Zdesperowane Polki piszą do marszałek Sejmu. Rząd, ZUS i posłowie znowu stosują uniki

Nie kończy się saga związana ze ścinanym przez tarcze antykryzysowe zasiłkiem macierzyńskim. Senat przyjął nowelizację. W Sejmie też przeszła poprawka, ale nie objęła wszystkich poszkodowanych kobiet. Te zdecydowały pisać do marszałek Sejmu. Ministerstwo milczy.

Fot. Piotr Drabik/commons.wikimedia.org/CC BY 2.0

Na posiedzeniu Sejmu 17 września posłowie przegłosowali poprawkę, która znowu mocno namieszała w przepisach o zasiłkach macierzyńskich. Zmiana nie obejmuje teraz wszystkich matek, a tylko te, które na zwolnieniu przebywały przed wybuchem epidemii. Panie, które urodziły w trakcie lockdownu i obowiązywania przepisów kolejnych wersji tarczy antykryzysowej, zostały wyłączone z nowych przepisów.

Kobiety piszą do Elżbiety Witek, marszałek Sejmu i apelują, żeby regulacje objęły wszystkie mamy bez wyjątku. Indagowane w tej sprawie przez Bizblog.pl Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uparcie milczy.

Bizblog.pl poleca

Już wcześniej matki walczące o to, żeby tarcze antykryzysowe nie pomniejszały zasiłków macierzyńskich, zdawały sobie sprawę, że rząd do tych zmian szczególnie się nie kwapi. Senat nad poprawką regulacji pochylił się dopiero po wakacjach. Nagle po miesiącach milczenia oprócz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej swoje propozycje w tym względzie przedstawiła też opozycja. 

Przygotowaliśmy nowelizację tych przepisów

– zapowiadał w rozmowie z Bizblog.pl senator Artur Dunin (KO) jeszcze przed wrześniowym posiedzeniem Senatu.

Matki piszą list do Marszałek Sejmu

Od początku było jasne, że Senat ma dać tylko sygnał do nowelizacji przepisów. Główną pracę nad nowelizacją wykonać ma Sejm, tylko że nie do końca wiadomo, kiedy posłowie nad tym się pochylą. Ponieważ na próżno też szukać politycznych deklaracji w tej sprawie matki zorganizowały akcję pisania listów do Elżbiety Witek, marszałek Sejmu.

Z wielką nadzieją oczekujemy szybkiego terminu nadania numeru druku oraz umieszczenia projektu ustawy na możliwie najbliższym posiedzeniu Sejmu

– piszą matki w swoich listach adresowanych do najważniejszego urzędnika w Sejmie.

Autorki apelu podkreślają, że od wielu miesięcy czekają na naprawę błędu i zwrócenie świadczeń, na które ciężko pracowały. Tymczasem po senackiej inicjatywie ciągle nie wiadomo, kiedy i co zrobi Sejm. 

Wyrażamy nadzieję, że Pani Marszałek wystosuje prośbę do BAS (Biuro Analiz sejmowych – przyp. red.) o szybkie wydanie opinii, nada numer druku oraz umieści projekt ustawy pod obrady na najbliższym posiedzeniu Sejmu

– piszą matki do marszałek Sejmu.

Na razie nie wiadomo, jaki skutek przyniesie ten apel. W tym roku jeszcze będą cztery okazje do nowelizacji tych przepisów. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano na 7 i 8 października. Potem posłowie spotykają się jeszcze 4 i 5 listopada, 9 i 10 grudnia oraz od 15 do 17 grudnia. 

Zasiłek macierzyński ofiarą COVID-19

Przypomnijmy: zaraz po uchwaleniu przepisów antykryzysowych, które w pierwszej kolejności miały pomóc przedsiębiorcom poszkodowanym przez lockdown wywołany pandemią, okazało się, że te same regulacje pozwalają na pomniejszanie wysokości zasiłków macierzyńskich. I to w wielu przypadkach drastycznie, skazując kobiety na głodowe stawki.

Na początku zarówno Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jak i sam ZUS niczego w takich praktykach zdrożnego nie widzieli. Z drugiej strony adwokaci, ale też eksperci OPZZ czy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przekonywali, że obowiązujące przepisy pozwalają tylko w jednym przypadku obliczać zasiłek macierzyński na nowo. Dzieje się tak wyłącznie jeżeli „w pobieraniu zasiłków – bez względu na ich rodzaj – nie było przerwy lub przerwa była krótsza niż trzy miesiące kalendarzowe”. 

Po kliku miesiącach resort rodziny w końcu zmienił zdanie. I na stole pojawiła się propozycja, żeby podstawa wymiaru świadczenia z ubezpieczenia chorobowego nie uwzględniała zmiany wymiaru czasu pracy, wynikającej z ustawy z marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Szefowa resortu rodziny Marlena Maląg przekonuje, że nowelizacja wpisuje się w antykryzysowe przepisy.

Sejm przyjął poprawkę ws. zasiłków, ale inną

Można zastanawiać się, po co matki piszą do marszałek Sejmu, skoro szefowa resortu rodziny uważa, że stosowna nowelizacja jest już przegłosowana. 

Zaproponowane rozwiązanie jest korzystne dla pracowników, w tym kobiet pobierających zasiłki macierzyńskie

– twierdzi minister Marlena Maląg i sugeruje, że teraz wszystko w rękach Senatu. 

Szkopuł w tym, że przyjęta przez Sejm poprawka dotyczy tylko kobiet, które były na zwolnieniu lekarskim i pobierały zasiłek macierzyński jeszcze przed pandemią. I im faktycznie pomogą, bo ich świadczenie nie będzie już pomniejszane. Ale co z tymi paniami, które urodziły w czasie trwania pandemii?