1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Nowe marki w branży 2007/2008

Od dawna ludzie narzekają na powtarzalność gier, mało oryginalności w branży - na szczęście rok 2007 przyniósł parę zmian, a wszystko wskazuje na to, że ta tendencja utrzyma się na dłużej. Gracze mają okazję zagrać w tytuły niebędące którąś tam z kolei częścią hitu, który dawno temu stracił klimat poprzednika. Przykładów tego odcinania kuponów są setki i każdy z Was myśli tutaj o choć jednym. Przed Waszymi oczyma moje subiektywne zestawienie najciekawszych nowych gier, być może nowych serii. Ostrzegam - kolejność całkowicie losowa.

1. Assassin's Creed

Cóż innego mogłoby znaleźć się na tym miejscu, gdyby nie dzieło Jade Raymond i spółki - ostatnio każdy rozmawia o tym intellectual property, które udało się wyjątkowo dobrze. Owszem, nie zabrakło wad, ale przyćmiewają one tutaj szeroką gamę zalet i klimat rozgrywki. Ubi Montreal, twórcy gry, mają bardzo bogate doświadczenie, także w dostarczaniu nowych marek. Stworzyli oni między innymi serię Splinter Cell, Prince of Persia i Naruto: Rise of a Ninja.

Assassin's Creed

Assassin's Creed już od samego początku zapowiadany był hucznie, nikogo nie zdziwiła niesamowita jakość gry. Innowacji także nie zabrakło - rozgrywka opiera się na unikaniu strażników, skakaniu po dachach budynków i efektownych walkach - wielu oczekiwało czegoś zupełnie innego, Hitmana w średniowieczu - mimo to twórcy postawili na swoim i dostarczyli nam bardzo dynamicznej rozgrywki. Czekamy na dwie następne części, pierwsze AC kończy się bardzo niemiło, w samym środku akcji.

Mass Effect

2. Mass Effect

Kolejna trylogia, tym razem (prawdopodobnie) ekskluzywnie tylko na boksika 360. Gra bardzo tradycyjna, wykonaniem przypomina stare RPG od Black Isle. Niektórzy narzekają, że przegadana - inni z kolei cieszą się z przeolbrzymiej ilości dialogów. Szokuje także długością, zadziwia wykonaniem. Można nazwać Mass Effect dziełem kontrowersyjnym - podobnie jak Blue Dragon sporo tu rozwiązań, które niektórym graczom się nie spodobają, zbierając przy tym sporą garstkę fanów. Serii zabrakło innowacyjności - ale nie ma nad czym rozpaczać. Klasyczne podejście do tematu to ostatnio coś rzadko spotykanego, przez co nie można wprost powiedzieć, że gra zżyna z innych tytułów. Pamiętajmy także o efektownym połączeniu strzelaniny z RPG, jakże rzadko spotykanym.

The Club

3. The Club

Burnout strzelanin - pojęcie te opisywało już wiele gier, choć na razie ani jedna z nich nie okazała się być tak dynamiczna jak seria Burnout. The Club prawdopodobnie okaże się być pierwszym udanym projektem, w końcu nikt nie zna się tak dobrze na dynamicznych seriach jak Bizarre Creations, twórcy Project Gotham Racing. Klub będzie bardzo szybką strzelaniną opierającą się na pokonywaniu rosnących w siłę przeciwników i zbierania punktów, kudosów. Innowacyjności nie będzie - ale po co komu silenie się na oryginalność, gdy graczom starczy po prostu najkrwawszy sport tego wieku? Zagramy już w styczniu!

Army of Two

4. Army of Two

Coop stał się gwiazdą przeszłości - mimo iż garstka zapaleńców takich jak ja męczy nadal System Shocka 2 przez sieć, grając ze znajomym - ostatnio producenci o tym zabytku niestety zapominają. Przypomni nam to pojęcie Army of Two, gra od Electronic Arts - projektującego ostatnio o dziwo parę oryginalnych serii, a nie kolejną Fifę. Army of Two przypomina nieco opisywanego przed chwilą The Club - efektowne strzelaniny, wyglądające nieco jak te w Kane and Lynch. EA mówi już teraz - wyjdzie z tego megahit. Sami zobaczymy dopiero wiosną roku 2008, już czekamy.

