania drugiego krążka, Spreading Rumours, którego premiera przewidziana jest na 17 września tego roku. Z kolei singiel do kupienia dostępny jest już teraz - problem w tym, że tylko na amerykańskim iTunes Store (album tez możemy pre-orderować tylko tam). Póki co, fani z Europy muszą się obejść smakiem i celem posłuchania co tam Grouplove ostatnio wymodziło, muszą się udać na YouTube, gdzie niezłe zamieszanie robi klip do owego singla, Ways To Go. Zobaczcie zresztą sami.

Nieźle, co? Czego by nie mówić o samym kawałku (moim zdaniem jest udany i dokładnie tego się mógłbym po tej kolorowej gromadce spodziewać), Grouplove mają zdecydowanie jaja. W końcu kto odważyłby się tak bezczelnie kopiować stylówkę Kurta Cobaina?

No dobra, ale serio - nigdy nie podejrzewałem tego akurat zespołu o potrzebę uzewnętrzniania się na tematy społeczno-polityczne, a tu nagle dowalili taką bezczelna satyrą na Kim Jong-Una i północnokoreańskie realia, że przyznam, byłem nieźle zaskoczony. Tym bardziej, że klip jest naprawdę zabawny, ale i w ogólnym rozrachunku całkiem smutny - w którymś momencie w końcu uświadamiamy sobie, że w rzeczywistości przecież Kim nie tańczy sobie w kwiecistej koszuli w swojej willi, nie wtyka kwiatków w karabiny plutonu egzekucyjnego i nie organizuje tam wielkiej imprezy. Jasne, to nie jest jakiś istotny głos w dyskusji ani żadna próba rozliczenia się z wizerunkiem Północnej Korei w zachodnich mediach, itd., bo to nie ten kaliber - ale za to jest to całkiem dosadny, zwracający na siebie uwagę, świetnie wykonany i przyciągający uwagę teledysk, który przy okazji też ma tę zaletę, że wywołuje jakieś tam emocje. Najpewniej będzie to wstydliwy uśmiech na widok pląsającego przywódcy Korei (tutaj zresztą celowo odmłodzonego dobre kilka... naście lat), ale jeśli skłoni was to też do jakichś przemyśleń - to będzie wartość dodana.

grouplove

Cóż, czekam zatem z niecierpliwością na album, no i na ten singiel, aż wreszcie trafi na Spotify albo chociaż polski iTunes. No bo w końcu jeśli samo Ways to Go potrafi sprawić, że przywódca Północnej Korei zamienia się w sympatycznego imprezowicza, to Spreading Rumours zapewne zaprowadzi pokój na całym świecie!