Ciekawostki

Uczestnik ruchu drogowego, który sobie nie radzi. Co zrobić z kimś, kto szybciej nie może?

Ciekawostki 08.12.2023 56 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 08.12.2023

Uczestnik ruchu drogowego, który sobie nie radzi. Co zrobić z kimś, kto szybciej nie może?

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz08.12.2023
56 interakcji Dołącz do dyskusji

Na kanale Stop Cham pojawił się film, który stawia pytanie, o los uczestników ruchu drogowego, którzy sobie nie radzą. Niezłe, przyznaję, ale nie wiem, czy znam odpowiedź.

Ktoś się wygłupił za kółkiem i nagle szast-prast, już można to obejrzeć w internecie. Wina często jest ewidentna i od razu widoczna. Czasami nagrywający nie ma pojęcia, że sam popełnił błąd i w zasadzie przesyłając film, podkablował sam siebie. To jest rzeczywistość filmów poświęconych wyczynom kierowców. Rzadziej trafia się na coś, co nie przynosi oczywistych odpowiedzi, a zadaje pytanie. Na przykład takie, co począć z uczestnikami ruchu drogowego, którzy nie dają rady. Taki jest ten film.

Uczestnik ruchu drogowego, który nie daje rady

Film nosi tytuł „Niepełnosprawny na jezdni — jazda zgodnie z przepisami, czy tamowanie ruchu”. Nie oddaje precyzyjnie tego, co widzimy. A widzimy mężczyznę na trzykołowym rowerze, który bardzo powoli przemieszcza siedlecką (chyba) ulicą.

Dość szybko zajmuje skrajny lewy pas ruchu i nie spieszy się, choć na horyzoncie widać zielone światło. Po krótkim postoju na skrzyżowaniu wciąż nie wykazuje pośpiechu. Tempo, w jakim się porusza, jest niższe od tempa marszu. W końcu człowiek na rowerze zostaje wyprzedzony. Pozostawia nas z pytaniem, czy jadący za nim kierowcy mieli prawo czuć się rozczarowani tym przejazdem?

Rowerzysta łamał przepisy

Problem, który się tu pojawia, jest taki, że ten człowiek łamie przepisy. Niezależnie od tego, czy jego pojazd to rower, czy wózek rowerowy. Nie trzyma się prawej strony pasa ruchu, przebywając na pasie ruchu, który umożliwia jazdę w więcej niż jednym kierunku i utrudnia ruch, bo praktycznie nie pedałuje. Zakładamy, że to z powodu jego niepełnosprawności, bo w rowerowym bagażniku wiezie kulę. Tylko, czy to powinno mieć znaczenie, że on nie daje rady szybciej się poruszać rowerem? Może ten prawie nieruchomy rower, to jego jedyna możliwość przemieszczania się? Choć na filmie widzimy też miejski autobus. Tylko czy z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego jego życiowa sytuacja powinna mieć znaczenie?

Jeśli oderwiemy się od współczucia i domysłów, to zostaje nam pojazd, który uporczywie blokuje ruch, z naruszeniem przepisów i raczej robi to w powtarzalny sposób. Pewnie okoliczni mieszkańcy go znają i mówią, że on tu tak zawsze jeździ.

Spodziewam się, że wiele osób weźmie tego rowerzystę w obronę. Skoro nie daje rady przemieszczać się szybciej, to trzeba mu wybaczyć. Zapewne te same osoby już nie są tak skore do wybaczania jazdy lewym pasem z przepisową prędkością. Na lewym to już wszyscy sobie muszą radzić. Gdyby człowiek z tego filmu jechał lewym pasem autostrady z prędkością 100 km/h już zostałby obdarty ze skóry, a co najmniej z godności.

Zatrzymujący go policjant powinien rozsądzić, czy ukarać go mandatem, albo chociaż upomnieniem. Na pewno powinno dojść do kontroli.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać