Samorządowcy, nie macie wyboru. Musicie iść w ślady Krakowa i zakazać palenia w piecach

W samym mieście normy przekroczone tylko trochę, ale tuż za rogatkami prawdziwy armagedon. Tak efekty zakazu palenia węglem w Krakowie widzieli jego zwolennicy. I wiecie co? Tak to właśnie wygląda w praktyce, ale tylko wieczorami, bo potem smog z obwarzanka zalewa całe miasto. Nie tylko okoliczne gminy, ale także miasta i miasteczka w całym kraju muszą poczuć presję, że czas trucia się smogiem na własne życzenie się skończył. Za zakazem palenia węglem właśnie opowiedzieli się radni w Tarnowie.

Zima w podkrakowskiej Skale. Fot. JB/Bizblog.pl

Koniec listopada, za oknem mgła, a na plusie jakieś 3 stopnie. Jeszcze rok temu w takich warunkach Kraków na smogowych mapach świecił się na bordowo i fioletowo. Hehe, niezły ten smog u was – na takie komentarze przybyszów z zewnątrz krakusy mogli tylko bezradnie rozłożyć ręce.

Bizblog.pl poleca:

Wracamy do teraźniejszości. Późnym wieczorem w środę warunki meteorologiczne do bicia rekordu zapylenia w Krakowie są idealne, ale tym razem w aplikacji Airly niemal cały Kraków świeci się na żółto.

Oczywiście norma PM 2,5 przekroczona o połowę to może jeszcze nie powód do świętowania, ale wystarczy rzut oka na sytuację za granicami miasta i ten krakowski żółty już się wydaje jakby bardziej zielony. Zresztą zobaczcie sami, czujniki Airly przy ul. Reymonta w Krakowie i przy ul. Krakowskie Przedmieście (dobra nazwa, prawda?) w Zielonkach w linii prostej dzieli ledwie kilka kilometrów!

Źródło: zrzut ekranu Airly

Tak właśnie w praktyce wygląda różnica między odgórnym zakazem palenia w piecach paliwami stałymi a szacunkiem dla wolności obywateli. Wolność to wspaniała rzecz, o ile nie oznacza wyrządzania krzywdy innym.

Radość krakusów z tego, że jakość powietrza znacząco się poprawił, a psuje jednak drobny szczegół – podział na zasmogowany do granic możliwości obwarzanek i relatywnie czyste miasto nie utrzymuje się zbyt długo. Po całonocnym bombardowaniu spalinami z tysięcy kominów powietrze w końcu miesza się w jedną smogową zawiesinę, która spływa do położonego w niecce Krakowa. Rano sytuacja wyglądała już tak:

Źródło: zrzut ekranu Airly

Alarmy smogowe apelują

Presja na małopolskie gminy, by poszły w ślady władz Krakowa, rośnie. Za wprowadzeniem zakazu palenia węglem właśnie opowiedziało się dziesięć alarmów smogowych z całego województwa. Wśród nich są oczywiście aktywiści z Zielonek.

Dotychczas Gmina Zielonki wprowadziła praktycznie wszystkie elementy polityki antysmogowej: wdrożenie rządowego programu „Czyste powietrze”, kampanie i spotkania informacyjne dla mieszkańców, akcje edukacyjne wśród dzieci i młodzieży, dopłaty do wymiany pieców, program dofinansowania termomodernizacji budynków, zakup oczyszczaczy powietrza do samorządowych szkół i przedszkoli. Stworzono sieć monitoringu jakości powietrza. Pomimo realizacji tej polityki, stan powietrza w gminie Zielonki nie uległ żadnej zauważalnej poprawie i nadal jest tragiczny, co pokazują regularnie prowadzone pomiary powietrza. Stan ten utrzymuje się pomimo obowiązywania przepisów tzw. uchwały antysmogowej dla Małopolski, które w naszej gminie nie są wdrażane w wystarczający sposób – napisali przedstawiciele Alarmu Smogowego z Zielonek.

O zaostrzenie uchwały antysmogowej i wprowadzenie zakazu stosowania węgla (przy uwzględnieniu kilkuletniego okresu przejściowego) apelują także aktywiści z Chełmka, Czernichowa, Krzeszowic, Niepołomic, Nowego Targu, Oświęcimia, Wieliczki, Zabierzowa oraz Zakopanego.

Tarnów zagłosował za zakazem palenia węglem

Na razie Kraków jest jedynym miastem, które wprowadziło zakaz palenia węglem i drewnem i bardzo długo pozostanie taką samotną wyspą na mapie Polski. Wrocław i jedenaście dolnośląskich uzdrowisk także zdecydowały się na wprowadzenia takiego zakazu, ale od… 2028 roku.

Na szczęście inne miasta także nieśmiało przymierzają się do takiego kroku. Propozycja wprowadzenia zakazu stosowania węgla została już wpisana do projektu uchwały antysmogowej dla Sopotu, choć akurat Trójmiasto to aglomeracja, w której smog na skalę znaną z południowej Polski nie występuje. Pomysł zakazu spalania węgla kiełkuje też w niechlubnej smogowej elicie: Raciborzu, Sosnowcu i Rybniku.

O wprowadzenie uchwały antysmogowej w Tarnowie w sejmiku województwa małopolskiego będą walczyć władze tego miasta. We czwartek radni jednym głosem przyjęli uchwałę w tej sprawie. Zakłada ona, że zakaz palenia węglem będzie obowiązywać od 2025 r. Dobre i to.

Obowiązujące obecnie przepisy antysmogowe nie stwarzają najmniejszych szans na obniżenie szkodliwych stężeń zanieczyszczeń w najbliższej przyszłości

– ocenia Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Obecne poziomy oferowanych dotacji, wciąż istniejąca możliwość instalacji pieców węglowych i długie okresy przejściowe na likwidację „kopciuchów” odwlekają w czasie oczekiwaną poprawę jakości powietrza – wyjaśnia. Odległe terminy nie są akceptowane przez lokalne społeczności, których członkowie domagają się zdecydowanych i przede wszystkim skutecznych działań, wzorowanych na przepisach dla miasta Krakowa – mówi Lutomska.