Agora na łasce i niełasce rządu. Wystarczy jedna decyzja i wydawca „Gazety” jest ugotowany

Przyszłość Agory zależy do tego, co zrobią ministrowie. No i od wariantu delta. Zarząd spółki liczy, że odbije się od dna dzięki kinom. Złudna to nadzieja w obliczu nadchodzącej czwartej fali zachorowań.

Agora na zakręcie. Co tam na zakręcie, na ostrym wirażu. Patrząc na notowania spółki, rynek nie jest przekonany, czy zarząd dobrze robi, pakując publiczne miliony w swoją sieć kin. W ciągu ostatniego miesiąca wartość giełdowa Agory skurczyła się 6 proc. W ciągu trzech miesięcy o 12,30 proc.

Źródło: Stooq.pl

I niby nie ma dramatu, ale ci, co już raz sparzyli się na Agorze, jak choćby na przełomie września i października ubiegłego roku, wolą dmuchać na zimne. Dobrze wiedzą, wystarczy, że rząd znów będzie musiał ogłosić lockdown, a spółka zostanie ugotowana. Taka sytuacja: wydawca „Gazety Wyborczej” znalazł się na łasce i niełasce rządu Morawieckiego.

Reakcja na drugą falę covida. Źródło: Stooq.pl

Zarząd Agory zresztą chyba dobrze sobie z tego zdaje sprawę. W opublikowanym dwa tygodnie sprawozdaniu za pierwsze półrocze przyznaje wprost:

Pandemia COVID-19 i działania administracji rządowej, podjęte w celu ograniczenia dalszego rozprzestrzeniania się koronawirusa, będą mieć istotny negatywny wpływ na wyniki finansowe Agory oraz jej spółek zależnych w kolejnych kwartałach 2021 r., w szczególności w przypadku kolejnego wzrostu liczby zachorowań.

Bizblog.pl poleca

Mam wrażenie, że powyższy fragment o nastawieniu wydawcy „Gazety Wyborczej” do tego, co może się wydarzyć w najbliższych miesiącach, mówi więcej niż urzędowy optymizm i zapewnienia, że kolejne kwartały przyniosą poprawę.

Agora wciąż nie wyszła na prostą

Przypadek Agory w kontekście zmagań z covidem jest bardzo ciekawy. Jeszcze dwa lata temu wydawało się, że spółka trafiła na złotą żyłę w postaci Heliosa i zapewniwszy sobie pewne źródło przychodów, może spokojnie restrukturyzować pozostałą coraz mniej dochodową działalność, z której jest bardziej znana. Tak, chodzi o media, przede wszystkim o „Gazetę Wyborczą”, ale także portal gazeta.pl czy rozgłośnia radiowa TOKFM.

Przyszedł jednak covid i wszystko wywrócił do góry nogami. Wybuch epidemii uderzył w najbardziej dochodowe segmenty, w których działa Agora. A jak pokazują wyniki za pierwsze półrocze, wydawca „Gazety Wyborczej” wciąż ma problemy, by wyjść na prostą, i jak sam przyznał w sprawozdaniu finansowym, wciąż obawia się, czy na pewno uda mu się to w kolejnych miesiącach.

W przypadku podjęcia przez rząd decyzji o restrykcjach sanitarnych zbliżonych skalą do tych, które zostały wprowadzone we wcześniejszych okresach powyższe szacunki odbudowy rynku reklamy obarczone są ryzykiem braku realizacji – czytamy w sprawozdaniu.

Agora w drugim kwartale powiększyła stratę

W pierwszym półroczu przychody Agory były o 17 proc. niższe niż przed rokiem i wyniosły 347,8 mln zł. Strata operacyjna wzrosła o ok. 4 mln zł, do 77,1 mln zł, a EBITDA sięgnęła 6,6 mln zł. Na dodatek w drugim kwartale spółka wykazała stratę netto w wysokości 9,9 mln zł, czyli większą niż w pierwszym kwartale 2021 r. o 1,8 mln zł.

Mimo to Agora przekonuje, że do końca 2021 r. jest w stanie wypracować wyższe przychody niż w 2020 r., strata operacyjna się zmniejszy, a EBITDA przez kolejne sześć miesięcy utrzyma na plusie.

Spółka zapowiada, że pierwsze odżyją kina (Helios), gastronomia (Step Inside), reklama zewnętrzna (AMS) i radio (TOKFM). Zarząd Agory z (urzędowym moim zdaniem) optymizmem patrzy w przyszłość, a ja się zastanawiam, co by było, gdyby nie miliony dofinansowania wynagrodzeń, które spółki zależne otrzymały z budżetu w pierwszym półroczu.

A jeśli znowu rząd zamknie kina?

Tak się składa, że wśród nich są dwie – Helios i należąca do niego Step Inside – w których Czerska pokłada największe nadzieje. Od 1 stycznia do 30 czerwca otrzymały one ponad 2,4 mln zł dopłat do wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Trzecią jest powiązany z siecią kin dystrybutor Next Film, który razem z Heliosem od początku ubiegłego roku do końca czerwca bieżącego został zwolniony ze składek ZUS na kwotę 4,943 mln zł. Na ostatnie półrocze z tej kwoty przypadło 995 tys. zł.

To nie koniec, 9 czerwca Agora poinformowała, że Helios podpisał umowę z Polskim Funduszem Rozwoju na pożyczkę opiewającą na ponad 5 mln zł, a ponieważ jest to pomoc w ramach tarczy finansowej dla dużych firm, to aż 75 proc. tej kwoty może zostać umorzone przez PFR.

Agora zatem liczy, że to Helios ją ocali. Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy czwarta fala przyatakuje nas z podobną intensywnością jak Izrael i znowu trzeba będzie zamknąć kina i teatry.