Google dla danych. Inwestorzy dają pół miliarda, aby każdy mógł analizować informacje

ThoughtSpot wykorzystuje przetwarzanie języka naturalnego i sztuczną inteligencję do dostarczania danych i wizualizacji. Łatwość obsługi i integracja z korporacyjnymi systemami przyciągnęły inwestorów, którzy na rozwój firmy wyłożyli ponad pół miliarda dol.

Analityka danych to jeden z szybko rosnących rynków, o których nie pisze się dużo. Nie jest to technologia konsumencka, jak nowy telefon czy aplikacja mobilna. Dla korporacji dane są jednak kluczowym zasobem. Pozwalają podejmować lepsze decyzje, oceniać wprowadzone rozwiązania i przygotowywać się na nadchodzące kryzysy. W skali światowej rynek oprogramowania BI (business intelligence) urósł w zeszłym roku o blisko 12 proc. do 21,6 mld dol.

Analityka danych tak szybka jak Google?

Analityka danych była bardzo wymagającą ścieżką. Dane trzeba bowiem zebrać, oczyścić, odpowiednio skatalogować, a później jeszcze zaprezentować. Teoretycznie, dane zaprezentować można i w Excelu, ale na rynku dostępne są o wiele ciekawsze programy, które zapewniają informacjom bezpieczeństwo, szybkość i łatwość obróbki czy wizualizacji. Jednym z nowszych graczy jest kalifornijski ThoughtSpot.

Firmę założyło przed laty trzech ex-googlerów, z których dwójka prowadziła również Nutanix, firmę specjalizującą się w rozwiązaniach cloudowych. W ciągu siedmiu lat zdołali oni pozyskać blisko ćwierć tysiąca dużych klientów, przynoszących im w sumie 100 mln przychodu rocznie. Przed kilkoma dniami ThoughtSpot ogłosił również nową rundę.

W serii E firma zebrała 248 mln dol.

Dokonała tego przy wycenie blisko 2 mld dol.! W sumie ThoughtSpot zebrał 554 mln dol. od czasu powstania.

Inwestorów przyciąga ciekawa wizja korporacji przyszłości, w których każdy byłby w stanie korzystać z danych. Obecnie to zadanie jest bardzo wymagające. Do bezpośredniego odpytywania bazy danych potrzebna jest znajomość SQL-a, a do budowy dashboardów – znajomość narzędzi wizualizacyjnych.

W ThoughtSpot wystarczy wpisać pytanie – bez znajomości skomplikowanych składni.

Firma wykorzystuje przetwarzanie języka naturalnego, aby zrozumieć o co ludziom może chodzić. Po wpisaniu „jaka jest moja marża dla butów X w 2018 roku”, silnik narzędzia przetwarza pytanie na SQL i dostosowuje do niego odpowiednią wizualizację. Dzięki temu – przynajmniej w teorii – użytkownicy biznesowi mogą sami tworzyć swoje raporty. Dla firm oznaczać to może znaczne oszczędności i skrócenie czasu na dostarczenie odpowiedzi bazującej na informacjach.

ThoughtSpot analizuje również pracę innych osób w firmie i na tej podstawie uczy się o najczęściej wpisywanych zapytaniach albo ulubionych wizualizacjach. Pozwala mu to lepiej poznawać specyfikę danego segmentu biznesu, jak np. retailu, energetyki czy służby zdrowia.

ThoughtSpot nie wyklucza IPO w najbliższej przyszłości.

Firma podkreśla, że pozyskanie znacznych środków od inwestorów pozwoli jej na zorganizowanie wejścia na giełdę na „własnych zasadach”. Dzięki temu zyska na transparentności, co może być nie do przecenienia w kontekście rozmów z największymi korporacjami na świecie.

ikon

Okiem analityka inwestycyjnego

Od czasu założenia w 2012 r. ThoughtSpot pozyskał ponad 550 mln USD finansowania, w tym 248 mln USD w sierpniu tego roku w ramach rundy E przy wycenie 1,95 mld USD. Liderem tej rundy był kalifornijski fundusz Lightspeed Venture Partners. Taki zastrzyk środków daje ThoughtSpot ogromną elastyczność w zakresie rozwoju R&D i przejęć innych rynkowych graczy. Status jednorożca został osiągnięty przez spółkę już rok wcześniej.

Grono inwestorów ThoughtSpot, w którym znajdziemy prawie same fundusze amerykańskie, nie dziwi, jeśli spojrzymy na zespół założycieli ex-googlerów i rozwój start-upu w ekosystemie Doliny Krzemowej od samego początku działalności.

Kolejnym krokiem w rozwoju spółki mogłoby być IPO. Rozwiązanie to spotkałoby się niewątpliwie z entuzjazmem klientów ThoughtSpot, do których grona zaliczają się globalne koncerny, ceniące transparentność i stabilność spółek publicznych.

Innym możliwym scenariuszem byłoby przejęcie przez jednego z technologicznych gigantów. Jako przykład takiej transakcji może posłużyć przejęcie Tableau przez Salesforce za 15,7 mld USD w czerwcu tego roku, będące największą tego typu transakcją sfinalizowaną przez lidera rozwiązań CRM.

Joanna Depta, analityczka inwestycyjna PFR Ventures

PFR Ventures zainwestowało do tej pory w 26 funduszy VC. W najbliższych latach zapewnią one ponad 2 mld PLN dla innowacyjnych, polskich pomysłów.