Chiny rzucają na rynek 126 mld dol. Kredyty mają dać kopa stłamszonej wojną handlową gospodarce

Poluzowanie wymogów dotyczących wysokości rezerw bankowych pozwoli uwolnić olbrzymi zasób gotówki, który ma zostać przeznaczony na kredyty dla firm. Tak władze w Pekinie chcą ożywić spowalniającą gospodarkę, która mocniej niż przewidywano, odczuwa wojnę handlową Donalda Trumpa i spadek popytu.

Jak pisze Reuters to już trzecia taka decyzja w tym roku i aż siódma od początku 2018 r. Bank centralny obniżył wymogi dotyczące utrzymywania rezerw kapitałowych o 50 punktów bazowych, a w przypadku wybranych mniejszych banków nawet o 100 pkt.

Bizblog.pl poleca:

W ten sposób banki będą mogły już 16 września rzucić na rynek łącznie 800 mld juanów, czyli około 126 mld dol. Kolejne 100 mld juanów (14 mld dol.) ma zostać uwolnione w październiku i listopadzie.

To pokazuje, że władze są coraz bardziej zaniepokojone, ale to o wiele za mało, by ustabilizować gospodarkę

– mówi Reutersowi główny ekonomista Macquarie Group z Hongkongu.

Jak wyjaśnia Larry Hu, chińska gospodarka zmaga się ze zbiegiem niekorzystnych czynników. Firmy nie chcą inwestować z powodu amerykańsko-chińskiej wojny handlowej, globalnego spowolnienia, a także powolnego wzrostu w segmentach infrastruktury i nieruchomości.

Nieoficjalnie wiadomo, że chiński bank centralny przymierza się do pierwszego od czterech lat obniżenia stóp procentowych. To kolejny ruch, który ma zachęcić firmy do brania kredytów na rozwijanie działalności.

Stymulacja bez efektów

Pomimo prowadzonej od dłuższego czasu przez chińskie władze stymulacji gospodarki jej wyniki są coraz gorsze. Szczególnie niekorzystne wskaźniki pojawiły się w lipcu, potwierdzając obawy, że nakładane przez Waszyngton karne cła odbiją się na kondycji chińskiego biznesu.

W drugim kwartale bieżącego roku wzrost PKB Chin wyniósł 6,2 proc., co było najgorszym kwartalnym wynikiem od 30 lat. Ekonomiści spodziewają się, że w bieżącym kwartale będzie jeszcze gorzej, bliżej 6 proc.

Końca wojny nie widać

Nowe amerykańskie cła weszły w życie 1 września, a kolejne zapowiedziano na październik i grudzień. To skłoniło część analityków do obniżenia przyszłorocznej prognozy wzrostu gospodarczego Chin poniżej 6 proc.

Amerykańsko-chińskie rozmowy dotyczące sporu handlowego mają zostać wznowione jeszcze w tym miesiącu, ale do rozmów na najwyższych szczeblach w Waszyngtonie zaplanowano dopiero na październik. Rynek nie spodziewa się jednak szybkiego przełomu.