Narzekacie na duchotę i skwar? W Dolinie Śmierci właśnie padł absolutny rekord temperatury

Globalne mapy świata przez ostatnie tygodnie znowu pokazują falę rekordów ciepła w różnych zakątkach Ziemi. Wykonany 9 lipca odczyt temperatury w kalifornijskiej Dolinie Śmierci przebił wszystkie dotychczasowe wyniki.

Do tej pory uznaje się, że rekordem ciepła na Ziemi jest ten odnotowany w Dolinie Śmierci 10 lipca 1913 r. Urządzenia pomiarowe miały wtedy pokazać 134 st. Fahrenheita, czyli 56,7 st. Celsjusza. Część naukowców i badaczy te ustalenia neguje. Przekonują, że wyniki nie mogą być dokładne przez brak odpowiedniego doświadczenia u obserwatora.

Bizblog.pl poleca

Jednak w przypadku temperatury odnotowanej w Dolinie Śmierci 9 lipca 2021 r. – już takich wątpliwości nie ma żadnych. Termometry tego dnia wskazały 130 st. F., czyli 54,4 st. C. Pomiar musi być jeszcze jednak potwierdzony przez Światową Organizację Meteorologiczną (WMO). 

Jeśli ta temperatura zostanie potwierdzona, będzie najgorętszą rzetelnie zarejestrowaną temperaturą w historii świata

– przekonuje ekspert pogodowy Christopher Burt

Rekord ciepła na Ziemi wcale nie jest taki pewny

Ustalenia WMO względem pomiarów wykonanych 9 lipca wcale nie są do końca przesądzone. Okazuje się bowiem, że w tym miejscu i tego dnia temperatury dokonały gwałtownego skoku. Do tego wszystkiego pobliska stacja Stovepipe Wells odnotowywała w tym czasie znacznie mniejsze wartości: 122,6 st. F. (50,3 st. C.).

Nie do końca więc wiadomo, jaki będzie ostatecznie wyrok WMO. Pewne jest za to jedno: na rozstrzygnięcie przyjdzie trochę poczekać. Przecież Światowa Organizacja Meteorologiczna jeszcze nie przedstawiła swojego oficjalnego stanowiska i nie certyfikował cały czas odczytu z 16 sierpnia 2020 r., kiedy w Furnace Creek miało być 129,9 st. F. (54,4 st. C.).

Okazuje się, że tak rekordowe temperatury w ostatnim czasie w Dolinie Śmierci mogą mieć swoją zewnętrzną przyczynę. Klimatolog William Reid uważa, że dzieje się tak głównie dlatego, że w ostatnich latach mamy do czynienia w tym miejscu ze wzrostem zabudowań i roślinności. Stacja pomiarów w Dolinie Śmierci znajduje się zaś nad gołą i piaszczystą powierzchnią, a gorące powietrze wzdłuż ziemi podczas popołudniowego słońca jest mniej efektywnie mieszane. 

„Wyobrażam sobie, że większość letnich maksimów w Dolinie Śmierci jest dziś o kilka stopni wyższa z powodu gorszej ekspozycji stacji. Dzień, który uderza dziś w 125 stopni, prawdopodobnie byłby tylko tak wysoki, jak 122-123 stopnie przed 1980 r.” – przekonuje Reid.

W najgorętszym top ten i tak przoduje Kalifornia

Niezależnie od ostatecznych ustaleń speców od WMO Furnace Creek pozostanie zdecydowanie najcieplejszym miejscem na Ziemi. Żeby o tym się przekonać, najlepiej zerknąć na zestawienie najwyższych temperatur odnotowanych do tej pory: 

1) 54.4° C (130.0°F), 7/09/2021, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

2) 54.4° C (129.9°F), 8/16/2020, Furnace Creek (Kalifornia, USA); 

3) 54.1° C (129.4°F), 7/10/2021, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

4) 54.0° C (129.2°F), 6/30/2013, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

4) 54.0° C (129.2°F), 7/21/2016, Mitribah (Kuwejt);

6) 53.9° C (129.0°F), 7/17/1998, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

6) 53.9° C (129.0°F), 7/19/2005, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

6) 53.9° C (129.0°F), 7/06/2007, Furnace Creek (Kalifornia, USA);

6) 53.9° C (129.0°F), 7/22/2016, Basra International Airport (Irak);

10) 53.8° C (128.8°F), 7/22/2016, Basra-Hussen (Irak).

Rekord goni rekord, nie nadążymy z pomiarami

Ale gorąco bije coraz mocniej nie tylko w Dolinie Śmierci. Jak wykazuje to meteorolog i klimatolog Maximiliano Herrery tylko w dniach 9-12 lipiec w co najmniej 12 miejscach w Stanach Zjednoczonych pobito lub wyrównano dotychczasowe rekordy ciepła wszechczasów. Działo się tak w ostatnich dniach w Utah, Arizonie, Kalifornii, Kolorado i Nevadzie. Dotyczy to m.in. lotniska Las Vegas (47,2 st. C.), China Lake (48,3 st. C.), czy lotniska Barstow-Daggett (47,8 st. C.). Ale jak wykazują prognozy GFS i modeli europejskich za chwilę na zachodnim wybrzeżu USA możemy mieć do czynienia z kolejną falą rekordów, która szybko wymaże dotychczasowe pomiary.