Polska pokazała siłę, złoty szaleje. A to dopiero początek, bo jeszcze rząd może zaczarować nam walutę

Ciekawe rzeczy dzieją się na rynku walutowym. W roli głównej znowu występują dolar, któremu mocno daje się we znaki szalejący w Ameryce koronawirus, euro rosnące w oczekiwaniu na porozumienie w sprawie unijnego budżetu, a także złoty, zwłaszcza po dzisiejszych danych o z polskiej gospodarki.

Fot. KPRM/Flickr.com/CC BY-NC-ND 2.0

Rano w poniedziałek rynek wyceniał euro na 4,4776 zł, dolara na 3,9113, franka szwajcarskiego na 4,1658 PLN, a funta szterlinga na 4,9120 zł.

Kurs EUR/PLN 20.07. Źródło: Stooq.pl

Po południu było to odpowiednio 4,45634, 3,89405, 4,14695 oraz 4,92194. Jak widać, tylko brytyjska waluta zyskała na wartości w stosunku do złotego.

USD/PLN 20.07. Źródło: Stooq.pl

Bizblog.pl poleca

No i co z tego, że nie zaczęli? Wszystko będzie dobrze

Bez porównania gorsza niż Europie sytuacja epidemiczna w USA, EBC awaryjnie skupujący europejskie aktywa oraz mimo wszystko wiara w szczęśliwy koniec negocjacji w sprawie unijnego funduszu odbudowy powodują, że dolar powoli, ale sukcesywnie traci na wartości do euro. Z kolei taka sytuacja jak zwykle dopala ruch na złotym i innych walutach emerging markets.

Wiara w osiągnięcie porozumienie na brukselskim szczycie jest tak duża, że na euro i złotym trudno zauważyć jakąś bardzo negatywną reakcję na brak kompromisu i wciąż przekładany termin rozpoczęcia negocjacji w poniedziałek. Rozmowy miały się rozpocząć o 14., ale potem kilkukrotnie przekładano godzinę i w efekcie spotkania nie wystartowały do 18. Ot, typowa huśtawka raz w górę, raz w dół.

EUR/USD 20.07. Źródło: Stooq.pl

Pierwotna propozycja utworzenia funduszu odbudowy została zablokowana przez bogate kraje Północy. Chodziło o pakiet warty 1,82 bln euro, na który składały się fundusz odbudowy z koronakryzysu, opiewający na 750 mld euro, oraz budżet UE na lata 2021-2027 w wysokości 1,074 bln euro.

Propozycję zablokowały Holandia, Szwecja, Dania, Austria i Finlandia, czyli kraje, które wpłacają najwięcej do budżetu UE w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. W poniedziałek nad ranem przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przedstawił nową propozycję: 390 mld euro w grantach wchodzących w skład funduszu obudowy i zmniejszone rabaty dla głównych płatników. Czy zostanie przyjęta? Przekonamy się niebawem.

Polski przemysł ruszył z kopyta

Przed ogłoszeniem danych przez GUS o produkcji przemysłowej analitycy byli przekonani, że pozostaną one bez wpływu na notowania PLN. Konsensus rynkowy wskazywał, że będzie to 7-proc. spadek. Tymczasem polski przemysł dostał takiego przyspieszenia, że niemal o 14 proc. wzrósł w stosunku do bardzo słabego maja, ale też 0,5 proc. był lepszy niż w czerwcu ubiegłego roku.

W czerwcu br. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 0,5 proc. w porównaniu z czerwcem ub. roku (…), natomiast w porównaniu z majem br. wzrosła o 13,9 proc. – podał GUS.

Na wykresach głównych walut wyraźnie widać „schodek” w dół, który pojawił się po godz. 10, gdy GUS opublikował dane. W ten sposób rynek walutowy powiedział „Wow!”

CHF robi Wow! PLN. 20.07. Źródło: Stooq.pl

Kolejne optymistyczne dane z polskiej gospodarki mogą spowodować, że zagranica popatrzy na nasze aktywa przychylniej, a to automatycznie podbije notowania złotego. Następny sprawdzian we wtorek, o godz. 10 poznamy dane o sprzedaży detalicznej, potem w czwartek GUS poda stopę bezrobocia rejestrowanego.

Lada godzina zakończą się też negocjacje w Brukseli. Rozstrzygnięcia korzystne dla Polski, a potem chełpliwe komentarze członków delegacji, cytowane przez państwowe media i komunikaty CIR, znowu mogą nam zaczarować złotego.