Ktoś zaczarował nam złotego, ale na CD Projekt rzucił urok. „Wiedźmini” na dnie

Apetytu na polskie akcje i walutę, który objawił się nagle we wtorek, nie zakłóciły nawet gniewne pomruki, dochodzące znad Pacyfiku. Amerykanie i Chińczycy od kilku dni wymieniają się impertynencjami, a festiwal zakupów w Europie Środkowej trwa w najlepsze. No może poza producentami gier z CD Projekt na czele.

Tak naprawdę nie do końca wiadomo, co się stało. We wtorek jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dołujący od tygodni złoty zaczął się umacniać, a indeksy na giełdzie w Warszawie pięknie się zazieleniły. Frank szwajcarski, który wciąż przyprawia o palpitację serca kilkaset tysięcy Polaków, spadł od początku tygodnia o ponad 10 gr. W środę przed 15. kosztował 4,16 zł, ale chwilami wyglądało, jakby szwajcarska waluta miała ochotę zanurkować poniżej 4,14 i wrócić do poziomów z pierwszej połowy marca. Zjazd godny Andrzej Bargiela z 4,35 zł, na których CHF czuł się jeszcze tak dobrze dwa tygodnie temu.

Kurs CHF. Źródło: Stooq.pl

PLN jak pies spuszczony ze smyczy

Frank szwajcarski zaczął drożeć od razu po tym, jak w pierwszej połowie marca większość europejskich gospodarek zaczęła się prewencyjnie zamykać w obawie przed powtórką paraliżu, który nastąpił w Lombardii.

Bizblog.pl poleca

Dwa tygodnie później bił już rekordy, szybując na poziomie 4,38-4,39. Naprawdę bałem się, że jeśli dalej w tym tempie będzie drożał, to bez problemu dobije do 5 zł. Na szczęście tak się stało. I oby dalej tracił na wartości.

Wciąż nie wiadomo, czy to, co oglądamy na rynkach, to trwały trend, czy może wystarczy iskra i wstrzymując oddech, znowu będziemy oglądać pionowe linie kreślone przez WIG-i i PLN w parach z najważniejszymi walutami.

Na razie euro od poniedziałku straciło do złotego 1,55 proc. W środę kurs europejskiej waluty spadł do 4,41 zł, ale szybko podskoczył do 4,44. Jednak co to jest w porównaniu z 4,52 z poniedziałku rano, o rekordowym 4,63 z marca nie wspominając.

Wtorkowy rajd złotego został zauważony przez Bloomberga, który odnotował, że nasza waluta w relacji do euro coraz bardziej zbliża się do poziomu sprzed lockdownu.

Kurs euro. Źródło: Stooq.pl

Funt i dolar też w odwrocie

Funt też traci na wartości do złotego. W ciągu trzech ostatnich dni można by się doliczyć ok. –10 gr. W poniedziałek kosztował ponad 5,05 zł, w środę spadając przebił 4,95 zł.

Kurs dolara. Źródło: Stooq.pl

Dolar od poniedziałku stracił ok. 13 groszy. Jeszcze w poniedziałek kosztował 4,15 zł, w środę zjechał do 4,02. Po wykresie widać, że robi się nie spokojnie i jeśli rzeczywiście USA wprowadzą sankcje, a Pekin odpowie, to może być różnie.

A mogło być jeszcze gorzej, jeśli plan walki z koronakryzysem przedstawiony w środę przez Komisję Europejską byłby gorszy niż przedstawiony.

Wielki smutek CD Projekt

Nie tylko złoty pokazał moc po lockdownie, giełda w Warszawie zakończyła wtorkową sesję imponującymi wzrostami. WIG20 wzrósł o 3,95 proc., osiągając 1 709,71 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG wzrósł o 3,2 proc. do 47 897,84 pkt. Na wartości zyskały akcje 215 spółek, 116 spadły, a 115 nie zmieniły się. Obroty we wtorek przekroczyły 1,36 mld zł, a największym wzięciem cieszyły się walory CD Projekt (176,36 mln zł).

W środę już tak dobrze nie było. Wprawdzie w trakcie dnia indeksy zyskiwały ponad 3 proc., ale w drugiej części dnia dobry nastrój wyparował i po 16. WIG zyskiwał już zaledwie ok. 0,3 proc., a WIG20 0,5 proc. Oba indeksy jednak zakończyły dzień na minusie, odpowiednio 0,02 i 0,12 proc.

WIG20. Źródło: Stooq.pl

Fatalnie od rana prezentowała się branża gier. WIG.Games po południu tracił ponad 5,5 proc., a CD Projekt, który we wtorek zyskał prawie 4 proc., w środę tracił 4… 5… 7 proc.

Notowania CD Projekt. Źródło: Stooq.pl

Entuzjazm w Europie na dobre prysł, gdy okazało się, że po otwarciu giełd za oceanem S&P500 oraz DJIA zachowują się o wiele bardziej powściągliwie niż indeksy europejskie, a Nasdaq Composite od początku traci na wartości. Te techowe resentymenty mocno dały się we znaki właśnie CD Projektowi, który na zamknięciu stracił 7,63 proc., najwięcej ze wszystkich spółek WIG20. Czy to coś znaczy?

Spółki wchodzące w skład indeksu WIG20. Źródło: Stooq.pl

W czwartek „Wiedźmini” pochwalą się wynikami finansowymi i planami na drugą połowę 2020 r. Przekonamy się.