Raz-dwa zagazujemy całą Europę. Jeśli chodzi zatruwanie powietrza, niewielu może się z nami równać

Think tank Ember w najnowszym raporcie wykazał udział krajów członkowskich Europejskiej Agencji Środowiska oraz poszczególnych elektrowni w zanieczyszczaniu powietrza.

Pod względem emisji dwutlenku siarki Polska z wynikiem 88,059 Mt plasuje się na 6. miejscu, za Ukrainą, Turcją, Serbią, Bośnią i Hercegowiną oraz Macedonią. W przypadku tlenków azotu zajmujemy miejsce zaraz za podium (94,913 Mt), a wyprzedają nasz kraj Turcja, Niemcy i Ukraina. Jeżeli zaś chodzi o pyły PM10, bezsprzecznym liderem w Europie jest Ukraina, która daleko za sobą pozostawiła Turcję, Serbię, Kosowo, Macedonię i Polskę. 

Większość krajów Wspólnoty Energetycznej nie przestrzegała krajowych pułapów emisji zanieczyszczeń

– podsumowują autorzy opracowania.

Polska jest niezaprzeczalnym liderem, jeśli chodzi o produkcję węgla. Nasz wynik: 77 proc. Na drugim miejscu są Czechy z 47 proc., a trzecie zajmuje Bułgaria z 40 proc.

Bizblog.pl poleca

Elektrownia Bełchatów nie chce oddać fotele lidera

Biorąc pod lupę elektrownie, a nie kraje, to w poszczególnych zestawieniach najwięcej będzie reprezentantów Ukrainy i Turcji. Ale ranking zakładów, które najbardziej trują tlenkami azotu (NOx) niezmiennie otwiera Elektrownia Bełchatów. W pierwszej dziesiątce znajdują się reprezentanci Ukrainy, Turcji, Kosowa, dwie z Serbii i cztery z Niemiec. Na 12. miejscu sklasyfikowano Elektrownie Kozienice, a na 25 – Elektrownię Połaniec. 

Bełchatów w najnowszym zestawieniu Ember występuje jeszcze raz: na liście największych europejskich emitentów dwutlenku siarki (SO2), elektrownię sklasyfikowano na 23. pozycji. Pierwsze trzy miejsca zajmują zakłady z Ukrainy, Macedonii i Turcji. Jeżeli zaś weźmiemy pod uwagę pył zawieszony PM10, to na liście najbardziej trujących 30 elektrowni nie znajdziemy żadnej z Polski. Tutaj prym wiodą reprezentanci Ukrainy, których w pierwszej dziesiątce jest aż 8.

Raport Ember: europejskie elektrownie węglowe to banda zgredów

Autorów najnowszego raportu Ember bodaj najbardziej martwi fakt, że europejskie elektrownie węglowe są coraz starsze. Wśród odpowiedzialnych za największe emisje dwutlenku siarki najmłodsze mają 32 lata. W pierwszej dziesiątce zaś największych emitentów PM10 wiek waha się od 48 do 61 lat. Już wcześniej wyliczano, że średni wiek wszystkich elektrowni węglowych Europy to 35 lat. 

Niepokojąca jest też tegoroczna prognoza organizacji Europe Beyond Coal, która wylicza, że połowa elektrowni węglowych Europy przestanie działać w najbliższej dekadzie do 2030 r. To naturalny trend skoro inne dane mówią o ograniczeniu produkcji energii z węgla już o 60 proc., licząc od 2000 r. 

Szereg czynników przyczynił się do szybkiego upadku węgla w Europie. Głównym z nich był dramatyczny spadek kosztów energii słonecznej i wiatrowej, który sprawił, że energia wytwarzana przez odnawialne źródła energii po raz pierwszy w UE w 2020 r. przyćmiła energię wytwarzaną ze wszystkich paliw kopalnych x

– podsumowują autorzy opracowania.