Praca zdalna to nasza codzienność. Dwie trzecie z nas ma specjalnie wydzieloną przestrzeń w domu

Praca zdalna, która miała być tylko tymczasowym rozwiązaniem w okresie pandemicznych obostrzeń, została z nami na stałe, a bardzo wielu pracowników bardzo ceni sobie tę formę wykonywania obowiązków. Efektem jest zmiana naszej prywatnej przestrzeni, bo jak pokazuje badanie firmy ClickMeeting, już 69 proc. osób zorganizowało sobie w domu odpowiednie miejsce do połączeń online.

Z badania przeprowadzonego przez firmę ClickMeeting, polską platformę do spotkań online, jedna trzecia ankietowanych deklaruje, że w ich firmach wprowadzono oficjalną etykietę dla przestrzeni wirtualnej, a ponad połowa badanych widzi poprawę w zachowaniu uczestników zdalnych spotkań.

Co ciekawe, już 69 proc. ankietowanych zadeklarowało, że ma w domu wydzielony gabinet lub specjalnie zaaranżowaną przestrzeń do spotkań online. Z funkcji tła korzysta co drugi badany.

Spotkania online stały się czymś zupełnie naturalnym. Niemal każdy z nas uczestniczy w nich, realizując swoje obowiązki zawodowe

– mówi Dominika Paciorkowska, dyrektor zarządzająca i członek zarządu ClickMeeting.

Bizblog.pl poleca

Jak wskazuje, to naturalne, że aranżujemy swoją przestrzeń i otoczenie w taki sposób, by móc korzystać z nich komfortowo. Dziś blisko 70 proc. ankietowanych ma w domu przestrzeń do pracy zdalnej, przy tym 31 proc. elegancko się ubiera na takie połączenia, a 39 proc. wybiera strój typu casual. Zaledwie 2 proc. ankietowanych przyznało się, że najczęściej w czasie połączenia ma na sobie piżamę.

Profesjonalizacja

Dane te pokazują, że przestrzeń spotkań online profesjonalizuje się, a jej uczestnicy traktują je równie poważnie, jak te z szefem w sali konferencyjnej w biurze – ocenia Paciorkowska.

Co jeszcze pokazało badanie? Ponad połowa ankietowanych uważa, że zachowanie uczestników spotkań zdalnych uległo poprawie w ciągu ostatniego roku. 60 proc. z nas przed rozpoczęciem rozmowy online sprawdza, czy sprzęt działa poprawnie; 70 proc. przygotowuje notatki; 69 proc. wycisza telefon, a 85 proc. uważa, że punktualność i pozostanie na spotkaniu do końca, są ważne. Z drugiej strony, 21 proc. ankietowanych przyznało, że zdarzyło im się zakłócić przebieg spotkania, ponieważ zapomnieli o potrzebnym pliku lub dokumencie.

Polski ClickMeeting w zeszłym roku przeprowadził pierwsze badanie dotyczące etykiety online. Ponad połowa ankietowanych deklarowała wtedy, że oczekuje wprowadzenia zasad co do spotkań zdalnych w pracy. Tegoroczna edycja badania pokazuje, że właściciele firm dostrzegli tę potrzebę i jak się okazuje, już jedna trzecia z nich wprowadziła takie zasady.

Wśród zasad, jakie wprowadzono, znalazły się: doprecyzowanie sposobu chęci zabrania głosu (17 proc.); zakaz korzystania z telefonów i innych urządzeń w tle (16 proc.); określenie ubioru (12 proc.) oraz forma powitania i pożegnania (13 proc.).

Praca zdalna jest bardzo często określana w Polsce jako „home office”, ale warto zwrócić uwagę, że jest to taki nasz lokalny potworek językowy, a nie żadne zapożyczenie z angielskiego. Po angielsku „home office” w najlepszym wypadku oznacza „biuro domowe”, ale w sensie pomieszczenia z biurkiem, komputerem, drukarką i tak dalej. Praca zdalna po angielsku to „remote work” albo „working from home”.