Radio 357 rusza z koncertami na żywo i nowymi podcastami. Tymczasem Trójka… Szkoda gadać

660 tys. zł miesięcznie. Taki cel miesięcznego finansowania przez patronów wyznaczyło sobie Radio 357. Twórcy radia kontynuującego tradycję Trójki obiecują w zamian stworzenie studia „Garaż 357” przystosowane do występów muzycznych na żywo. Pojawić się mają także inne nowości – wszystkie pod hasłem „jeszcze więcej muzyki”. Rozwój Radia 357 kontrastuje z marazmem Trójki, której ramówka okazała się tak fatalna, że… odrzucił ją nawet Marek Suski, szef rady programowej Polskiego Radia.

Twórcy radia obiecują, że w nowym studiu organizowane będą minikoncerty debiutantów i doświadczonych muzyków. Garaż 357 ma funkcjonować w symbiozie z Listą Piosenek 357. Na żywo będzie można usłyszeć niektóre utwory z notowań oraz prezentacje wybranych nowości do głosowania. „Artyści z  największą liczbą głosów będą zapraszani na »garażowe« recitale” – obiecuje rozgłośnia. 

Bizblog.pl poleca

„W Radiu 357 chcemy pokazać wartość i siłę muzyki, zwłaszcza tej tworzonej przez polskich artystów. Wykorzystamy do tego szczególne dla nas miejsce – studio, z którego rozpoczęliśmy nadawanie” – mówi Piotr Stelmach (na zdjęciu) z redakcji muzycznej Radia 357. „To będzie nasz »muzyczny garaż«, w którym jest trochę surowo, trochę „po swojemu”, ale obiecująco” – tłumaczy.

Inną nowością będzie podcast „LP357”, który jednak dostępny będzie wyłącznie dla patronów, czyli osoby finansujące radiostację za pośrednictwem serwisu Patronite.pl. Jak podkrślają twórcy radia, nowy podcast dołączy do kilkudziesięciu innych, które będą regularnie publikowane na nowej platformie „Twoje 357”.

Sfinansowanie nowych przedsięwzięć radia będzie wymagało większych nakładów ze strony patronów, ale poprzeczka nie jest zawieszona wysoko. Obecny łączny poziom miesięcznego wsparcia nieco przekracza 630 tys. zł, a nowy cel to 660 tys. zł. radio 357 jest obecnie finansowane przez przeszło 29 tys. osób.

Trójka bez słuchaczy i bez pomysłu

Z rozwojem Radia 357, które pełnymi garściami – jeśli nie wiadrami – czerpie z radiowej Trójki, kontrastuje kondycja Trzeciego Programu Polskiego Radia. Po wyrzuceniu z pracy przez władze państwowego nadawcy wielu znanych dziennikarzy z dyrektorem Kubą Strzyczkowskim na czele, ze stacji odeszli niemal wszyscy rozpoznawalni dziennikarze.

Władze Polskiego Radia postanowiły zmienić profil radia na czysto rozrywkowy, celując w inną grupę docelową, dodatkowo zniechęcając wielu wiernych słuchaczy Trójki. Słuchalność Trójki wynosi obecnie zaledwie 2 proc., podczas gdy rok temu było to 5,3 proc.

Widać, że władze Polskiego Radia po wysadzeniu w powietrze dotychczasowej stacji z dużym gronem stałych słuchaczy nie mają pomysłu, co począć z tą anteną. Najlepszym dowodem jest los wiosennej ramówki stacji – jak poinformował serwis Wirtualnemedia.pl, Rada Programowa Polskiego Radia właśnie odrzuciła ten projekt. „Ramówka była tak słaba, że nie dało się jej obronić” – wyjaśnił w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Marek Suski, szef rady.