Potężny inwestor chce zwolnienia szefa Twittera. Na odsiecz Jackowi Dorseyowi ruszył Elon Musk

Nie dość, że dzieli swój czas na doglądanie Twittera oraz serwisu płatności elektronicznych Square, to jeszcze przebąkuje o przeprowadzce do Afryki. Paul Singer, właściciel funduszu Elliott Management, który niedawno kupił udziały w Twitterze, ma dość Jacka Dorseya za sterami serwisu społecznościowego. Usunięcie go ze stanowiska może nie być jednak wcale łatwe.

Fot. Ted Conference/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

Elliott Management Corporation to jeden z największych funduszy inwestycyjnych na świecie – obraca aktywami wycenianymi na około 40 mld dol. Jego szef Paul Singer znany jest z tego, że nie ogranicza się do inwestycji w spółki, ale chce mieć wpływ na ich kierownictwo i politykę.

Bizblog.pl poleca

Fundusz właśnie zainwestował ponad miliard dolarów w Twittera, wyceniany przez giełdę na około 28 mld dol. serwis społecznościowy. Nie zamierza jednak biernie przyglądać się działalności spółki – jak poinformowała w piątek telewizja CNBC, Elliott rozpoczął starania o usunięcie Jacka Dorseya z fotela prezesa Twittera.

Źródło: Google

Główny zarzut wobec Dorseya jest taki, że nie angażuje się na 100 proc. w zarządzanie Twitterem, ponieważ jednocześnie kieruje inną firmą, którą współzakładał – Square Inc., czyli operatorem mobilnych płatności elektronicznych. Jakby tego było mało, Singer ma Dorseyowi za złe, że ten zamierza na jakiś czas wyprowadzić się na Czarny Ląd.

Na ratunek szefowi Twittera pośpieszył Elon Musk – najaktywniejszy użytkownik Twittera wśród miliarderów, obserwowany przez ponad 31 mln osób. Szef Tesli i SpaceX zamieścił lapidarny wpis, w którym udzielił Dorseyowi poparcia i dodał, że ten ma „dobre serce”.

To nie pierwsza sytuacja, gdy obaj słynni menedżerowie z Doliny Krzemowej wyrażają wobec siebie szacunek i sympatię.

Podczas konferencji Twittera w połowie stycznia Dorsey zwrócił się publicznie do Muska o opinię, co mu się nie podoba w jego serwisie społecznościowym i poprosił o radę, jak uczynić go lepszym. Szef Tesli zasugerował wówczas, że Twitter powinien pozwalać na łatwe rozróżnienie pomiędzy prawdziwymi użytkownikami a botami czy trollami, którzy próbują manipulować odbiorcami.

Na razie całej sytuacji nie komentuje ani Twitter, ani Elliott Management. Jack Dorsey skupia się teraz głównie na przekazywaniu informacji, jakie działania podejmuje Twitter i Square w kwestii walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.