Kontrole ZUS-u skuteczne jak nigdy. Z komornikiem i skarbówką Zakład wyciśnie z ciebie każdy grosz

Nie drażnij lwa… – tą zasadą kieruje się 99 proc. polskich firm, poniekąd słusznie wychodząc z założenia, że wygrać z Zakładem w sądzie niepodobna. Dlaczego? Na to pytanie wyczerpujących odpowiedzi udziela lektura raportu „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS”.

Pamiętacie tekst Adama Sieńki Dokonał niemożliwego, ograł w sądzie ZUS. Teraz boi się zemsty?

„Sąd uznał, że przedsiębiorca ma rację w sporze z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Takie historie nie zdarzają się często, bo warunki prowadzenia spraw przeciwko Zakładowi są ekstremalnie trudne” – napisał Adam.

A są takie, ponieważ ZUS to uzbrojona po zęby wprawiona w bojach armia urzędników i prawników, która dysponuje niezwykle urozmaiconym arsenałem możliwości. W grę wchodzą zachęty w postaci rozbicia należności na raty przez wykorzystanie sądów i komorników po współpracę z innymi budzącymi grozę wśród przedsiębiorców instytucjami, jak choćby Krajowa Administracja Skarbowa. Nic więc dziwnego, że bohater materiału Dokonał niemożliwego, ograł w sądzie ZUS. Teraz boi się zemsty przeraził odwetu urzędników.

Źródło: „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS”

ZUS odzyskał miliardy zaległych składek

Zakład jako wierzyciel należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, FEP, FP, SWFON i FGŚP oraz nienależnie pobranych świadczeń jest zobowiązany do egzekwowania zaległych należności. Wynika to wprost z zapisów ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

Z raportu „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS” wynika, że kwota zaległych składek, które ZUS odzyskał w 2018 r., wywiązując się z ustawowego obowiązku, wzrosła o 30 proc. Dokładnie było to 1 mld 336 mln zł, o 311 mln więcej niż w 2017 r. Sumując dokonania Zakładu z ostatnich trzech lat wychodzi na to, że Zakład odzyskał 3,3 mld zł.

Bizblog.pl poleca:

„Zaobserwowaliśmy wzrost wpływów w ramach przymusowego odzyskiwania należności. Kwoty rosły od 932 mln zł w 2016 r., poprzez 1025 mln zł w 2017 r. aż do 1336 mln zł w roku ubiegłym” – podał ZUS, dodając, że to bardzo ważny element, który zapewnia płynność finansowania świadczeń wypłacanych milionom Polaków. „Należności odzyskujemy w formie działań pozaegzekucyjnych (umowy o ratalnej spłacie zadłużenia), ale przede wszystkim w toku egzekucji administracyjnej, sądowej albo w postępowaniu upadłościowym” – czytamy w raporcie.

W egzekucji administracyjnej ZUS uczestniczy zarówno jako wierzyciel, jak i jako organ egzekucyjny, którego kompetencje wykonują dyrektorzy poszczególnych oddziałów.

Źródło: „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS”

Nie z nami te numery, płatniku!

Aby skutecznie wywiązywać się ustawowego obowiązku ścigania firm, które unikają płacenia składek, ZUS wyposażono w szereg instrumentów, za pomocą których może wpływać na przedsiębiorcę, aby wywiązywał się z obowiązku opłacania składek. Do najważniejszych należą:

  • dodatkowa opłata jako kara administracyjna,
  • wniosek do sądu o wymierzenie grzywny,
  • wniosek do sądu o pozbawienie dłużnika prawa wykonywania działalności gospodarczej,
  • zawiadomienie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

„Jako zabezpieczenie należności z tytułu składek przysługuje nam hipoteka przymusowa na wszystkich nieruchomościach dłużnika. Ponadto mamy ustawowe prawo zastawu skarbowego na zbywalnych prawach majątkowych oraz wszystkich rzeczach ruchomych, które są własnością dłużnika lub stanowią współwłasność łączną dłużnika i jego małżonka. Instrumenty te wykorzystujemy, aby przeciwdziałać pozbywaniu się składników majątkowych, z których możemy przeprowadzić skuteczną egzekucję” – podał Ubezpieczyciel.

Źródło: „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS”

Gdy dłużnik pozbędzie się majątku i nastąpi to z pokrzywdzeniem wierzycieli, Zakład występuje z powództwem w trybie tzw. ochrony pauliańskiej. Chodzi o to, żeby sąd uznał zbycie majątku za bezskuteczne.

„Jeśli odzyskanie należności od dłużnika jest niemożliwe, podejmuje czynności wobec dłużnika rzeczowego lub osób, co do których orzekliśmy odpowiedzialność za zadłużenie. Dotyczy to osób trzecich i następców prawnych” – wyjaśnia ZUS.

I właśnie dlatego lepiej nie kombinować, zwłaszcza że pracownicy Zakładu są urzędowo zobowiązani do zachowania wzmożonej czujności. I jak wynika z raportu „Dochodzenie należności publicznoprawnych…”, z niejednego pieca chleb jedli:

„Szeroki zakres wykorzystywanych instrumentów prawnych, uregulowanych w ramach różnych gałęzi prawa, jak również stopień skomplikowania postępowań, wymaga od naszych pracowników pogłębionej wiedzy prawnej. Obejmuje ona nie tylko normy prawa ubezpieczeń społecznych, cywilnego, administracyjnego, karnego, podatkowego i gospodarczego, ale również znajomości prawa unijnego oraz ustawodawstwa poszczególnych państw, np. gdy postępowanie upadłościowe jest prowadzone w innym kraju”.

A teraz najlepsze…

Mimo że z ZUS-em właściwie nie idzie wygrać w sądzie, a jeśli już to się uda, to przedsiębiorca jest bardziej wystraszony niż szczęśliwy, i mimo że Zakład może zdrowo sponiewierać płatnika kontrolami, wezwaniami do zapłaty, sądami i komornikami, to społeczny odbiór ZUS… jest coraz lepszy.

„Jesteśmy postrzegani jako życzliwa i innowacyjna instytucja zaufania publicznego. Według danych CBOS, liczba obywateli pozytywnie oceniających naszą działalność wzrosła prawie dwukrotnie w ciągu ostatnich sześciu lat (…) Otwartość wobec klienta, wysoki poziom przejrzystości działań oraz polityka informacyjna również mają wpływ na coraz lepsze wyniki. Przekłada się to również na działania, także prewencyjne, np. w odniesieniu do największych dłużników. Znalazły one uznanie w sprawozdaniu Najwyższej Izby Kontroli…” – chwali się ZUS.