5. Afrika

Boksik dostał już Viva Pinata, teraz Japończycy szykują grę simsopodobną na PS3 - Afrika. Na razie nie wiemy niczego szczególnego, prawdopodobnie będzie to coś podobnego do gier z serii Jurassic Park, może to kolejna symulacja myśliwego - a może po prostu ładny wygaszacz ekranu będący też benchmarkiem.

Afrika

Nad grą pracują naprawdę zdolni ludzie, więc Afrika swój potencjał ma. Dotychczas premiera planowana jest tylko w Japonii, ale znając szum generowany wokół tego tajemniczego dzieła - pewnie zawita także w Europie i reszcie świata.

Turning Point: Fall of Liberty

6. Turning Point: Fall of Liberty

Twórcy gier video nie upodobali sobie historii alternatywnych i dotychczas niewiele było gier pozwalających zobaczyć co by było, gdyby... Turning Point ukaże nam co stałoby się po śmierci Winstona Churchilla już w 1931 roku. Anglia poddałaby się Niemcom po ciężkiej walce bez wsparcia USA - które olałoby Nazistów. Dopiero inwazja Szkopów poruszyłaby Jankesami - ale na obronę byłoby za późno. W roku 1952 Nowy Jork zaatakowany i całkowicie wchłonięty przez Nazistów nie zostawiłby Amerykanom nadziei. Sami wcielimy się w agenta i prawdopodobnie zatrzymamy maszynę wojenną własnymi rękoma - Turning Point będzie skradanką z przepiękną grafiką i masą innowacyjności. Codemasters pokaże nam co znaczy termin "świetna gra" już w 2008 roku.

Haze

7. Haze

PC-towcy cieszą się Crysisem, pudełkowcy serią Halo, zaś fanboje PS3 czekają na Haze - efektowną strzelaninę osadzoną w niedalekiej przyszłości. Free Radical Desings przygotuje nam kolejną mało oryginalną strzelaninę - nic w tym szczególnie oryginalnego, ale nie zabraknie dynamicznej akcji. Wcielimy się w tego dobrego, walczącego z terrorystami - fabuła spada na drugi plan, gra oczekiwana jest głównie przez to, iż twórcy nazywają ją pokazem możliwości Playstation 3. Sami zobaczymy na co stać konsolę w 2008 roku.

Okami

8. Okami

Jeśli miałbym wskazać najbardziej innowacyjną grę tego zestawienia, na pewno byłaby nią Okami. Te japońskie dzieło któremu najbliżej chyba do przygodówki ukazało się w Europie w tym roku, choć konwersja na Wii zapowiadana jest już na 2008. Gra pozwala nam wcielić się w Ōkami Amaterasu, boginię słońca. Przez wiele godzin zwiedzać będziemy dawną Japonię poznając jej mity i folklor - wszystko to oprawione w genialną grafikę. Widząc jakość Okami szkoda tylko, że twórcy - Clover Studios - to firma martwa. Chcemy więcej takich serii albo chociaż drugiej części!

Dead Space

9. Dead Space

To już kolejna gra w zestawieniu od Electronic Arts - jak widać firma potrafi stworzyć coś unikatowego, oryginalnego. Mroczny horror wiele czerpiący z System Shocków i Silent Hillów - na pierwszy rzut oka nic oryginalnego, choć okazuje się, że gra ma "coś" w sobie, zapewne ten ciężki klimat. O dziwo zabraknie efektownych strzelanin - EA postawiło na realizm i nasz bohater - inżynier - nie będzie miał w ekwipunku miniguna. Miejmy nadzieję, że duchowy następca System Shocka 2 nie okaże się podłą podróbką.