Rząd szykuje politykę energetyczną do 2040 r. I tak grzecznie posłucha górników i Brukseli

Rząd chce do końca marca przyjąć Politykę Energetyczną Polski do 2040 r. Dokument zawiera trzy główne elementy: sprawiedliwą transformację energetyczną, budowę równoległego, zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobrą jakość powietrza.

Projekt (trzeci z kolei) ministerstwa klimatu i środowiska specjalnej strategii pn. „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku” pojawił się we wrześniu 2020 r. Od początku zakładał sprawiedliwą transformację, zeroemisyjny system energetyczny oraz dobrą jakość powietrza, jako trzy główne filary.

Bizblog.pl poleca

Niezmienny założeniem jest też przeprowadzenie w najbliższych dwóch dekadach rewolucji energetycznej w kraju nad Wisłą. Ta ma polegać m.in. na redukcji ubóstwa energetycznego o 30 proc. do 2030 r. i utworzeniu nawet 300 tys. nowych miejsc pracy. Dokument zakładał również uruchomienie do 2040 r. ok. 8-11 GW w ramach energetyki wiatrowej (koszty szacowane są na ok. 130 mld zł) i ok. 6-9 GW w ramach energetyki jądrowej (150 mld zł).

W projekcie resortowego dokumentu, który ujrzał światło dzienne jeszcze przez podpisaniem 25 września porozumienia z górnikami, założono wycofanie węgla z ciepłownictwa indywidualnego w miastach już w 2030 r. i na wsiach 10 lat później. Jednocześnie do 2030 r. o 1,5 mln ma wzrosnąć liczba gospodarstw domowych podłączonych do sieci ciepłowniczej. Do tego czasu powinno dojść także do wymiany 3 mln źródeł ciepła w domach i utworzenia 1000 niskoemimsyjych budynków użyteczności publicznej.

Rząd przyjmie energetyczny plan w pierwszym kwartale

Jak wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku” ma być przyjęta przez rząd jeszcze w pierwszym kwartale 2021 r. Szef resortu klimatu i środowiska Michał Kurtyka w rozmowie z PAP już wcześniej zapowiadał, że do pierwotnego projektu PEP wprowadzono zmiany technologiczne, w związku z konsekwencjami pandemii COVID-19. 

Polityka energetyczna Polski zależy od górników

Nie do końca wiadomo, jak się będzie miał przyjęty w pierwszym kwartale 2021 r. przez rząd PEP względem umowy społecznej z górnikami. Przypomnijmy, że przedstawiony pod koniec 2019 r. Komisji Europejskiej Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu zakłada, że ostateczny kształt polskiej polityki energetycznej zależeć będzie zależeć właśnie od tych ustaleń. Tymczasem w rządowym projekcie umowy społecznej – już odrzuconym przez związkowców – mogliśmy przeczytać o możliwości ocieplaniu bezdymnym węglem gospodarstw domowych do 2040 r., czyli jednak nieco dłużej niż zakładał to trzeci projekt PEP.

Inna sprawa, że skoro ostateczny kształt PEP i tak ma zależeć od zapisów umowy społecznej z górnikami, to na samym końcu i tak decydujące zdanie będzie miała Komisja Europejska. Tak przecież ustalono z górnikami pod koniec września. Że plan wejdzie w życie, który zakłada np. dotowanie tylko PGG w pierwszych latach kwotą 2 mld zł rocznie, o ile na to zielone światło da Komisja Europejska, w co wielu ekspertów od początku mocno wątpi.