Huawei w ogniu nowych oskarżeń. Firmy z USA mogą jednak dalej kupować sprzęt od Chińczyków

Stany Zjednoczone oskarżają Huawei o rozłożony na dziesięciolecia plan wykradania technologii amerykańskim firmom. Jednocześnie administracja Donalda Trumpa właśnie dała chińskiej firmie kolejne 45 dni pozwolenia na handel z amerykańskimi firmami korporacjami.

Konflikt o Huaweia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami trwa w najlepsze. Właśnie jesteśmy świadkami kolejnego epizodu, który pokazuje, że nawet Amerykanom nie jest tak łatwo uniezależnić się od technologii z Chin.

Bizblog.pl poleca:

Konflikt nabrał rumieńców w połowie zeszłego roku, kiedy to administracja zablokowała możliwość kontynuacji współpracy z Huawei. Firmy działające na terenie Stanów miały początkowo kompletnie pożegnać się z towarami opracowanymi i wyprodukowanymi przez chińskiego potentata. W ten sposób pod znakiem stanęła choćby współpraca z Google, co sprawiło, że o mało nie pożegnaliśmy się z usługami tej firmy na telefonach Huawei.

Praktyka pokazała, że uniezależnienie się od chińskiej technologii jest zadaniem niemożliwym w krótkim okresie. Amerykanie podawali tu przykład oddalonych od cywilizacji osiedli, które utrzymywały komunikację z innymi ośrodkami właśnie dzięki technologii Huawei. Błyskawiczna wymiana anten zapewne nie wchodziła w grę.

W ten sposób przeciągano czas wprowadzenia całkowitej blokady z sierpnia na listopad, a w końcu na 16 lutego. Niedziela nie będzie jednak sądnym dniem dla Huawei.

Ban odroczony o 45 dni

Czy to już ostatnie tego typu przedłużenie? Trudno spodziewać się takiego potwierdzenia po amerykańskiej stronie.

Administracja Trumpa i jej prawnicy bynajmniej nie próżnują. Już wcześniej oskarżali Huawei o naruszenie sankcji na handel z Iranem i Koreą Północną, a także kradzież technologii od T-Mobile. Teraz rozszerzono zarzuty o „dekady planowanego wykradania technologii” – w tym kodów źródłowych.

Huawei mogło drastycznie obniżyć wydatki na badania i tworzenie technologii, co dało firmie niesprawiedliwą przewagę konkurencyjną

podkreślił prokurator.

Huawei odrzuca zarzuty

Chińska firma od początku konfliktu podkreśla, że oskarżenia są wyssane z palca, a szpiegostwo technologiczne nigdy nie miało miejsca. Amerykanie nie zdołali upublicznić jeszcze żadnego dowodu na poparcie swoich oskarżeń.