Berlin na bawarskiej kroplówce. Gigantyczny strumień pieniędzy zaraz przestanie płynąć

Ponad 50 mld euro wpłaciła bogata Bawaria w ostatniej dekadzie do wspólnej kasy w Niemczech. Zdecydowanie najwięcej, bo niemal 40 miliardów wyjął z niej sam Berlin. Bogate zachodnie landy nadal pompują olbrzymie sumy w dawną NRD, ale wśród beneficjentów pomocy nie brakuje zachodnich krajów związkowych. Nadchodzą jednak radykalne zmiany.

Fot. JB/Bizblog.pl

Niemiecką politykę wyrównywania podziałów pomiędzy zachodnimi a wschodnimi landami w liczby ubrał dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. Nawet trzydzieści lat po zjednoczeniu Niemiec dawne NRD wciąż chłonie pomoc finansową jak gąbka.

Bizblog.pl poleca:

Gazeta wyliczyła, że w latach 2010-2019 Bawaria w ramach Länderfinanzausgleich, czyli polityki wyrównywania budżetów landów, zapłaciła 50,7 mld euro. Skala tej finansowej kroplówki wcale jednak nie spada. Wręcz przeciwnie – w zeszłym roku Bawarczycy zapłacili 6,7 mld euro, czyli więcej niż kiedykolwiek.

Rekordowy okazał się rok 2018, gdy biedniejsze landy otrzymały 11,45 mld euro. W zeszłym roku było to nieco mniej, bo 11,16 mld euro.

Bawaria daje, Berlin bierze

Bawaria może jest powierzchniowo największym niemieckim landem, ale z liczbą 12,5 mln mieszkańców wcale nie jest najludniejszym. O ponad 5 mln mieszkańców więcej ma inny zachodni land – Nadrenia Północna-Westfalia.

To jednak właśnie Bawaria jest absolutnym liderem, jeśli chodzi o skalę pomocy finansowej dla innych landów. Druga na tej liście niespełna 11-milionowa Badenia-Wirtembergia wpłaciła od Bawarii niemal trzy razy mniej – 2,4 mld euro. W ciągu dekady nazbierało się tego jednak aż 24 mld euro.

Po drugiej stronie tej kroplówki jest Berlin, który w latach 2010-2019 wchłonął 39,5 mld euro, a tylko w zeszłym roku aż 4,3 mld euro. Te liczby robią tym większe wrażenie, gdy uświadomimy sobie, że bogaty Berlin Zachodni stanowił aż 54 proc. powierzchni dzisiejszej stolicy Niemiec.

Zachodnie, głównie bawarskie euro gorliwie przytulają także inne wschodnie landy. W zeszłym roku do Saksonii powędrowało 1,18 mld euro (10,5 mld od 2010 r.), do Dolnej Saksonii ponad 800 mln euro.

Niemcy Północne, Niemcy Południowe

Nie jest jednak tak, że biorą tylko wschodnie landy. Podział na biorców i dawców przebiega bardziej na linii północ-południe niż wschód-zachód.

Do kasy wspomnianej Nadrenii Północnej-Westfalii w ciągu dekady wpłynęło 8 mld euro, Brema wchłonęła 6 mld.

Ciekawym przypadkiem jest inne miasto na prawach kraju związkowego – Hamburg. W zeszłym roku wpłacił 120 mln euro, ale w ciągu całej dekady skromne 440 mln euro. Dlaczego tak mało? W międzyczasie Hamburg bywał także biorcą pomocy finansowej.

Bawarczycy odetchną z ulgą

Länderfinanzausgleich od lat budził w Niemczech wiele emocji i wywoływał silny opór landów-dawców. W tym roku dotychczasowy system zostanie porzucony, a zastąpi go nowy.

Skala redystrybucji środków pomiędzy poszczególnymi landami zostanie radykalnie ograniczona, a kraje związkowe będą dzielić między siebie 9 mld euro pomocy z budżetu federalnego.