REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Mobile

Przegląd płatnych aplikacji na AppStore #3

W tym oto trzecim już zestawieniu wartych uwagi płatnych appek na AppStore przyjrzymy się przede wszystkim grom, na dodatek spod dobrze rozpoznawalnych marek - tak się bowiem złożyło, że to właśnie one liderują w rankingach popularności. Wcześniej jednak...

Przegląd płatnych aplikacji na AppStore #3
REKLAMA
REKLAMA

...zaczynamy od mobilnej wersji kombajnu graficznego, którego przedstawiać chyba nie trzeba. Adobe Photoshop Touch to w zasadzie na chwilę obecną jedyny słuszny wybór dla bawiących się w obróbkę grafiki na ekranie tabletu - appka nie jest bowiem dostępna na iPhony, co jest jak najbardziej zrozumiałe, bowiem przy tej ilości menusów i opcji, operowanie na małym ekranie smartphone'a mijałoby się z celem. Za niewygórowaną cenę 8,99€ otrzymujemy jednak aplikację wypakowaną funkcjonalnościami znanymi ze starszego brata, dostosowanymi do wygodnej obsługi za pomocą ekranu dotykowego. A na dokładkę ułatwiające  życie usługi synchronizacji i przechowywania dokumentów w chmurze. I choć mobilny Photoshop nie zastąpi profesjonalnym grafikom wersji desktopowej w połączeniu z myszą czy tabletem graficznym, to dla użytkowników z pewnym nabytym już zakresem umiejętności, lubiących się w obróbkę grafiki bawić, będzie to naprawdę godna uwagi alternatywa, funkcjonalna i wygodna, a przy tym o niebo tańsza.

Zgodnie z obietnicą - przechodzimy teraz do gier. Pierwszej z nich na pewno przedstawiać nie trzeba, bo idę o zakład, że z rozmaitymi wcieleniami robaków spotkał się na jakimś etapie swojego życia każdy fan elektronicznej rozrywki. Worms 2: Armageddon to oznaczona tak znajomym dla wielu graczy podtytułem kontynuacja pierwszej odsłony mobilnych Wormsów, wprowadzająca do rozgrywki sporo usprawnień i nowych funkcjonalności - do kupienia za zaledwie 0,89€. Poprawiono także grafikę oraz jakość gry sieciowej - ta dostępna jest swoją drogą zarówno przez Wi-Fi, jak i Bluetooth. Worms 2 to kupa rozrywki zarówno w towarzystwie znajomych, jak i solo - na graczy czeka m.in. kampania, samouczek, masa broni do odblokowania i góra bonusów do zebrania. I choć do gry zaimplementowano zarówno znajome bronie z poprzednich części, jak i sporo zupełnie nowych - nic nie równa się precyzyjnemu strzałowi z bazooki między robacze oczy.

Wormsom często zarzuca się powtarzalność i syndrom odgrzewanego kotleta. To jednak jest nic. Co powiecie zatem na Temple Run: Oz? Tak, tak - to wciąż ten sam koncept, co opisywane przeze mnie wcześniej Temple Run 2 i Temple Run: Brave. Najwyraźniej Disney zamierza teraz każdy swój nowy kinowy tytuł przerobić na odsłonę Temple Run, no bo w sumie jaki to problem podmienić modele postaci i trochę tekstur? Tym razem uciekającym jest tytułowy Oz (w filmie grany przez Jamesa Franco) - i zamiast przed jakąś niezidentyfikowaną kreaturą czy niedźwiedziem Mor’Du, tutaj ucieka przed... latającymi pawianami. Film chętnie zobaczę, grę sobie na pewno odpuszczę. Jeśli jednak nie jesteście zaznajomieni z tym zyskującym coraz większą popularność gatunkiem runnerów, Temple Run: Oz może być dobrym wyborem, w końcu film jeszcze nie wszedł na ekrany polskich kin - będziecie więc zdecydowanie na czasie. Z drugiej strony, takie Temple Run 2 jest dostępne za darmo, z kolei za wersję Oz, producent życzy sobie 0,89€.

Tymczasem, oto kolejna propozycja dla posiadaczy jabłkowych tabletów - do ich rozdzielczości dostosowano grę Civilization Revolution. Cykl Sida Meiera jest już legendą branży gier i naturalną koleją rzeczy jest jego ekspansja na rynku mobilnym czy przeglądarkowym. iPadowa Cywilizacja opiera się na tych samych zasadach, co komputerowe odsłony - wybieramy więc jedną z 16 cywilizacji i prowadzimy ją przez kilkadziesiąt tur, zdobywając nowe tereny, technologię i osiągnięcia kulturalne. Co najważniejsze, oprócz pojedynkowania się z komputerowymi oponentami, do zabawy zaprosić możemy do 3 znajomych - a wówczas zabawa naprawdę nabiera rumieńców. Warto sprowadzić, choć pewnie fani serii już dawno noszą grę zawsze przy sobie na swoim tablecie. Nawet mimo całkiem wysokiej ceny w wysokości 5,99€.

I ostatnia pozycja, również dla oldskulowych graczy, którzy jeszcze pamiętają wczesnego Gierka, a może i nawet Piłsudskiego: Carmageddon. Dla tych, których to szaleństwo ominęło, już tłumaczę, o co chodzi: jest to taka specyficzna gra wyścigowa, gdzie grzeczne ściganie się jest dla frajerów - a punkty zdobywa się głównie zamieniając przechodniów (i krowy!) w krwawe plamy, ewentualnie rozbijając samochody swoich równie szalonych oponentów. Gra była na cenzurowanym od samego początku, a w wielu krajach zabraniano jej rozpowszechniania. Teraz, ten kawałek kontrowersyjnej historii gier można zobaczyć na własne oczy, uiszczając 3,59€.

REKLAMA

***

I na tym kończymy to zestawienie - powyższe gry na pewno umilą niejeden nudny wykład czy chwilę przerwy w pracy, co nie znaczy rzecz jasna, że to jedyne godne uwagi propozycje w AppStore. Zachęcam do samodzielnego przeszukiwania jego zasobów - znaleźć można tam znacznie więcej ciekawych aplikacji.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA