1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Historia serii Prince of Persia i jej stwórcy

Jordan Mechner - osoba, którą darzę ogromnym szacunkiem i dziękuję za stworzenie jednej z moich ulubionych gier na PC, a wówczas na "Amisię". Gdyby nie on, nie ujrzelibyśmy tak genialnej serii, jaką na pewno jest Prince of Persia. To dzięki niej amerykański programista zdobył uznanie graczy i wielką sławę. A jeszcze dodam, że zanim zajął się tym projektem, stworzył małą gierkę "Karateka" - też wartą zapoznania się bliżej.

Jordan Mechner we własnej osobie.
Prince of Persia

Urodzony w Nowym Jorku w 1960 roku Pan Mechner od początku myślał o tworzeniu gier i jak widać było mu to przeznaczone. Pierwsza wersja Prince'a ukazała się na 8-bitowe komputery Apple II w 1989 roku, lecz po niedługim czasie doczekaliśmy się jej także na większości dostępnego wtedy sprzętu (również konsol) i za dzieło to odpowiadał praktycznie sam Jordan z pomocą Dana Gorlina, Leila Bronsteina Avrila Harrisona i Jamesa St. Louisa. Gra na tamtejsze czasy zachwycała niezwykle płynną animacją i zawierała 13 długich poziomów. A naszym głównym celem było uratowanie Księżniczki z rąk okrutnego Wezyra Jaffara. Lecz zadanie to łatwe nie było, bo na każdym etapie czyhały na nas pułapki (i te piękne kolce!:)) i żądni krwi sługusy nasiąkniętego złem do szpiku kości Wezyra. Ale to nie jedyne trudności jakie na nas czekały na drodze do uroczej wybranki. Oprócz różnej maści wrogów (także tych nieumarłych) twórca postanowił nam uprzykrzyć życie, ograniczając czas gry do 1 godziny! A jaka satysfakcja była po ukończeniu :). A po "happy-endzie" znowuż chciało się raz jeszcze zaliczyć PoP-a - czuć w niej było magię (i nadal czuć), przez to nie można było odejść od peceta. Prince of Persia została przetłumaczona na wiele języków, dzięki temu pozyskała - prawie na całym globie - rzeszę fanów, tak dużą, że ojciec Księcia postanowił stworzyć część drugą - The Shadows & The Flame.

Prince of Persia 2: The Shadow & The Flame

W 1993 roku Jordan Mechner pod skrzydłami Broderbund Software spłodził nową odsłonę serii. Gra miała o wiele lepszą oprawę audio-wizualną, klimat też uległ zmianie, stał się bardziej bajkowy, a levele żywsze i kolorowe. Prince of Persia 2, mimo że była pod wieloma względami lepsza niż część pierwsza, nie zdobyła już takiej popularności jak pierwowzór. A szkoda, bo bezapelacyjnie na to zasługiwała. Sam osobiście spędziłem przy niej mniej czasu, niż przy "jedynce", ale nie uważam jej za coś gorszego, bo w rzeczywistości urzekł mnie jej klimat, który po prostu bardziej mi podpasił.

I tak naprawdę do 2003 roku nie zobaczyliśmy żadnej dobrej gry z Księciem Persji w roli głównej. Jednak w 1999, już bez ojca serii, wyszła Prince of Persia 3D. Pokuszono się tym razem o przejście w trójwymiar, co jednak nie można zaliczyć na plus. Miał być hit, a wyszedł kit. Jednym słowem - klapa. Ale jak mogło się coś udać, jeśli prac nad grą nie nadzorował Mechner? Nie warte zachodu, dziwił mnie brak tabliczki na pudełku - Nie dotykać pod żadnym pozorem, bo grozi rozczarowaniem!

Prince of Persia 3D

Świetnie już wtedy prosperujące studio UbiSoft postanowiło wskrzesić owe dzieło. W 2001 roku podpisano umowę z projektantem pierwotnej wersji. Początkowe wyniki prac przedstawione Mechnerowi nie przyjęły się z aprobatą. Lecz ludzie francuskiego koncernu dali z siebie wszystko i po kilkuletniej, ciężkiej robocie pod przewodnictwem i zgodą ojca PoP-a wydano w 2003 roku nową odsłonę o podtytule The Sands of Time. Gra praktycznie od razu zyskała dużą sławę, a zawdzięczamy to innowacyjnym pomysłom (m.in. kontrolowanie czasu), przepięknej oprawie audio-wideo oraz przede wszystkim zachowaniu starego klimatu! Prince of Persia Piaski Czasu uważa się za jeden z lepszych, jak nie najlepszy remake, jakie nasze oczy widziały dotychczas.

Jedna z najważniejszych walk w historii gier komputerowych

I tak pod patronatem Ubi ukazały się jeszcze kontynuacje wydanej w 2003 odświeżonej wersji, a mianowicie mowa tutaj o Warrior Within oraz ostatniej jak na razie części The Two Thrones (bardziej obszerne opinie na temat nowszych odsłon znajdziecie również w temacie numeru). Krążą po sieci plotki o Prince of Persia 4, lecz oprócz paru artów i szkiców niewiele wiadomo. Dla mnie seria się skończyła na Dwóch Tronach (przy okazji rzeknę dobre słówko - naprawdę świetne). Całkowitym niewypałem okazała się Prince of Persia 3D, ale ją można pominąć milczeniem. Ona nie powinna się narodzić, na takie crapy nie ma miejsca w tak doskonałej serii!

Aż łezka się w oku kręci

Na koniec życzę Panu Jordanowi Mechnerowi jeszcze bardziej dopracowanych gier i żeby jego dzieła bawiły równie dobrze każdego i może dodatkowo jakiegoś znowuż zaskakującego projektu, który wstrząśnie całym światem?:) A nuż ojciec PoP-a trzyma coś w zanadrzu, któż wie.

I na koniec śniące się po nocach kolce!