Szykuj się na podwyżkę na stacjach benzynowych. Masz diesla? Zapłacisz jeszcze więcej

Chociaż wszyscy przekonują, że amerykańsko-irańska zawierucha jeszcze nie dotarła do polskich stacji paliw, to za wypełnienie baku zapłacimy więcej niż jeszcze w zeszłym tygodniu. Przy czym diesel drożeje znacznie bardziej niż benzyna. Jak w dłuższej perspektywie będzie kształtować się cena ropy?

Już tak jest, że jak sytuacja międzynarodowa na Bliskim Wschodzie zbliża się do temperatury wrzenia, to częściej z obawą zerkamy na ceny paliw. Nie inaczej było we wrześniu, kiedy drony zaatakowały dwa ośrodki wydobywcze w Arabii Saudyjskiej: w Bukajk i Churais. Wtedy Saudowie zmuszeni byli do ograniczenia o połowę – ok. 5,7 mln baryłek – swojej produkcji. To wystarczyło, żeby cena za jedną baryłkę ropy wystrzeliła z 55 na 66 dolarów. 

Nie inaczej jest też teraz, kiedy najpierw amerykańska armia organizuje udany atak na jednego z głównych generałów Iranu. Potem Persowie zaś, powodowani głównie przez wewnętrzną presję, odpowiedzieli, ale tak, żeby nikomu nic się nie stało. Widmo tamtejszego konfliktu stało się na tyle wyraźne, że giełdy musiały zareagować i zareagowały. Cena ropy podskoczyła o ok. 7 proc. i zaczęła przez chwilę oscylować wokół poziomu 70 dol. za baryłkę.

Cena ropy: na polskich stacjach też jest drożej

W błędzie byłby ten, który twierdziłby, że to wszystko to kolejna burza w szklance wody i może na światowych giełdach cena ropy dostaje już kręćka, to jednak na polskich stacjach paliw nic się nie zmienia. Jak wynika z informacji Polskiej Izby Paliw Płynnych, tylko w porównaniu z ubiegłym tygodniem diesel drożeje średnio o 9 gr na litrze (ON premium nawet o 10 gr). Za benzynę Pb95 i Pb98 z kolei trzeba zapłacić o 2 gr więcej na litrze, a za LPG – o jeden grosz. 

Patrząc z nieco dalszej perspektywy i porównując obecne ceny do tych z początku listopada 2019 r., diesel jest droższy o 27 gr (ON premium o 28 gr), Pb95 o 7 gr, Pb98 o 5 gr, a LPG o 40 gr. A jak te ceny kształtowały się rok temu? W pierwszym tygodniu 2019 r. diesel był tańszy niż teraz o 17 gr (ON premium o 13 gr), PB95 o 23 gr, PB98 o 21 gr a LPG o 13 gr na jednym litrze. 

Jak chcesz najtaniej tankować, jedź na Śląsk

Te cenowe wahania spowodowały większe różnice między poszczególnymi rodzajami paliw. I tak teraz średnio benzyna w detalu jest tańsza od oleju napędowego o 22 gr na litrze. A jeszcze na początku grudnia było to raptem 8 gr. Z kolei benzyna PB98 jest droższa od Pb95 średnio o 30 gr/l, a olej napędowy premium od zwykłego diesla o 27 gr/l. Cena zaś LPG stanowi obecnie 48 proc. ceny Pb95 i 46 proc. ceny diesla. 

Gdzie nad Wisłą tankowanie w najmniejszym stopniu drenuje portfele kierowców? Okazuje się, że najtańszy olej napędowy jest w województwie śląskim: 5,13 zł/l (to o 10 gr więcej na litrze w ciągu ostatniego tygodnia). Tutaj też najmniej zapłacimy za benzynę: średnio 4,92 zł za litr. Najdrożej za to tym względzie jest w zachodniopomorskim, gdzie za benzynę trzeba zapłacić 5,06 zł/l. W przypadku diesla zdecydowanie najdroższym regionem obecnie kraju jest województwo opolskie, gdzie za litr ON trzeba zapłacić 5,28 zł. Najbardziej jego cena rośnie w województwie małopolskim, gdzie litr diesla w ostatnim tygodniu zdrożał o 12 gr i teraz średnio kosztuje 5,25 zł. 

Z kolei miłośnicy instalacji gazowych w swoich czterech kółkach powinni najczęściej odwiedzać stacje z dystrybutorami w województwie podkarpackim, gdzie za litr LPG trzeba średnio zapłacić 2,34 zł za litr. Najszybciej autogaz drożeje w lubuskim: o 5 gr na litrze w ostatnim tygodniu i za LPG trzeba już tam zapłacić średnio o 2,45 gr/l.

Cena ropy a koszt polskich rafinerii.

Baryłka poniżej 75 dolarów z cieśniną Ormuz w tle

Jak podaje Reuters, mimo uczynienia przez USA i Iran jakiegoś kroku do tyłu, zna oceanem ciągle nie brakuje strachu inwestorów przed mniejszymi dochodami największych korporacji, powodowanych właśnie zawirowaniami na rynku ropy. Mimo że za baryłkę nie trzeba już płacić 70 a 65 dolarów, to i tak w ujęciu rocznym cena ropy jest o 25 proc. wyższa. O ile sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostałaby równie skomplikowana co teraz w dłuższej perspektywie, o tyle wszyscy poza sektorem energetycznym odnotowywaliby mniejsze zyski. 

Ropa naftowa nie jest jeszcze zbyt droga, ale jest znacznie droższa niż rok temu, kiedy firmy robiły swoje budżety

– zwraca uwagę John LaForge, szef działu strategii aktywów rzeczywistych w Wells Fargo Investment Institute.

Dlatego im sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie mniej klarowna, tym większa defensywa inwestorów. Stąd też coraz więcej głosów mówiących, że cena za baryłkę ropy nie powinna przekroczyć granicy 75 dol. Chyba, że Persowie zdecydują się na eskalację konfliktu i zdecydują się na blokadę cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy.