1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Wiedźmin: Krwawy Szlak [mobile]

Bolesny cios w serce wszystkich komórkowych graczy zadała telefonia Play, która pozyskała mobilną wersję Wiedźmina na wyłączność. Teraz, jeśli macie ochotę na zmierzenie się z Białym Wilkiem w wydaniu przenośnym, musicie skombinować kartę sim sieci Play. Co jest jednak najciekawsze - kurczę, warto!

Producentem mobilnej wersji The Witcher jest polskie (jakżeby inaczej!) studio Breakpoint. Wprawdzie ma ono kilka mniej znanych produkcji w dorobku, jednak muszę przyznać, że to właśnie teraz, bez wątpienia, stworzyli swoje opus vitae! Ich dzieło reprezentuje bowiem najwyższy światowy poziom, a pod wieloma względami przewyższa nawet konkurencję, na czele której stoi Gameloft czy EA Mobile!

Wiedźmin: Krwawy Szlak

Wcielamy się w postać Geralta, osobnika o nadludzkich możliwościach, a przy tym bezbłędnie władającego bronią białą. The Witcher to gra platformowa, w której przemierzamy lokacje w sposób podobny, jak miało to miejsce w przypadku komórkowych Prince of Persia, Splinter Cell czy Assassin's Creed. Różnicę stanowi natomiast aspekt RPG, który w tym przypadku jest wyraźnie zauważalny. Każdy ukończony etap wiąże się z rozwojem głównego bohatera, czyniąc go coraz silniejszym, co jest w sumie logiczne, gdy weźmie się pod uwagę stale rosnący poziom trudności.

Wiedźmin: Krwawy Szlak

Etapów w grze jest kilkanaście, chociaż podzielono je na zaledwie kilka różnorodnych grup. Są mroczne lasy, cmentarze, zamki, moczary, dla każdego coś miłego. W owych lokacjach roi się od potworów, których (jak mi się wydaje) życiowym celem jest utrudnienie naszej podróży. Walka jest w zdecydowanej większości przypadków nieunikniona. W celu pokonania niektórych z tych stworów trzeba posłużyć się elementami taktyki i intelektem. Szybkie naciskanie przycisku odpowiedzialnego za atak bywa bowiem momentami niewystarczające. Ha, cóż za nowość w mobilnych platformówkach!

Wiedźmin: Krwawy Szlak

Na czym polegają te niezwykłe metody? Po pierwsze - Wiedźmin dysponuje dwoma różnymi rodzajami broni białej. Niektóre kreatury są bardziej podatne na ciosy z jednego miecza, inne z drugiego. Na przykład wilki niespecjalnie lubią się ze srebrem… Jakby tego było mało, Geralt posiada przecież umiejętność rzucania zaklęć. W sumie mamy cztery ich rodzaje - atak ogniem, zamrażanie przeciwnika, odpychanie go i rzucenie tarczy ochronnej. Ukończenie każdego etapu daje możliwość ulepszenia wybranej z umiejętności. Ale to nie wszystko! Dodatkowo na planszach autorzy rozmieścili specjalne zioła, z których nasz drogi bohater jest w stanie tworzyć mieszanki podnoszące siłę, prędkość, itp.

Wiedźmin: Krwawy Szlak

To jest naprawdę świetna sprawa, zwłaszcza, że cały ten postęp jest jak najbardziej zauważalny w trakcie zabawy. Nasz bohater staje się coraz sprawniejszy w walce. Zresztą ten, dominujący w grze akcent został zrealizowany na naprawdę przyzwoitym poziomie. Z przyjemnością włada się mieczem stosując efektowne combosy i bloki. Fantastycznie wygląda też Wiedźmin biegnący z olbrzymią prędkością po planszy i przeskakujący swoich przeciwników. Mam jedynie malutkie zastrzeżenia co do projektu etapów, w których często łatwo jest się pogubić, na dodatek wskoczenie na dane platformy nie zawsze wydaje się być możliwe, jeżeli naszą postacią zrobimy o jeden krok za wiele.

Wiedźmin: Krwawy Szlak

Również oprawa audiowizualna trzyma bardzo wysoki poziom. Jestem pod wrażeniem pietyzmu, z jakim Breakpoint przyłożyło się do animacji głównego bohatera i jego przeciwników. Ponadto pojawiające się w grze tła i lokacje znakomicie podkreślają klimat produkcji, chociaż mogłyby być nieco bardziej kolorowe. Jest to już jednak uwaga tak bardzo subiektywna, jak tylko jest to możliwe. Ogólnie - kawał dobrej roboty. Również z dźwiękiem, który trzyma w napięciu.

Wiedźmin: Krwawy Szlak

Dobre i polskie! Wiedźmin na pecety okazał się jedną z najlepszych gier roku, a Wiedźmin na komórki… jak dla mnie jest jedną z najlepszych komórkowych gier roku 2007! I to niesamowite, bo wylansował go wydawca o budżecie nieporównywalnie mniejszym od gigantów rynku mobile. Tak trzymać, panowie!