Cyrk, a nie sankcje. Nie wierzcie w amerykański zwrot ws. Nord Streamu 2. To polityczna ustawka

Izba Reprezentantów USA zatwierdziła ustawę, która zakłada, że zawieszenie sankcji dla Nord Stream 2 jest niemożliwe i obostrzenia finansowe wymierzone w Moskwę muszą być kontynuowane. 

Sankcje są obowiązkowe, a nie uznaniowe

– przekonuje Marcy Kaptur, kongresmenka Demokratów z Ohio.

Wygląda srogo, prawda? Ale warto przyjrzeć się bliżej możliwym scenariuszom dla tej inicjatywy. Podjęte bowiem przez Izbę Reprezentantów zobowiązania musi jeszcze poprzeć Senat, a na koniec podpisać prezydent Joe Biden. A to wszystko może stać się dopiero po wakacyjnej przerwie.

Wtedy najprawdopodobniej będzie już po sprawie. Rosjanie bowiem przekonują, że gazociąg Nord Stream 2 jest już w 99 proc. ukończony. I możliwe, że finał prac nastąpi jeszcze w sierpniu lub wrześniu. Gotowa jest już też część rosyjskiej linii rurociągu do tłoczni Slavyanskaya – stacji początkowej dla Nord Stream 2.

Bizblog.pl poleca

Gaz został dostarczony do Slavyanskaya, więc Gazprom jest gotowy do napełnienia Nord Stream 2 gazem

– zapowiedział prezydent Rosji Władimir Putin.

Rosjanie utrzymują, że Nord Stream 2 będzie służył bezpieczeństwu energetycznemu Europy i przyczyni się do niezawodnych dostaw dla europejskich konsumentów. Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Igor Ananskikh przekonuje, że „wszyscy czekali na ten moment, aby można było kupować gaz taniej bez pośredników reprezentowanych przez kraje Europy Wschodniej, które niestety przez ostatni rok nie zrobiły nic poza podniesieniem opłat za przepompowanie gazu przez ich terytorium”.

Będzie pomoc finansowa dla Ukrainy?

Wszystko zatem wskazuje, że z inicjatywy ustawodawczej Izby Reprezentantów USA ostatecznie nic z sankcji na Nord Stream 2 nie wyjdzie. Ale Waszyngton, rozkładając ręce, będzie mógł powiedzieć, że robił w tej sprawie ile tylko mógł. Znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że inne zapisy ustawy o środkach finansowych wejdą w życie. Chodzi o konkretną pomoc finansową dla Ukrainy, jakby w geście zadośćuczynienia za niezablokowanie NS2. Przyjęty projekt (czekający jeszcze na aprobatę Senatu i na koniec prezydenta) zakłada przeznaczenie co najmniej 481,5 mln dol. na programy pomocowe dla Ukrainy za pośrednictwem Departamentu Stanu, Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego i programów pokrewnych. O zadośćuczynieniu dla Polski nie ma w tym projekcie ani słowa.

Bezpieczeństwo energetyczne? Dobre relacje z Niemcami są ważniejsze

Teraz Demokraci chcą sankcji na Nord Stream 2, ale przecież nie tak dawno reprezentujący tych samych Demokratów w Gabinecie Owalnym prezydent USA Joe Biden podpisał porozumienie z kanclerz Angelą Merkel. Na jego podstawie w zamian za brak sankcji wymierzonych w rosyjski gazociąg Berlin ma pilnować, żeby Moskwa nie zaczęła używać Nord Streamu jako broni. Do pełni szczęścia trzeba jeszcze wykonać polityczną rundę po Ukrainie i Polsce.

Derek Chollet, podsekretarz stanu i doradca szefa dyplomacji USA, ma przekonywać, że Nord Stream 2 wcale nie jest taki straszny, jak go malują.