Konflikt Indii i Chin może potrwać długo. Indyjski rząd wydał szczere oświadczenie i zaraz je usunął

Trwająca od miesięcy wojna handlowa i narastający spór polityczny z Waszyngtonem to niejedyny problem Chin na arenie międzynarodowej. Pekin musi mierzyć się z coraz silniejszą rywalizacją gospodarczą ze strony Indii, do którego doszło nagłe zaognienie konfliktu militarnego. Jak przyznał rząd w Nowym Delhi, na zażegnanie waśni szans na razie nie ma.

Choć dialog na gruncie wojskowym i dyplomatycznym wciąż zmierza w kierunku porozumienia, obecny konflikt najprawdopodobniej się przedłuży

– napisało we czwartek indyjskie ministerstwo obrony.

Bizblog.pl poleca

Oświadczenie chyba okazało się zbyt szczere, bo zostało dość szybko wycofane, ale nie dość szybko, by media nie zdążyły go zacytować. Jedyny efekt tego kroku wstecz jest więc taki, że teraz widać jak na dłoni, że konflikt z Chinami budzi w Nowym Delhi duże emocje i są problemy z ustaleniem spójnego rządowego przekazu.

Emocje te są w sumie zrozumiałe, bo kraj, który ma ambicje być traktowany jak równorzędny rywal Chin na arenie politycznej i gospodarczej, w maju doznał drobnej, ale bardzo upokarzającej porażki militarnej. W konflikcie granicznym z chińskimi oddziałami w Kaszmirze życie straciło aż 20 żołnierzy indyjskich.

Indie od lat prowadzą spór o Kaszmir nie tylko z Pakistanem, ale także z Chinami. W tym drugim przypadku chodzi o liczący 38 tys. km kw. niemal bezludny region Aksai, który od czasu wojny z 1962 roku jest administrowany przez Pekin, ale Nowe Delhi wciąż uznaje go za część indyjskiego Kaszmiru.

Pełzający konflikt terytorialny nałożył się na rosnącą konkurencję ekonomiczną pomiędzy obu liczącymi już po niemal 1,4 mld mieszkańców azjatyckimi krajami.

Antychińskie nastroje nasiliły się, odkąd wyraźnie nacjonalistyczną linię polityczną przyjął rządzący od 2014 r. premier Narendra Modi (na zdjęciu). Wielu Hindusów posługuje się w mediach społecznościowych hasztagiem #BoycottChineseProducts, w tym nawet rzecznik premiera.

Niedawno wielkim hitem w Indiach stała się aplikacja na Androida o jednoznacznej nazwie Remove China Apps. Stworzona przez firmę OneTouch AppLabs aplikacja pojawiła się pod koniec maja i błyskawicznie wskoczyła na pierwsze miejsce najpopularniejszych darmowych apek w indyjskim sklepie Google Play. Jej szaloną popularność napędził podsycany przez indyjski rząd bojkot produktów z Chin.

Remove China Apps skanuje smartfon w poszukiwaniu chińskich aplikacji, takich jak TikTok czy UC Browser, a następnie je usuwa. Po odinstalowaniu tych aplikacji wyskakuje komunikat „Jesteś niesamowity, nie znaleziono żadnej chińskiej aplikacji”.

Ku rozżaleniu użytkowników apki, Google zdecydował o usunięciu jej ze sklepu Play za złamanie obowiązujących zasad. Amerykański gigant ograniczył się do suchego komunikatu, że jej twórcy złamali zasady platformy z aplikacjami na Androida. Google nie pozwala, by aplikacje usuwały inne apki lub modyfikowały ustawienia systemowe.