Nigdy nie kręciły mnie roboty. Ani w kreskówkach, ani jako zabawki czy też modele. O grach komputerowych nie wspominam, bo takie tytuły jak MechWarrior lub Mech Commander raczej omijałem. Jednak pisząc o grach, czasami można się spotkać z produkcjami, na myśl o których jest umiarkowany entuzjazm. W moim przypadku zawsze tytuły, których zapowiedzi pisałem, wspominam mile, choć nie zawsze były to produkcje udane. Może i dzięki temu tekstowi przekonam się do "gier o robotach", bo taką grą jest bohaterka tej zapowiedzi, Heavy Duty.

Heavy Duty

Na samym początku może jednak trochę napiszę o twórcach tej gry, studiu Primal Software. Mają na swoim koncie niezbyt rozsławioną strategię Besieger oraz trójwymiarową grę akcji z elementami cRPG, The I Of The Dragon. Ten drugi tytuł był naprawdę kawałem niezłej roboty, tak więc to pozytywnie rokuje na będącą w planach trzecią ich grę. Trzeba przyznać jedno - producenci z Primal Software na pewno nie narzekają na monotonię - mają już za sobą strategię czasu rzeczywistego w realiach fantasy oraz symulator smoka, a teraz wzięli się za grę akcji, w której przejmiemy kontrolę nad robotem.

Cała akcja przedstawiona nam zostanie z perspektywy trzeciej osoby. Sama fabuła raczej nie będzie pretendentem do nagrody za oryginalność (choć potem ma być już zupełnie nieliniowa), ponieważ będziemy mieć tu do czynienia ze znanym schematem - "gdzieś tam na końcu jest zły boss, który obecnie za zadanie postawił sobie zniszczenie twojego świata, twoje zadanie jest dosyć proste". Na dodatek zły boss znalazł sobie wielu popleczników, gotowi wykonywać jego rozkazy będą największe oprychy z całej galaktyki. Los naszej planety będzie leżeć w naszych rękach. A myślałem, że ratowanie świata wyszło już z mody, jak widać myliłem się.

Heavy Duty

Machina, którą poprowadzimy będzie naprawdę śmiercionośną zabawką. Potężny, posiadający niszczycielską moc robot będzie całkowicie pod naszą kontrolą. Poruszać się będziemy po sferycznej planecie, która według zapowiedzi twórców ma być w pełni interaktywna. Będziemy mogli np. podnieść kamień, odwiedzić wybrane przez siebie miejsce lub zamontowaną bronią sprawić, że obiekty i budynki ulegną destrukcji. Tereny także będą mogły ulegać zniekształceniu, krater, który powstanie po wybuchu to nie będzie rzadki widok. Obszar, który będziemy przemierzać, będzie oczywiście ograniczony, przez wielkość - całkowita powierzchnia to mają być 154 kilometry kwadratowe. Całkiem sporo jak na grę akcji.

Robotów będziemy mieć do wyboru 9. Każdy będzie się cechował unikalnymi umiejętnościami w walce oraz atrybutami. Zaprezentowany na E3 2006 trailer gry, pozwala mi wierzyć, że animacje tych maszyn zostaną zrobione jak należy, a sama grafika też raczej nie będzie odstawać od obecnie panujących norm. Podczas siania zniszczenia ważna będzie także broń, której będziemy używać. Twórcy dadzą nam ich do wyboru aż 50 rodzajów, trzeba przyznać, że będzie z czego wybierać. Dodatkowo na 40 różnych sposobów będziemy mogli ulepszyć swoje uzbrojenie, a to daje bardzo fajne perspektywy, jeśli chodzi o to, czym będziemy niszczyć otoczenie oraz setki wrogów.

O oprawie audio-wizualnej nie mogę zbyt wiele powiedzieć, bo jak na razie grę zaprezentowano jedynie na E3, trailer z tych targów jest do ściągnięcia z oficjalnej strony gry. Tak samo zresztą jak plik muzyczny, zawierający motyw z głównego menu. Sam każdy może ocenić czy to wszystko się dobrze zapowiada, moim zdaniem oprawa video-audio będzie trzymać poziom, ale raczej nie wykroczy poza obecne standardy.

Heavy Duty, taktyczna gra akcji, w której będziemy musieli odeprzeć ataki na naszą planetę, dysponując ogromnymi robotami i grupą ludzi, potrafiących ich poprowadzić do boju, pojawi się najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku. Na razie nie wiadomo kto będzie dystrybutorem w Polsce. Czy warto czekać, każdy może na to pytanie odpowiedzieć sobie inaczej. Ja osobiście, gdy gra pojawi się na rynku, sprawdzę co będzie miała do zaoferowania. Będę o niej pamiętał, tak jak o wszystkich grach, których zapowiedzi kiedyś pisałem pomimo, iż jest to "gra o robotach".