Norwegian na skraju bankructwa. Konkurent Ryanaira może nie doczekać kolejnej wiosny

Kilka lat temu złożył największe zamówienie na samoloty w historii europejskiego lotnictwa, teraz musi błagać wierzycieli o przełożenie terminy spłaty długu. Norwegian, trzeci pod względem wielkości tani przewoźnik na Starym Kontynencie, ma przed sobą kilka najcięższych miesięcy w swojej historii.

Wow Air zakończył działalność. Wszystkie loty zostały anulowane — taka wiadomość pojawiła się 28 marca na stronie taniego przewoźnika z Islandii. Firma porwała się na loty przez Atlantyk, oferując bezkonkurencyjnie niskie ceny, ale nie udźwignęła ciężaru swoich inwestycji.

Bizblog.pl poleca:

Dlaczego o tym piszę? Niemal identyczny scenariusz może ziścić się w przypadku innego skandynawskiego taniego przewoźnika. Norwegian boryka się z problemami finansowymi od wielu miesięcy, ale końcówka tego roku będzie dla przetrwania tej firmy decydująca.

Od początku roku akcje Norwegiana potaniały już o dwie trzecie, a Bjørn Kjos, założyciel i główny akcjonariusz spółki w lipcu ustąpił ze stanowiska prezesa.

Koniec z lotami przez Atlantyk

Od 15 września Norwegian kończy z lotami transatlantyckimi pomiędzy USA a Irlandią. Firma tłumaczy, że loty te nie są już rentowne i wskazuje na niepewność co do daty powrotu do służby uziemionych boeingów 737 MAX. Dla pozbawionego rezerw finansowych przewoźnika tradycyjnie słaby okres jesienno-zimowy będzie poważnym testem wytrzymałości.

Spółka ma jednak jeszcze większe problemy. Obecnie walczy o zgodę swoich wierzycieli o przełożenie aż o dwa lata terminu spłaty obligacji o równowartości 380 mln dol. Najbliższy termin spłaty obligacji mija już w grudniu. Kolejny — w sierpniu przyszłego roku. Brak zgody obligatariuszy może oznaczać bankructwo Norwegiana.

Ryanair, easyJet i Norwegian

Norwegian Air Shuttle, który na rynku pojawił się w 1993 roku, przez pierwszą dekadę funkcjonował jako typowa linia regionalna. W 2002 postanowił dołączyć do Ryanaira i easyJeta w błyskawicznie rosnącym segmencie tanich przewozów lotniczych.

Minęła kolejna dekada i Norwegowie zdecydowali się otworzyć nowy rozdział w historii swojej firmy. W 2012 postanowili rzucić wyzwanie gigantom obsługującym loty transatlantyckie. W związku z tym złożyli zamówienie na 222 maszyny, największe w historii europejskiego lotnictwa. Inwestycja ta może okazać się ciężarem finansowym, którego spółka nie będzie w stanie unieść.