PZU chce odczarować PPK i pokazać, że można mieć nad nimi kontrolę

Wpatrując się w wyniki sondy zrobionej na zlecenie Pracodawców RP można wnioskować, że Pracownicze Plany Kapitałowe przynajmniej na razie dla większości z nas są wielką niewiadomą. A taką zawsze na wszelki wypadek lepiej omijać szerokim łukiem. Chce to zmienić PZU, który uruchomił właśnie specjalny serwis do obsługi PPK.

Pracownicze Plany Kapitałowe na razie Polakom mocno mieszają w głowach. Rząd namawia na pozostanie w nich, jak tylko potrafi. Ale chyba z marnym na razie skutkiem. Tak przynajmniej wynika z sondy przeprowadzonej na zlecenie Pracodawców RP. Raptem lekko ponad połowa (54,4 proc.) przyznała się, że w ogóle wie o co chodzi z PPK. Ale przeszło trzech na czterech respondentów (77,7 proc.) stwierdziło, że tym planom kapitałowym za nic nie ufa.

PZU chce odczarować Pracownicze Plany Kapitałowe.

Zasada działania PPK nie jest skomplikowana. Stosowną umowę o zarządzaniu PPK podpisywać będzie instytucja finansowa (np. zakład ubezpieczeń) i podmiot zatrudniający. Pieniądze tam zgromadzone będą wypłacane po osiągnięciu 60. roku życia. Podstawowa wpłata wyniesie 2 proc. wynagrodzenia – stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. To po stronie samego pracownika – uczestnika Pracowniczych Planów Kapitałowych. Z kolei pracodawca przekazywać będzie miesięcznie 1,5 proc. wynagrodzenia.

Taka oferta może wydawać się jak najbardziej atrakcyjną. Tylko chyba nikt tego na spokojnie Polakom do tej pory nie wytłumaczył. Nie było też tak konkretnej kampanii informacyjnej, jak chociażby w przypadku jednego z ostatnich programów rządowych – Mój Prąd.

Na pomysł, żeby nie przekonywać, a po prostu pokazać, jak PPK działają w praktyce i jakie ewentualnie może mieć z tego korzyści sam pracownik – wpadli w PZU. Ubezpieczyciel uruchomił właśnie dla wszystkich uczestników PPK, prowadzonych przez TFI PZU, specjalny internetowy serwis przeznaczony do obsługi PPK – platformę inPZU. Mogą z niej już korzystać pracownicy kilkuset firm.

Pieniądze trzymane w PPK pod pełną kontrolą.

W ten sposób PZU chce pokazać, że wbrew przeważającej opinii nie ma co obawiać się PPK. Lepiej sprawdzić, a nuż można dzięki temu rozwiązaniu zyskać. Przedstawiciele ubezpieczyciela przekonują, że proponowany mechanizm pozwoli na pełną kontrolę nad swoimi pieniędzmi. Dzięki platformie inPZU, dostępnej o każdej porze.

Platforma inPZU to wiele możliwości i usług pod jednym adresem. W panelu PPK pracownicy znajdą informację o stanie swoich oszczędności i dokonywanych wpłatach, a także o wycenie i stopie zwrotu funduszy PPK. Będą mogli składać zlecenia dotyczące, m.in. wysokości wpłat, podjęcia pieniędzy, a także decydować o zmianie sposobu inwestowania ich oszczędności – zachęca do skorzystania z nowej oferty Marcin Żółtek, wiceprezes TFI PZU, odpowiedzialny w grupie PZU za Pracownicze Plany Kapitałowe. 

PZU umili PPK m.in. dla pracowników Orlenu, Energii i Polskiego Radia.

Okazję do sprawdzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych, za pomocą platformy inPZU, będzie miało tysiące pracowników. W połowie lipca PZU podpisał umowę o zarządzaniu PPK z zatrudniającą kilkanaście tysięcy pracowników Grupą Kapitałową Orlen, a także spółką Energa. W sierpniu z kolei na podobny krok zdecydowało się też Polskie Radio. Ponoć bardzo możliwe, że za chwilę na podobny krok zdecyduje się Telewizja Polska.