1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Simon the Sorcerer 4

Szafa. Spojrzenie na ten mebel uzmysłowiło Szymonowi upływ czasu. Trochę go minęło od ostatniej wizyty po "drugiej" stronie. Rzeczywistość, która aktualnie stała się jego udziałem w zupełności mu wystarczała. Niestety, wizja z udziałem Alix nie pozostawiała złudzeń - czas najwyższy wracać do pozostawionych w innym wymiarze Przyjaciół. Westchnął ciężko i otworzył drzwi masywnej Szafy.

Simon the Sorcerer

Szymon - Czarodziej wraca! Pogłoski o jego śmierci okazują się mocno przesadzone i przedwczesne, oraz pozbawione racjonalnych przesłanek. Kontynuacja serii cieszących się uznaniem (z wyjątkiem zupełnie spapranej części trzeciej cyklu) przygód nastoletniego Szymona staje się faktem. A już niemal wydawało się pewne, że fatalna ostatnia część opowieści o nim utrupiła go bezpowrotnie. Na szczęście dla Wszystkich tak się nie stało. Czego zatem możemy oczekiwać?

Wskrzeszeniem cyklu Simon the Sorcerer w odsłonie numer 4 zajęło się studio niemieckich Twórców, znane z wcześniejszego projektu The Fall o nazwie Silver Style. Z wieści dochodzących z kręgu developerów wynika, że podjęte w tej sprawie działania mogą zakończyć się sukcesem i oby tak się stało. Dobitnie świadczy o właściwym kierunku podjętych zamierzeń fakt, iż Twórcy do pracy nad projektem zaprosili Mike'a i Simona Woodroffe, znanych doskonale z wcześniejszych prac przy tworzeniu gier z udziałem Szymona - Czarodzieja.

Simon the Sorcerer

Część czwarta ma charakteryzować się powrotem do "źródeł". Żadnych eksperymentów z grafiką 3D na kiepskim poziomie! W pięknie prerenderowanych tłach pysznić się będą postacie w pełni trójwymiarowe, a wszystko to pociągnięte kreską i kolorem rodem z baśniowych klimatów. A całość ma być połączona z niesłychaną dbałością o detale i szczegóły. Krótko mówiąc ma być pięknie, a Twórcy zapewniają, że szata dźwiękowa idealnie współgrać ma z grafiką. Z enuncjacji skąpo sączonych z producenckich kręgów wynika, że efekt finalny powinien znaleźć się porównywalnie w okolicach niezapomnianej "Syberii", czy też "Still Life". W tym miejscu ponownie użyję znowu słowa - oby!

Można uznać, że znamy w stopniu, co prawda znikomym okładkę nowej księgi przygód Szymona - Czarodzieja, ale co z zawartością? Czym uraczy Nas fabuła? Nim do niej dotrzemy malutka garść innych informacji. No cóż, plany Twórców są ambitne. W założeniu nowa odsłona przygód Szymona ma być klasyczną grą przygodową z interfejsem click & point, bez żadnych "nowatorskich" udziwnień.

Simon the Sorcerer

Mało tego, Autorzy w trosce o Nasz wzrok postanowili zastosować element podświetlanych przedmiotów, potrzebnych dla przeprowadzenia rozgrywki. Wielce pożyteczna to inicjatywa i dbająca nasz, co by tu nie powiedzieć w większości znakomitej nadwyrężony organ wzroku. Odpadnie poszukiwanie "fantów" pomiędzy pikselami.

Udogodnień ma być nawiasem mówiąc znacznie więcej. Wprowadzony zostanie system stopniowanych podpowiedzi wizualizowanych różdżkami, które co prawda pomagać będą, ale "leniuchom intelektualnym" w podsumowaniu punktowym gry raczej nie pomogą. Prosta zasada - więcej "ściąg", a mniej wysiłku skutkować będzie zdobyczą punktową w podsumowaniu. Mnie odpowiada to setnie! Na zaostrzenie apetytu Graczy powiem tylko, że to nie jedyna, jakże pożądana modyfikacja.

Simon the Sorcerer

Czas na słów kilka o fabule, skoro nie uczyniłem tego jakiś czas temu (kilkanaście wierszy tekstu). Tu też można mieć nadzieję wsłuchując się w zapowiedzi Autorów na znaczącą zmianę w stosunku do poprzednich części, że nie wspomnę "niewypału" nr. 3. Otóż, główny bohater, dobrze nam znany Szymon - Czarodziej ulegnie przeobrażeniu. Z średnio sympatycznego "nygusa" strzykającego złośliwym jadem zza zaciśniętych zębów ma się przeobrazić w miarę normalnego nastolatka (ciekaw jestem, co to określenie oznacza?). Rzecz jasna, nie zabraknie mu i tym razem złośliwości zmieszanej z dystansem do kontekstu sytuacyjnego, ale będzie go to sytuować w okolicach znanych z lektur Terrego Pratchetta, czy też mnie znacznie bliższego "Cyrku Monthy Pythona". Już ta okoliczność zapowiada się więcej, niż smacznie. Dzięki splotowi wydarzeń powróci on za pośrednictwem wspomnianej we wstępie Szafy do krainy Magii. Ku swojemu zdziwieniu skonstatuje, że jego nieobecności przez kilka kolejnych lat nikt nie zauważył, mało tego poszczególne okoliczności, z którymi się zetknie świadczą o tym, że krainy tej nigdy nie opuszczał! Jaki z tego wniosek? Dosyć karkołomny, ale jedynie słuszny. Ma nasz Szymon dublera, który na jego rachunek mota kolejne historie! W tym wypadku, tak podejrzewam, każdy by się wnerwił! Pora, zatem na wyjaśnienie tej historii. I tu właśnie zaczyna się ta historia, dodatkowo wzmocniona motywem stanu groźnego zagrożenia krainy Magii i jego Przyjaciół. Oj! Będzie się działo, będzie się działo, że przytoczę Klasyka! Obdarzeni mamy zostać możliwością kierowania poczynaniami obu postaci, co już zapowiada się nieźle. Do tego, jak to bywa w grach przygodowych na drodze do wyjaśnienia historii natrafimy na to, co esencją jest gier przygodowych, czyli zagadki. Znacząca ich część ma mieć charakter logiczny, ale studząc obawy mniej wprawnych w tej dziedzinie Graczy powiem, że tu z odsieczą przybędzie wcześniej wspomniany system podpowiedzi "różdżkarskich". Dodatkowo, zbierane w czasie rozgrywki przedmioty i umieszczone w "plecaku" Szymona po zastosowaniu właściwych operacji staną się kluczem dla kontynuacji przygody. Czym sprawa się zakończy, w głównej mierze zależeć będzie od Gracza.

Simon the Sorcerer

Czytając i śledząc materiały dotyczące gry Simon the Sorcerer 4 doszedłem do wniosku, że jeśli spełnią się w z dokładnością w przybliżeniu stuprocentową zapowiedzi Autorów będziemy mieli do czynienia z pełnokrwistą grą przygodową, godną wydania na nią tak ciężko zarabianych przez Nas pieniędzy. Mam cichą nadzieję, że tak właśnie się stanie. Teraz Nam, czyli Graczom pozostaje tylko jedno. Oczekiwanie na premierę tego tytułu i oby obyło się bez "obsuw" terminowych tak popularnych w ostatnim czasie. Pozdrawiam Wszystkich Graczy Płci Obojga!

Mariusz PIRX Janas