Idzie pełne oskładkowanie umów. Milion Polaków podzieli się zarobkami z ZUS-em

Rząd planuje usunięcie preferencji składkowych dla umów zlecenia i w praktyce zrównanie ich z umowami o pracę. To jedna z reform zaszytych w Polskim Ładzie.

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, kierowane przez Marlenę Maląg, zaprezentowało projekt Krajowego Planu Działań na rzecz Zatrudnienia na 2022 r. (program rządowy), który został przekazany do konsultacji społecznych.

Zawarty jest w nim projekt objęcia wszystkich umów zleceń składkami na ubezpieczenia społeczne, niezależnie od osiąganych przychodów oraz zniesienie zasady opłacania składki na ubezpieczenia społeczne z umowy cywilnoprawnej zlecenia do wysokości najniższego wynagrodzenia. Prezes ZUS Gertruda Uścińska twierdzi, że ta kwestia dotyczy około miliona osób.

Bizblog.pl poleca

Jest to zmiana oczekiwana przez stronę społeczną, ale także przez stronę pracodawców. Pracownik ma odprowadzaną składkę, dzięki czemu, kiedy przejdzie na emeryturę, jak będzie miał 60, 65 lat albo i później, będzie miał wyższą emeryturę. I mówiąc o oskładkowaniu, ozusowaniu, to jest to naczynie połączone – powiedziała w Radiu Zet minister rodziny Marlena Maląg.

ZUS liczy na pełne oskładkowanie

Pełne oskładkowanie umów zleceń jest zawarte w założeniach programu Polski Ład. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powiedziała w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej, że „ma zapewnienie”, że projekt w tej sprawie będzie procedowany. Ma on wejść w życie jeszcze w tym roku.

Niezmiennie uważam, że należy zrezygnować z przepisów, które wyłączają obowiązek ubezpieczeń społecznych w razie zbiegu kilku umów cywilnoprawnych czy innych rodzajów działalności. Chodzi o uproszczenie zasad […] oraz zagwarantowanie pełniejszej ochrony socjalnej dla miliona osób – powiedziała GDP prezes ZUS Gertruda Uścińska.

Dodała ona, że powstał raport, który pokazał, że ta kwestia dotyczy około miliona osób, w większości powyżej 40. roku życia, które płacą składkę od pierwszego zlecenia, najczęściej od kwoty minimalnego wynagrodzenia, a de facto ich miesięczne dochody wynoszą średnio ok. 7 tys. zł. Zatem kwestia wcale nie dotyczy osób najmniej zarabiających.

Jak teraz wyglądają przepisy?

W obecnym stanie prawnym umowy zlecenia podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu oraz zdrowotnemu. Zleceniobiorcy mogą również dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego.

Istnieje jednak pewien wyjątek przewidziany w art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który przedstawia sytuacje, w których mamy do czynienia z tak zwanym zbiegiem tytułów do ubezpieczenia.

Jeśli zleceniobiorca ma inny tytuł ubezpieczenia w postaci np. umowy o pracę (bądź innej umowy zlecenia), z której uzyskuje co najmniej minimalne wynagrodzenie, to z tytułu kolejnej umowy zlecenia ubezpieczenia społeczne nie są dla niego obowiązkowe.

Obowiązkowa pozostaje jedynie składka zdrowotna. Oznacza to, że osoby, które np. są zatrudnione na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem odpowiadającym co najmniej wysokości minimalnego, mogą dodatkowo „dorabiać” u zleceniodawców innych niż ich pracodawca, a od wynagrodzenia z tego tytułu nie muszą płacić składek na ubezpieczenia społeczne.

W takim przypadku wynagrodzenie netto będzie oczywiście wyższe. Jeśli natomiast dana osoba chce podlegać ubezpieczeniu społecznemu również w takim przypadku, to może podjąć taką dobrowolną decyzję.