Sklepy gaszą światła, bo szukają oszczędności. W zimę będą czynne krócej?

Choć do zimy jeszcze daleko, to już od kilku miesięcy jest ona numerem jeden, bo wiele osób zadaje sobie pytania: czy wystarczy nam węgla i opału, a może dojdzie do blackoutu. Unia Europejska już jakiś czas temu zaczęła nawoływać do oszczędności energii. Niektóre sieci detaliczne właśnie odpowiedziały na jej wezwania albo zdębiały na widok lawinowo rosnących rachunków za prąd. I podjęły decyzję: będą wyłączać oświetlenie. Część właścicieli sklepów rozważa także, czy podczas nadchodzącej zimy skrócić działalność obiektów.

Ten ostatni wariant wydaje się aż absurdalny, biorąc pod uwagę to, do czego przyzwyczaiły nas do tej pory sieci handlowe. Sklepy otwarte od samego rana do późnych godzin wieczornych to przecież pewna norma. Do tego szereg sklepów i dyskontów działających do godziny 24.00 lub nawet całą dobę. Jeśli do tego dołożymy energię, jaką wkładają obecne w Polsce sieci, aby ominąć zakaz handlu w niedzielę, to aż trudno uwierzyć, że ich właściciele mogli wpaść na taki pomysł. A jednak.

Klient już nie będzie panem w sklepie po północy, to kwestia pieniędzy

Niedobory prądu oraz rosnące rachunki za energię musiały napędzić sieciom handlowym niezłego stracha, bo zdecydowały się na radykalne kroki, które pozwolą im oszczędzić pieniądze.

Na przykład takie działania podjęła sieć Spar Group. W ponad 1500 sklepach w Austrii sieć postanowiła ograniczyć godziny oświetlenia w reklamach sklepowych. Dzięki temu prostemu zabiegowi zużycie energii ma spaść o milion kilowatogodzin rocznie – podaje Reuters.

W Polsce sieć Spar ma ponad 200 sklepów, jednak jeszcze nie wiadomo, czy w naszym kraju zastosuje podobne działania w ramach oszczędzania energii.

Bizblog.pl poleca

Skrócone godziny otwarcia sklepów

Niektóre sieci handlowe poszły jednak dalej. To zupełne przeciwna postawa do tej, którą znamy w naszym kraju, czyli do Biedronki, która za przykładem Tesco, posiada niektóre sklepy w Polsce czynne całą dobę (prócz niedziel handlowych) i w dodatku jeszcze w zeszłym tygodniu liczyła, że uda jej się ominąć zakaz handlu w niedziele i otworzyć dyskonty jako czytelnie lub placówki medyczne.

I tak właściciel supermarketów Carrefour podpisał kartę EcoWatt z krajowym operatorem sieci energetycznej, aby zmniejszyć zużycie energii elektrycznej w swoich sklepach w okresach wysokiego zapotrzebowania – podaje Reuters. Z kolei E.Leclerc, największy francuski detalista spożywczy, rozważa skrócenie godzin otwarcia swoich sklepów, aby poradzić sobie z niedoborami energii.