O ile jazdę na motorze w rzeczywistym świecie uwielbiam, tak nigdy nie mogłem się przekonać do gier traktujących o śmiganiu jednośladami. Być może to dlatego, że na PC po prostu nie ma tworów z tego gatunku trzymających jakiś sensowny poziom. Wyjątkiem może być Moto GP 3, ale prawdę mówiąc i to kicha, przynajmniej w moim odczuciu, bo nigdy nie dane było mi ukończyć tej gry z sukcesami - zwyczajnie mnie nudziła. Jednak kiedy szanowny Loon spytał kto reflektuje na Moto Racera 3, ochoczo zgłosiłem się. Nie wiem co mnie podkusiło, prawdę mówiąc trochę tego żałowałem, kiedy do drzwi zapukał listonosz z paczką zawierającą grę. Moje obawy niestety potwierdziły się.

Moto Racer 3

Moto Racer 3 jest, jak sama nazwa wskazuje, trzecią częścią popularnej w pewnych kręgach gry, której pierwsze odsłony ponoć przebijają trójkę pod każdym względem. Cóż, prawdę mówiąc jestem w stanie w to uwierzyć, choć nie grałem w Moto Racera 1 i 2. W grze nie ma w ogóle żadnego systemu mistrzostw, obecnego w innych grach tego typu. Na początku tworzymy swój profil, podając niezbędne dane, i wybieramy między trybem Single i Multi. Tryb Single podzielony jest na 5 kategorii wyścigów, z których wyróżniamy Speed, czyli jazdę ścigaczem po specjalnym torze, SX/MX - wyścigi motorów crossowych po zamkniętych torze żużlowym, Trial, w którym mamy do dyspozycji specjalny motor do akrobacji bez siodła i musimy pokonać kilka torów z przeszkodami, a także Freestyle, gdzie zostajemy rzuceni na owalną arenę z ustawionymi hopami i mój faworyt - Traffic, czyli jazdę jeden na jednego w ruchu ulicznym na okrążenia. Jeśli wybierzemy tryb Friendly Race mamy możliwość ustawienia ilości okrążeń oraz oponentów w niemal każdym typie wyścigów, jednak znacznie atrakcyjniejszy jest tryb Competition, w którym za odpowiednie miejsca możemy wygrać kredyty, które stanowią walutę w Moto Racerze 3. Za daną ilość kredytów możemy kupić w sklepie różne dodatki do gry. Takimi dodatkami mogą być np. nowe trasy, bądź klasy motorów o pojemniejszych silnikach, ale także nowych, często zabawnych jeźdźców, których poczynaniami na torze będziemy kierować.

Moto Racer 3

Po wybraniu trybu, klasy zawodów i motoru, zaczynamy wyścig. Model jazdy jest całkiem przyjemny, ale daleko mu do realizmu, zwłaszcza jazda motorem crossowym bardzo nie przypadła mi do gustu. W tej kwestii mistrzem pozostaje MX vs ATV Unleashed z poprzedniego roku. Przyznam, że to właśnie tego typu wyścigi bardziej mnie interesują, aniżeli jazda ścigiem po torze, dlatego zawiodłem się podwójnie, widząc, jak żałośnie zostało tu to rozwiązane. Co więcej, zdziwiło mnie w jaki sposób gra rozstrzyga, kiedy po skoku jedziemy dalej, a kiedy spadamy z siodła. Wygląda mi na to, że zależy to tylko i wyłącznie od łutu szczęścia, jaki towarzyszy nam podczas lądowania. O wiele lepiej pod tym względem wypada jazda ścigaczem po asfalcie.

Po zbyt szybkim wejściu w zakręt bardzo prawidłowo wyrzuca nas razem z motorem poza trasę, a na trawie da o sobie przypomnieć wielka moc naszej maszyny, przez co z trudem powracamy na tor. Nie podobają mi się za to animacje przepychanek między przeciwnikami na torze, wygląda to niewiele lepiej, niż w takim syfie jak Maluch Racer, gdzie po "przygrzmoceniu" w wóz oponenta na krótką chwilę przyklejamy się do niego, po czym odrzuceni szusujemy bokiem kilka metrów. Po zbyt mocnym uderzeniu w motor przeciwnika spadamy z pojazdu, co już wygląda dość realistycznie, po czym niewidzialna ręka podnosi motor i sadowi tyłek gracza na siodle.

Moto Racer 3

Moto Racer 3 ma już swoje lata, co widać nawet na przykładzie grafiki. Modele motorów są dość kanciaste i raczej mało szczegółowe nawet w najwyższych detalach, jeszcze gorzej wyglądają modele samochodów w Trafficu. Otoczenie nie wyróżnienia się od reszty, jest po prostu słabe graficznie, choć trzeba przyznać, że projektanci tras postarali się, jeśli chodzi o ich wystrój. Tylko co z tego, skoro większość z urozmaiceń stanowią różnorakie reklamy. Można narzekać na grafikę, ale należy pamiętać, że gra ta miała swoją premierę 6 lat temu. Tym niemniej zdziwiły mnie wymagania minimalne tej gry - do czego tu potrzebny jest procesor PIII 600MHz? Widziałem ładniejsze gierki nawet na moim P2 300MHz lata temu. Dźwięk również nie powalił mnie na kolana. W menu i podczas wyścigów towarzyszą nam podobne do siebie nudne i sztampowe utwory instrumentalne, które bardziej nużą niż bawią. Dźwięki motorów, choć dość różnorodne, brzmią dziwnie, zupełnie, jakby nagrywali je dyktafonem z komórki... Jako takich, dialogów w grze nie ma, czegoś takiego jak pilot, tu nie uświadczymy. Co więcej gra nie została nawet spolszczona, chociaż to akurat nie jest duży problem, ponieważ tekstu nie jest dużo i wydaje mi się, że nawet osoba, która zupełnie nie zna angielskiego, z małą pomocą słownika albo i nawet bez, z łatwością poradzi sobie w z poruszaniem się po menu.

Moto Racer 3

Podsumowanie Moto Racera 3 nie jest trudne. Jest to gra zwyczajnie średnia, średnia właściwie w każdym jej aspekcie poczynając od grywalności, a kończąc na grafice. Z czystym sumieniem nie mogę jej polecić nikomu, kto choć trochę nie interesuje się motocyklami. W dodatku, gra jest dość droga jak na swoje lata i poziom, jaki prezentuje. Gdyby kosztowała, powiedzmy 20zł nie było by mowy, a tak... Cóż, lepiej kupić Moto GP 3.