To największa inwestycja w budowę biznesu od zera. Twórcy kreatora CV chcą podbić świat

More Growth pozyskał 23 mln zł na budowę marek i produktów online. Startup do końca roku zatrudni 50 osób, aby wkrótce wprowadzić na anglojęzyczny rynek trzy pierwsze marki. Przepisem na sukces mają być aplikacje subskrypcyjne, oparte na zaangażowaniu użytkownika.

Za stworzeniem More Growth stoją Kuba Koziej (CEO) i Piotrek Sosnowski (Chief People & Culture Officer), którzy na swoim koncie mają już InterviewMe (Zety po zmianie nazwy). To powstały przed dekadą kreator CV z poradami zawodowymi. W 2019 roku przejął go amerykański Bold, który dziś chwali się, że serwis odwiedza 100 mln użytkowników rocznie.

Koziej i Sosnowski rozwinęli Zety do firmy zatrudniającej 120 ludzi

Polaków wspiera Ariel Finkelstein z Izraela, który nadzoruje strategię rozwoju, fuzje i przejęcia oraz partnerstwa. 

Kubę i Piotrka poznałem 6 lat temu, na samym początku ich prac nad Zety. Byli młodzi i wciąż się uczyli, ale byli oddani swojej wizji, skupieni na jej realizacji i skłonni do ciągłego ulepszania swojego produktu. Kuba budował firmę SaaS opartą o ruch organiczny i SEO. To obszar, w którym sam mam duże doświadczenie, dlatego zdecydowałem się pomóc im w ulepszaniu, a ostatecznie w sprzedaży Zety – mówi Ariel Finkelstein, co-founder More Growth. 

Firma skupi się na parentingu, finansach osobistych i wellbeingu

Pierwszy ma być przewodnik dla rodziców, który pomoże im zadbać o zdrowy rozwój dziecka. Przedsiębiorcy zapowiadają, że rentowność uda im się osiągnąć już w 2024 roku.

W Zety udowodniliśmy, że potrafimy budować zasięgi i aplikacje konsumenckie, które przyciągają i zatrzymują przy sobie użytkowników, dając im prawdziwą wartość – mówi Kuba Koziej, szef More Growth. 

W każdym z tych obszarów More Growth ma pozyskiwać branżowych ekspertów. Pieniądze na ich zatrudnienie pochodzą zaś od Inovo Venture Partners (lider rundy), bValue i Market One Capital, a także aniołów biznesu.

5 mln dol. na rekrutację do nowego biznesu

Więcej o planach na rozwój More Growth dowiecie się z poniżej rozmowy z dwójką co-founderów.

Karol Kopańko, Bizblog: Jaki jest sekretny sos związany z poszukiwaniem kapitału – w końcu udało się Wam zamknąć bardzo dużą rundę

Kuba Koziej, More Growth: Najlepiej zapytać o to naszych inwestorów, ostatecznie to każdy z nich podjął decyzję. Z naszej perspektywy możemy powiedzieć o kilku czynnikach, które na pewno nie zaszkodziły.

Poproszę.

Znamy się dobrze z czasów naszych poprzednich projektów – InterviewMe i Zety. Zawsze rośliśmy o kilkaset procent w roku, a serwisy były dochodowe, więc ostatecznie żaden z funduszy nie dołączył. Obserwowali jednak rozwój naszego biznesu aż do sprzedaży w roku 2019 do BOLD i… dalszego skalowania. Mieli okazję zobaczyć, jak pracujemy, jakich ludzi promujemy i jakie wartości cenimy.

More Growth również opieracie o skalowanie?

Skalowanie serwisów i produktów B2C to nasza kluczowa umiejętność. Mamy gotowe i sprawdzone modele wzrostu i liczymy, że uda je się wykorzystać na innych rynkach.

Sami pokładamy olbrzymią wiarę w powodzenie More Growth i zainwestowaliśmy w tej rundzie własne środki.

Mamy 10 lat doświadczenia w popełnianiu błędów na tej planszy. Dzisiaj wiemy, że niemal wszystko, co zbudowaliśmy do tej pory, dało się zrobić lepiej. Mogliśmy lepiej się skalować, lepiej inwestować. Zamierzamy tę wiedzę wykorzystać i cieszymy się, że partnerzy w Inovo Venture Partners, bValue i Market One Capital podzielają naszą wizję.

