Dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Pieniądze od ZUS-u dostanie kolejna grupa rodziców

Zasiłek opiekuńczy został wydłużony o kolejne dwa tygodnie. Nowością jest także to, że jego beneficjentami mogą być również rodzice dzieci powyżej 8. roku życia z niepełnosprawnościami. Z zasiłku opiekuńczego można korzystać przez następne dwa tygodnie – do 26 kwietnia.

Na razie regulacje dotyczące dodatkowego zasiłku opiekuńczego obowiązują do 26 kwietnia. Do tego czasu – na razie – mają być zamknięte polskie szkoły. Chociaż jest już jasne, że egzaminy dla ośmioklasistów (pierwotnie zaplanowane na 21 kwietnia) oraz matury (od 4 maja) najwcześniej będą zorganizowane w czerwcu.

Bizblog.pl poleca

Zmiany w przyznawaniu zasiłku opiekuńczego są dwie. Po pierwsze okres, w którym przysługuje, jest wydłużony o kolejne 14 dni. Formalnie obowiązuje on od 26 marca. Od tej daty można wnioskować o dodatkowy zasiłek opiekuńczy, który należy się również tym rodzicom, których pociechami zajmowała się podczas ich nieobecności niania (ta ma prawo sprawować opiekę nad dzieckiem od 20. tygodnia życia do 3. roku życia, wyjątkowo do 4. roku życia) albo też dzienny opiekun.

Dotychczas najwięcej krytyki spadło na rządzących za to, że nie pozwolili korzystać z zasiłku opiekuńczego także starszym dzieciom, powyżej 8. roku życia. Nowe przepisy w tym okresie nieco to zmieniają. Od teraz beneficjentami zasiłku opiekuńczego mogą być także rodzice dzieci do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności; do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności oraz bez podziału na wiek w przypadku dzieci, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. 

Kto może starać się o dodatkowy zasiłek opiekuńczy i jak?

Co ważne: tego dodatkowego zasiłku nie wlicza się do limitu 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym przyznawanego na tzw. ogólnych zasadach. Zapomoga wynosi 80 proc. podstawy wymiaru zasiłku. Dla pracujących będzie nią przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) z ostatniego roku przed miesiącem, w którym rodzic opiekuje się dzieckiem. Z kolei dla niepracującego rodzica podstawą wyliczenia zasiłku będzie przeciętny miesięczny przychód z ostatnich 12 miesięcy.

Zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom objętych ubezpieczeniem chorobowym (to może wynikać z umowy o pracę, umowy zlecenia lub prowadzenia działalności gospodarczej), których zwolniono z pracy i którzy ze względu na pozamykane przez pandemię koronawirusa żłobki, przedszkola i szkoły muszą zająć się swoim dzieckiem – w wieku do 8. lat (chyba że pociecha ma określony poziom niepełnosprawności). Pamiętajmy, że o zasiłek nie ma co się starać, gdy drugi rodzic dziecka może mu zapewnić opiekę (jest bezrobotny lub np. korzysta z urlopu wychowawczego). 

Co trzeba zrobić, żeby zasiłek opiekuńczy dostać? Wystarczy złożenie u pracodawcy lub zleceniodawcy oświadczenia o sprawowaniu opieki nad dzieckiem (wzór dostępny na stronie ZUS). Dokument jest jednocześnie wnioskiem o dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Nie muszą tego robić ci, którzy podobne oświadczenia złożyli wcześniej – przed przyjęciem nowych przepisów prawa. Będzie przyznany na podstawie wcześniejszego pisma. W przypadku z kolei osób prowadzących działalność pozarolniczą – konieczne jest złożenie takiego oświadczenia w placówce ZUS.

Kolejne przedłużenie niemal pewne

Bardzo możliwe, że ów termin będzie przedłużony. Trudno wszak dzisiaj sobie wyobrazić, że pod koniec tego miesiąca nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystko wróci do normy: otworzą się usługi, ruszy produkcja. Eksperci mówią zgodnym głosem, że o pokonaniu pandemii koronawirusa już w kwietniu nie może być mowy. Co bardziej optymistycznie nastawiani mówią o miesiącach letnich (lipiec, sierpień), ale nie brakuje również takich, którzy przekonują, że globalny lockdown może potrwać nawet do końca roku. Dlatego rząd zostawia sobie spory margines na dalsze działania.

„Rada Ministrów może określić dłuższy okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego, biorąc pod uwagę okres, na jaki zostały zamknięte żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły, placówki pobytu dziennego oraz inne placówki lub okres niemożności sprawowania opieki przez nianie, lub opiekunów dziennych” – czytamy na stronie ZUS