Donald Trump na odchodnym przyłoży sankcjami europejskim firmom za Nord Stream 2

W ostatnim tygodniu urzędowania Donalda Trumpa w Białym Domu amerykański rząd planuje uderzyć w gazociąg Nord Stream 2 sankcjami, które mogą skutecznie zablokować dalsze prace konstrukcyjne. Na cel wzięto firmy ubezpieczeniowe, których wycofanie się z projektu będzie oznaczało duże problemy z kontynuowaniem całej inwestycji.

Jak dowiedział się Reuters, przedstawiciele amerykańskiego rządu ostrzegli zaangażowane w projekt Nord Stream 2 firmy, że jeśli się z niego nie wycofają, czekają je kłopoty.

Bizblog.pl poleca

Już w czwartek lub piątek Departament Stanu ma opublikować raport dotyczący firm, które uważa za zaangażowane we wspieranie gazociągu z Rosji do Niemiec z pominięciem terytorium Polski. Chodzi o firmy, które nie biorą bezpośredniego udziału w pracach konstrukcyjnych, ale zapewniają niezbędne usługi, takie jak ubezpieczenie czy certyfikacja.

Głównym „podejrzanym” jest prawdopodobnie szwajcarski ubezpieczyciel Zurich Insurance Group. Firma zapewnia, że całkowicie stosuje się do obowiązującego prawa, ale amerykański rząd ma najwyraźniej inne zdanie. Jeśli Szwajcarzy zostaną zmuszeni do wycofania się z ubezpieczania prac przy Nord Stream 2, ich kontynuowanie będzie bardzo utrudnione.

Jak przypomina serwis Biznesalert.pl, pod presją Waszyngtonu już ugięła się norweska firma DNV GL, która zajmowała się certyfikacją Nord Stream 2. Nie wiadomo, w jaki sposób wycofanie się z Norwegów z projektu wpłynie na dalszy jego los.

Jak już pisaliśmy, już w piątek 15 stycznia mają zostać wznowione prace przy budowie Nord Stream 2 u wybrzeży Danii. Wynika to z harmonogramu prac, ale nie ma pewności, czy prace faktycznie zostaną wznowione w tym tygodniu.

Niemcy starają się uniknąć amerykańskich sankcji w dość twórczy sposób. Już w grudniu zeszłego roku premier rządu Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig ogłosiła, że podjęto prace w celu powołania do życia specjalnej fundacji klimatycznej.

Dużych szans na zmianę polityki USA wobec Nord Stream 2 nie daje zmiana głównego lokatora Białego Domu, która nastąpi już 20 stycznia. Administracja Baracka Obamy była przeciwna temu projektowi i uznawała ją za cios w niezależność energetyczną Europy. Polityka Bidena jako prezydenta będzie zapewne kontynuacją jego działań jako wiceprezydenta.