Wizja to również koncentracja na parentingu, finansach osobistych i wellbeingu – jak wybieraliście właśnie te kategorie?

Pracując nad Zety, tworzyliśmy łatwe do zastosowania porady karierowe. To było proste narzędzie do pisania CV z przewodnikiem. A jednak użytkownicy wynosili z tego realną wartość. Dostaliśmy setki emocjonujących wiadomości od użytkowników, którym pomogliśmy zmienić pracę. Pamiętam list od Amerykanina, który pisał, że dzięki poradom znalezionym na blogu, znalazł pracę w innym, lepiej płatnym sektorze i pomógł córce opłacić college. Albo Toma, który ocalił małżeństwo po zmianie pracy, w której miał ciągłe problemy, które przynosił do domu.

Zupełnie inaczej buduje się firmę, która ma pozytywną misję i zmienia życie ludzi na lepsze. Gdy już rozstaliśmy się z Zety, wiedzieliśmy, że chcemy robić to dalej. Tylko tym razem na większą skalę.

Wybraliśmy trzy obszary, które są ważne i bliskie człowiekowi, ale cierpią na niską jakość treści i brak silnych marek

Dziś użytkownik szukający porad związanych z wychowaniem i rozwojem dziecka, finansami osobistymi, czy ogólnie well-beingiem, jest pozostawiony wyszukiwarkom.

Piotrek Sosnowski: Wierzymy, że w tych obszarach możemy stworzyć lepsze serwisy od już istniejących. A mówimy tu o portalach mających nawet dwa lub trzy razy więcej użytkowników niż Zety. Przy tej skali wystarczy przekonać 1 procent użytkowników do zakupu twojego produktu, aby mieć duży biznes.

Poszukujecie ludzi do contentu. Czy biznes będziecie budowali w oparciu o monetyzację treści, np. e-przewodników?

Kuba Koziej: Content to dla nas motor wzrostu, ale nie końcowy produkt. Budujemy produkty, które mają być wysoko-retencyjne. To aplikacje subskrypcyjne, oparte na długotrwałym zaangażowaniu użytkownika i dużym LTV (life-time value – sumaryczna wartość klienta-przyp.red.). Żeby to osiągnąć, musimy dostarczać użytkownikom wartość, która będzie wielokrotnie przewyższać wysokość miesięcznego abonamentu. Za wzór mogą posłużyć najlepsze aplikacje konsumenckie jak Grammarly czy Duolingo.

Za co zabieracie się najpierw?

Piotrek Sosnowski: Krok pierwszy to budowa zespołu.  Kluczem do naszego sukcesu było i jest zatrudnienie osób, które będą podzielać nasze wartości i będą mocno zaangażowane w swoją pracę, rozwijając się w swojej roli i czerpiąc satysfakcję z osiągania wspólnych celów. Dlatego już na start zainwestowaliśmy w większy zespół HR, żeby mieć pewność, że zatrudnimy tylko takie osoby.

W InterviewMe było inaczej?

W InterviewMe byłem jedynym rekruterem aż do momentu, w którym zatrudniliśmy pierwszych 30 osób. Do dzisiaj uczestniczymy we dwóch w każdym, finalnym spotkaniu, zanim zdecydujemy o przyjęciu danej osoby do zespołu. To mocno pomaga upewnić się, że zespół, który budujemy wpisuje się w nasze wartości

Jakie cele stawiacie sobie w dalszej perspektywie?

Do końca roku 2022 chcemy mieć na pokładzie 50 osób, które będą stanowić trzon More Growth. Wierzymy, że wspólnie możemy sprawić, że w 2024 roku pierwsze trzy marki, które zbudujemy, będą rentowne.

W Polsce? Na jakich rynkach się koncentrujecie?

Kuba Koziej: Przede wszystkim USA i świat. Każdy z produktów, który stworzymy, będzie dostępny przede wszystkim w języku angielskim. Chcemy powtórzyć ścieżkę rozwoju z InterviewMe – równolegle rozwijaliśmy się w USA i w Polsce, a później dołączyliśmy więcej rynków ze zlokalizowanymi wersjami platformy, np. Francję, Hiszpanię czy Brazylię.