REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Jeden z najlepszych RTS-ów w historii powraca na GOG.com

Nazwa Good Old Games po raz kolejny okazuje się być czymś więcej, niż tylko pustym sloganem. Biblioteka GOG poszerzyła się o strategię, która na stałe została wpisana w listę gier, o których się po prostu nie zapomina.

Jeden z najlepszych RTS-ów w historii powraca na GOG.com
REKLAMA

Mowa o trzeciej odsłonie fenomenalnego The Settlers, pierwotnie wydanej w 1998 przez Ubisoft. Chociaż nawet w tamtym czasie gra nie była niczym odkrywczym, powielając to, co najlepsze z poprzednich odsłon, dawała niesamowitą frajdę. Ekonomia zaimplementowana w tytule budziła podziw, dołączony edytor wydłużał zabawę o dziesiątki godzin, tak samo jak tryb multiplayer oraz pełnokrwisty dodatek „Quest of the Amazons”. Młodsi gracze mogą teraz przecierać oczy ze zdumienia, bowiem nowsi Settlersi to zaledwie popłuczyny po świetnej marce, znanej fanom strategii na całym świecie. Nie dziwię się, po ogromnym rozczarowaniu czwórką omijam tę serię szerokim łukiem. Jak się okazuje, całkiem słusznie, bowiem każda kolejna gra to równia pochyła w błoto i utratę prestiżu, jakim dawniej mogła cieszyć się ta marka.

REKLAMA

Wszystkie wymienione wyżej elementy, takie jak edytor map czy rozszerzenie, znajdują się w paczce oferowanej przez GOG.com. The Settlers 3: Ultimate Collection zawiera ponadto ścieżkę dźwiękową, trzy awatary, tapety oraz podręcznik. Cena takiego pakietu to 9.99 amerykańskich zielonych. To jedna z droższych stawek, które żąda GOG za odświeżone klasyki. Rozumiem zapłacić tyle za fenomenalnego, niepowtarzalnego System Shock 2. W tym wypadku mam dylemat. Z jednej strony chciałbym odpalić trzecich Settlersów na swoim Windows 8, ze łzą w oku wspominając stare, dobre czasy. Rozsądek podpowiada mi jednak, żeby poczekać parę tygodni/miesięcy, kiedy gra będzie do kupienia za połowę swojej aktualnej wartości.

REKLAMA

Mimo wszystko, cieszę się, że Settlersi w końcu wylądowali tam, gdzie ich miejsce. Klasyka gatunku w najlepszym wydaniu. To jedna z pozycji, których wciąż brakowało w bibliotece Good Old Games. Może nie na tyle fenomenalna, aby płacić za nią 10 dolarów (za tyle kupiłem dzisiaj trzeciego Battlefielda w edycji cyfrowej), niemniej najnowsza oferta GOG ma u mnie zaklepane miejsce w zakładkach przeglądarki. Z tą grą jest jak z Heroes III. Im dłużej poczeka, tym lepsza się wydaje.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA