Koronawirus w pomieszczeniach, smog na zewnątrz. To nie jest łatwy czas dla Polaków

Temperatura powietrza spadła kilka kresek poniżej zera i w Polsce natychmiast rozpoczął się sezon smogowy. Znowu na mapie nie brakuje miast z przekroczonymi normami nawet o ponad 1000 proc. Dzięki „pomocy” ze strony okolicznych miejscowości we wtorek Kraków został miastem z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem na świecie.

Tylko w październiku w ramach rządowego programu „Czyste Powietrze” podpisano blisko 15 tys. umów i wypłacono prawie 95 mln zł. Mimo włączenia w dystrybucję środków też banków komercyjnych i gmin samorządowych wymiana kopciuchów ciągle jest w powijakach. Piotr Siergiej, rzecznik prasowy Polskiego Alarmu Smogowego, wylicza, że po trzech latach przeznaczono ok. 300 tys. pieców do wymiany. Tymczasem rozpisany na 10 lat (2018-2028) program z budżetem na 103 mld zł miał w sumie wymieni 3 mln kopciuchów, czyli ok. 300 tys. każdego roku. 

Czyli dotychczasowe tempo było trzy razy za wolne 

– mówi Siergiej.

Nic więc dziwnego, że tym samym trudno dostrzec i odczuć efekty tej rządowej inicjatywy. Wystarczy, że za oknem zrobi się nieco zimniej i już nie brakuje w naszym kraju miejsc, gdzie normy są przekroczone więcej niż nawet 1000 proc.

Smog znowu dusi, kotły wymieniane za wolno

W połowie grudnia jakość powietrza w polskich miastach przedstawia się fatalnie. Jak informował na Twitterze profil „SMOG Niska Emisja Wysoka Szkodliwość”, bardzo źle pod tym względem było m.in. w Siemianowicach Śląskich, gdzie 13 grudnia normy dotyczące pyłu zawieszonego PM10 przekroczone były o 1024 proc. (512 µg/m3) a te dotyczące pyłu PM2,5 – aż o 2065 proc. (413 µg/m3). 

Prognozowana jest zła jakość powietrza w zakresie pyłu zawieszonego. Zrezygnuj z aktywności na zewnątrz – taki komunikat, w ramach alertu RCB, otrzymali SMS-em mieszkańcy Siemianowic Śląskich i nie tylko. Żle było też w Świętochłowicach: 504 proc. normy dla PM2,5 i 737 proc. dla PM10; w Pszczynie: 628 proc. dla PM2,5 i 850 proc. PM10, czy w Gliwicach: 580 proc. dla PM2,5 i 844 proc. dla PM10.

Coraz gorzej oddycha się też w województwie małopolskim. Znowu bardzo kiepska jakość powietrza jest w gminach tworzących obwarzanek krakowski. Np. w Czubrowicach normy dotyczące pyłu PM10 przekroczone było o 625 proc., a pyłu PM2,5 – 1072 proc. W Racławicach było jeszcze gorzej: o 798 proc. przekroczone normy dotyczące pyłu PM10 i o 1270 proc. dla pyłów PM2,5. Tymczasem jak wykazuje Polski Alarm Smogowy, w pierwszym półroczu 2021 r. wymieniono ledwo 2 proc. kopciuchów w gminach wokół Krakowa. Na to samo czeka jeszcze ponad 21 tys. trujących pieców. I o ile nie nabierze to zdecydowanie szybszego tempa, to wymiana starych kotłów w gminach sąsiadujących z Krakowem zajmą sweet 30 lat.

Kraków z najbrudniejszym powietrzem na świecie

Optymizmem nie napawa też aktualizowany co chwila ranking miast z najbrudniejszym powietrzem an świecie. Ostatnio, przez parę godzin, liderem tego niechlubnego zestawienia okazał się Kraków, który podium podzielił się z Lahore (Pakistan) i Delhi. Później Lahore wyprzedziło Kraków, który w tym zestawieniu nie był jedynym reprezentantem Polski. Wysoko, na 13. miejscu, sklasyfikowano Wrocław, na 28. – Poznań i na 31. – Warszawę. Zdaniem Andrzeja Guły, prezesa Stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy, to wynik zaniedbania rządu, który jego zdaniem odpuścił sobie walkę ze smogiem.

Program „Czyste Powietrze” to pozytywny wyjątek, ale to za mało, żeby wygrać walkę ze smogiem

– przekonuje Guła.
Smog w polskich miastach – ranking Polskiego Alarmu Smogowego.

Nowy Targ wygrywa we wszystkich kategoriach

Ostatnio światło dzienne ujrzało publikowane przez polski Alarm Smogowy zestawienie miast Polski z najbardziej brudnym powietrzem w 2020 r. Odkąd zaczęliśmy analizować wyniki pomiarów i publikować rankingi smogowych liderów nie było sytuacji, w której jedno miasto wygrało we wszystkich kategoriach. Ta sytuacja zmieniła się w najnowszym rankingu – twierdzi Piotr Siergiej.

Tym bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się Nowy Targ, który nie miał sobie równych, jeżeli chodzi o średnie roczne stężenie pyłów PM10, liczbę dni z powietrzem nienadającym się do oddychania i roczne stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu. Rzecznik PAS zwraca uwagę, że w Nowym Targu stężenie benzo(a)pirenu rośnie z roku na rok. W 2016 r. to było 8 ng/m3, a teraz jest 18 ng/m3, co stanowi 1800 proc. dopuszczalnej normy w Polsce. 

W tej klasyfikacji drugie miejsce na podium przypadło Nowej Rudzie, z trzecie – Nowemu Sączowi. Z kolei w przypadku zestawienia dotyczącego najwyższego rocznego stężenia PM10 na drugim miejscu po Nowym Targu plasuje się Pszczyna, a na trzecim Nowa Ruda, dalej Myszków i Goczałkowice-Zdrój. Jeżeli zaś idzie o miejscowości z największą liczbą dni smogowych w roku, to Nowy Targ (90) wyprzedza Nową Rudę (75), Pszczynę (75), Suchą Beskidzką (72) i Nowy Sącz (71).