Polka na ustach całego świata. Wkrótce nasze domy, auta i laptopy oplotą jej cienkie jak włos włókna

My tu się awanturujemy o węgiel, tymczasem w Polsce po cichu dokonuje się rewolucja w energetyce i to już nie w laboratorium. Polski startup, o którym było głośno już kilka lat temu, właśnie uruchomił we Wrocławiu pierwszą fabrykę na świecie ogniw słonecznych na bazie perowskitów – cienkich jak włos, elastycznych, możliwych do zastosowania niemal na każdym przedmiocie, które pozyskują energię nie tylko ze słońca, ale i ze sztucznego światła.

O Saule Technologies i Oldze Malinkiewicz mogliście słyszeć już kilka lat temu. To młoda polska fizyk, która już w trakcie studiów przeniosła się do Hiszpanii, gdzie opracowała tanią metodę wytwarzania drukowanych ogniw słonecznych na bazie perowskitów. W uproszczeniu to chemiczne związki, które biją na głowę krzem, bo są znacznie tańsze w produkcji, a przede wszystkim wszechstronne, bo ogniwa słoneczne z nich wytworzone są super cienkie, elastyczne i częściowo transparentne.

Magazyn „Science” w 2013 roku uznał materiał perowskitowy, który w dodatku można wydrukować, za odkrycie roku, bo może on dokonać rewolucji w fotowoltaice. Olga Malinkiewicz natomiast jest nagradzana za swoją technologię produkcji perowskitów od lat. Najpierw, jeszcze w 2014 roku Komisja Europejska przyznała polskiej fizyk główną nagrodę w prestiżowym konkursie naukowym Photonics21.

Bizblog.pl poleca

Świat zachwyca się Olgą Malinkiewicz od sześciu lat

W 2015 jako pierwsza Polka otrzymała tytuł Innowatora Roku w konkursie „Innovators Under 35” organizowanym przez „MIT Technology Review”, czyli prestiżowy magazyn wydawany przez Massachusetts Institute of Technology. Z kolei jej startup – Saule Technologies, którego zadaniem jest skomercjalizować wynalazek, został okrzyknięty w Polsce startupem roku.

W tym samym czasie badaczka otrzymała na rozwój swojej technologii 25 mln zł od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz pozyskała japońskiego inwestora milionera Hideo Sawadę, który wyłożył kolejne 20 mln zł.

W 2016 roku nawet prezydent Andrzej Duda odznaczył Olgę Malinkiewicz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla rozwoju nauki polskiej”, a już w 2020 r. magazyn Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego uznało ją za jedną z najważniejszych kobiet w świecie nowoczesnych technologii.

O co chodzi z tymi ogniwami perowskitowymi?

O to, że materiał perowskitowy, dzięki swoim właściwościom może być stosowany na dowolnym podłożu, nawet na folii PET. Można nim pokrywać budynki, nawet szklane ściany biurowców, bo jest tak cienki i częściowo transparenty. Można pokryć nim samochody elektryczne, a nawet obudowy laptopów i telefonów czy ubrania, które naszpikowane są elektroniką i potrzebują zasilania.

Perowskity zamienią energię słoneczną, a nawet tą pochodzącą ze sztucznego światła na energię elektryczną. A najlepsze jest to, że jest ogromna szansa, że to się naprawdę wydarzy, bo odkrycie Malinkiewicz nie jest tylko naukową ciekawostką, która nie wyjdzie z laboratorium, bo jest za droga do powszechnego użycia. Produkcja Malinkiewicz jest tania i dlatego naprawdę może zrewolucjonizować fotowoltaikę.

Ciekawe też, że badaczka po sukcesach za granicą wróciła do Polski, żeby tutaj rozwijać swój startup. I rzeczywiście się udaje. Po tym, jak pozyskała finansowanie na dalszy rozwój udało jej się przeprowadzić już kilka pilotażowych wdrożeń swojego pomysłu – we współpracy z firmą Skansa w Warszawie, ale też na elewacji hotelu swojego japońskiego inwestora.

Polka krok przed naukowcami z Oxfordu

Polka nie jest jedyną, która pracuje nad technologią oparta na perowskitach, ścigają ją naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego, ale ich perowskity są mniej stabilne, więc to Polka na razie rozdaje karty. A kluczowe jest to, że właśnie wyszła z laboratorium, uruchamiając pierwszą dużą fabrykę perowskitowych ogniw słonecznych we Wrocławiu.

I to jest prawdziwy przełom, bo naukowcy w laboratoriach opracowują miliony fantastycznych wynalazków, tylko zwykle nie udaje im się wyjść z nimi na rynek, bo okazuje się, że masowa produkcja jest za droga, albo za trudna.

Malinkiewicz się udało, po drodze, w 2020 r. zebrała jeszcze 10 mln euro na rozwój od grupy Columbus Energy i właśnie weszła w etap komercjalizacji. A chętni już ustawiają się w kolejce, na pierwszy ognień poszła Grupa MVGM, która zarządza nieruchomościami komercyjnymi na dziesięciu europejskich rynkach.