Kontrowersyjne zmiany w prawie. Smrodzisz? Siłą przyłączą cię do sieci ciepłowniczej

Przepisami w smog. Jeszcze Sejm starej kadencji ma pochylić się nad poprawkami Senatu dotyczącymi nowelizacji Prawa ochrony środowiska.

Nowelizacja Prawa ochrony środowiska zbliża się wielkimi krokami i tak naprawdę jesteśmy już na ostatniej prostej. Za chwilę nad poprawkami Senatu pochyli się Sejm i na proceduralnej drodze zostanie tylko podpis prezydenta. 

Chociaż nowe regulacje z pewnością z Polski smogu raz na zawsze nie wygonią, to dzięki ich wprowadzeniu o czystsze powietrze w naszym kraju może być nieco jednak łatwiej.

Nakaz podłączenia do sieci

Obligatoryjne podłączenie do sieci ciepłowniczej tak naprawdę występuje teraz tylko w miastach, gdzie z powodzeniem funkcjonują energetyczne systemy ciepłownicze. Tymczasem w mniejszych miejscowościach, bardziej nękanych przez smog, takiego obowiązku już nie ma. Ale nowelizacja zakłada, że będzie.

Parlamentarzyści postanowili, że nakaz podłączania do sieci ciepła będzie obowiązywał wszystkich, o ile pozwalają na to warunki techniczne i ekonomiczne. Nie będzie dotyczyć za to tych gospodarstw domowych, w których istnieją bezemisyjne źródła energii.

Szlaban dla polskich i zagranicznych kopciuchów

Nowe przepisy mają też dotknąć kwestii najgorszych pieców na paliwa stałe. Przypomnijmy, że kolejne samorządy wojewódzkie (najpierw Małopolska, potem Śląsk i inni) wprowadziły już takie obostrzenia swoimi uchwałami antysmogowymi. Chociaż, co wszem i wobec pokazaliśmy, kłopotów z ominięciem tych regulacji większych jakoś specjalnie nie było. 

Nowela Prawa ochrony środowiska ma m.in. na celu uszczelnić pod tym względem rynek. I uniemożliwić sprowadzania do kraju kotłów nieekologicznych i najniższej klasy. UE przewiduje takie ograniczenia, jeżeli są one powodowane np. ochroną zdrowia i życia ludzi. A jak bardzo destrukcyjny wpływ ma na nas smog – nie trzeba nikogo przekonywać. Badania wskazują, że zanieczyszczenie powietrza odpowiada co roku za śmierć ok. 47 tys. Polaków.

Ten, kto jednak mimo zakazu wprowadzi na rynek kocioł gorszej klasy, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami. Kara wyniesie do 5 proc. przychodu przedsiębiorcy z poprzedniego roku. Nie może być to mniej jednak niż 10 tys. zł.

Unia Europejska przykręca oficjalnie śrubę zanieczyszczającym powietrze piecom od 1 stycznia 2020 r. Dyrektywa dotyczące ekoprojektu wskazuje, że „niektóre produkty muszą spełniać minimalne wymogi w zakresie efektywności energetycznej”. Brukseli bowiem przyświeca jeden cel: zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko naturalne w całym cyklu życia produktu. 

Jednolity VAT na instalacje fotowoltaiczne

Zniechęcanie do kotłów najniższych klas idzie w parze z zachęcaniem do odnawialnych źródeł energii. Czekające na ostatni, sejmowy stempel regulacje wprowadzają jednolitą 8-procentową stawkę podatku VAT na instalacje fotowoltaiczne. Bez względu na to, gdzie są montowane. Dotyczyć to ma nieruchomości o powierzchni nie większej niż 300 m2. Zdaniem przedstawicieli branży taki zapis wyeliminuje częste problemy techniczne występujące przy takich okazjach.

Objęcie definicją budownictwa społecznego mikroinstalacji PV oznacza możliwość zastosowania niższej 8 proc. stawki niezależnie od miejsca montażu. To bardzo dobra wiadomość nie tylko dla prosumentów. Wykonujący instalację przy budynku, z uwagi na brak miejsca na dachu, słusznie mogli czuć się pokrzywdzeni z racji opodatkowania wyższą 23 proc. stawką. – mówi dla serwisu globenergia.pl Bogdan Szymański, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV.