Czy Deutsche Bank miał udział w wypraniu 200 mld euro z Rosji? Rząd USA dokręca Niemcom śrubę

Czy Deutsche Bank pomógł Danske Bankowi przelać do USA 200 mld euro brudnych pieniędzy z Rosji? Jeśli podejrzenia Amerykanów pod adresem największego niemieckiego banku potwierdzą się, Deutsche Bank mogą czekać kolejne wielkie kary finansowe.

Fot. JB/Bizblog.pl

Jak dowiedział się Reuters, Departament Sprawiedliwości USA rozpoczął nowy wątek śledztwa w sprawie nieprawidłowości w działalności Deutsche Banku. Tym razem chodzi o jego możliwy udział w aferze Danske Banku.

Bizblog.pl poleca:

Jak poinformowało anonimowe źródło Reutersa, przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości przez rok ściśle współpracowali w tej sprawie z ze swoimi estońskimi odpowiednikami. Teraz rozpoczęli współpracę prokuraturą we Frankfurcie, która bada udział Deutsche Banku w aferze duńskiego banku.

Na rewelacje Reutersa zareagował już Deutsche Bank. Niemiecki gigant finansowy zaprzecza, że śledztwo w sprawie Danske Banku zostało rozszerzone. Co ciekawe, taką deklarację złożył też w imieniu śledczych. Deutsche Bank zapewnia, że „konstruktywnie i aktywnie współpracuje z odpowiednimi władzami”.

Afera wybuchła w zeszłym roku, gdy Danske Bank przyznał się, że przez jego estoński oddział przepłynęło 200 mld euro brudnych pieniędzy, głównie z Rosji, ale także z samej Estonii oraz z Łotwy. Doprowadziło to do wszczęcia dochodzenia w tej sprawie w wielu krajach, między innymi w Niemczech, Francji i USA.

Miliony podejrzanych transakcji na łączną kwotę około 200 mld euro przechodziły przez estoński oddział Danske Banku w latach 2007-2015. Jest to prawdopodobnie największy w historii światowych finansów skandal z praniem brudnych pieniędzy.

Igor, kuzyn Władimira

Już w 2007 roku „estoński KNF” sporządził krytyczny raport na temat działalności lokalnego oddziału Danske Banku, ale został zignorowany. W 2013 roku sygnalista-pracownik tego oddziału poinformował, że Danske Bank świadomie transferuje pieniądze rosyjskiego FSB oraz kuzyna Władimira Putina, Igora. Te rewelacje też praktycznie przeszły bez echa.

Jedyną istotną reakcją była decyzja amerykańskiego banku inwestycyjnego JPMorgan Chase o zakończeniu współpracy w estońskim oddziałem Danske Banku z powodu podejrzeń o pranie rosyjskich pieniędzy. Rok później w 2014 roku estoński regulator finansowy odkrył łamanie tam na masową skalę przepisów o przeciwdziałaniu prania brudnych pieniędzy i poinformował o tym duńskie władze.

We wrześniu 2018 r. rezygnację ze stanowiska prezesa Danske Banku złożył Thmas Borgen. Od tego czasu wartość giełdowa Danske Banku spadła prawie o połowę.

Samobójstwo głównego świadka

We wrześniu 2019 roku szef estońskiego oddziału Danske Banku w latach 2007-2015 Aivar Rehe został znaleziony martwy w swoim ogrodzie. Był poszukiwany od dwóch dni – ślad po nim zaginął, gdy wyszedł z domu w dresie do biegania, nie zabierając ze sobą telefonu. Jego śmierć została uznana za samobójstwo.

Niemal od samego początku w centrum zainteresowania śledczy był Deutsche Bank, na który ciążyły podejrzenia, że bez jego pomocy nielegalne operacje Danske Banku nie byłyby możliwe. Niemiecki bank w odrębnym dochodzeniu dotyczącym wyprania 10 mld dol. z Rosji został już ukarany przez amerykańskiego i brytyjskiego regulatora łączną grzywną 700 mln dol. Sprawa ta wciąż jest w toku.