Chce ładować smartfona wiatrem. I jak sama mówi: to dopiero początek

GreenBox to mała turbina wiatrowa o pionowej osi obrotu. Za jej pomocą naładujemy podstawowe urządzenie elektroniczne jak smartfon, tablet, czy aparat fotograficzny. Takie nowe spojrzenie na źródła odnawialne proponuje Natalia Huczała z Rudy Śląskiej, której startup znalazł się wśród nagrodzonych w tegorocznej edycji programu Climate Accelerator.

Climate Accelerator to program akceleracyjny dla startupów z rozwiązaniami na rzecz ochrony środowiska. O miejsce w finale ubiegało się w sumie 149 młodych przedsiębiorców i projektantów z całej Polski. Ostatecznie w finałowej grupie znalazło się 10 startupów. Wśród nich m.in. propozycje dotyczące sprzątania planety (Planet Heros), przekształcanie odpadów rolniczych w nowe materiały i produkty (Warte Lab), czy skalowalny moduł z kolektorem generuje moc rzędu 1 mW (Waven).

Natalia Huczała ze swoim zespołem, tworzący startup NatForce, poszła w nieco innym kierunku. 27-latka z Rudy Śląskiej zaproponowała projekt specjalnej turbiny wiatrowej, która może posłużyć do ładowania urządzeń elektrycznych, używanych na co dzień.

Będąc na środku jeziora, narzekając na brak prądu, przypomniałam sobie o dawnym projekcie taty, czyli ogromnej, przemysłowej turbinie helikalnej, to znaczy takiej, której obrót nie jest uzależniony od kierunku wiatru. Pomyślałam, czemu nie zmniejszyć jej rozmiarów do codziennego użytku

– mówi Natalia Huczała.

GreenBox – konstrukcja ojca i córki

Zespół 27-latki to Paweł Gawroński, specjalista ds. druków 3D i ich obróbki, konstruktor, programista i informatyk Marek Ryszka oraz oczywiście Sławomir Huczała, ojciec Natalii, główny konstruktor I współwłaściciel firmy Spartaqs group, specjalizującej się w projektowaniu oraz produkcji bezzałogowych systemów latających, pływających i jeżdżących. To właśnie on był inspiracją od najmłodszych lat dla Natalii, która odziedziczyła najwyraźniej po tacie konstruktorską smykałkę.

Jako dzieciak cały czas przebywałam w jego laboratorium, jedni bawili się na placu zabaw, a ja spędzałam większość czasu obserwując jego eksperymenty

– wspomina dzisiaj.

Zaczęło się od pułapki na muszki owocówki, ale to była jeszcze zabawa. Pierwszym poważnym projektem Natalii jest bez wątpienia GreenBox. Wiatrowa turbina do ładowania smartfonów i innych urządzeń zyskała przychylność jurorów programu Climate Accelerator, którzy przyznali konstruktorce z Rudy Śląskiej i jej zespołowi 15 tys. euro grantu.

„Chcemy dzięki tym pieniądzom poprawić nasz prototyp, by turbina dawała bardziej zadowalające efekty. Mamy już wstępny raport wskazujący, że takie rozwiązanie byłoby dostrzeżone przez konsumentów. Ale chcemy przyglądać się temu jeszcze bliżej i  dostosować nasz końcowy produkt do rynkowych oczekiwań” – mówi Natalia Huczała.

Materiał? Na razie włókna węglowe faworytem

Projektanci ze Śląska prototyp GreenBoxa w całości wydrukowali na drukarce 3D. Z urządzenia udało się uzyskać 2Amper natężenia prądu. Natalia Huczała jest z tego wyniku bardzo zadowolona. Mówi, że naładowała tak swojego powerbanka. Prototyp ma 60 cm wysokości I 40 cm przy podstawie. Czy uda się go jeszcze zmniejszyć? Możliwe. Kwestia testów, ale też feedbacku ze strony przyszłych klientów.

A co z materiałami, z jakich ma być finalnie zbudowany GreenBox? Nad tym także toczy się w zespole Natalii ożywiona dyskusja. Na razie faworytem są włókna węglowe, ale do finiszu jednak jeszcze trochę daleka droga i ostateczny zwycięzca może być jednak inny. Zresztą GreenBox to jedna z pierwszych konstrukcji spod ręki rudzianki, ale – jak sama zapewnia – nie ostatni.

Kwestie zmian klimatu i źródła energii z tym związane interesują mnie bardzo. I w tym też kierunku na razie podążają moje konstruktorskie myśli. Ale teraz jest przede wszystkim GreenBox i jak najbardziej efektywne wykorzystanie uzyskanego grantu

– przekonuje Natalia Huczała.