Wiadomości

Stołeczna policja wprowadza system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Rok 2005 bije brawo

Wiadomości 15.05.2021 69 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 15.05.2021

Stołeczna policja wprowadza system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Rok 2005 bije brawo

Adam Majcherek
Adam Majcherek15.05.2021
69 interakcji Dołącz do dyskusji

Sztuczna inteligencja wesprze policję w poszukiwaniu kradzionych samochodów. Ale ten system mógłby zdziałać o wiele więcej.

Rozwiązanie, z którego korzysta każde nowsze centrum handlowe i biurowiec z zamkniętym parkingiem, w końcu wesprze stołecznych policjantów. Mowa o ANPRS, czyli systemie pozwalającym na automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych (SARTR). O tym sukcesie poinformowała Komenda Stołeczna Policji.

Naczelnik wydziału doskonalenia zawodowego Komendy Stołecznej Policji – inspektor Sławomir Cisowski – podczas piątkowej konferencji stwierdził, że „To bardzo nowoczesne rozwiązanie z punktu widzenia technicznego. Z praktycznego punktu widzenia będzie to system kamer, które będą umożliwiały rozpoznanie tablic rejestracyjnych i porównanie tych danych z bazami np. pojazdów kradzionych czy też takich, które w danym momencie są poszukiwane”.

Póki co nie sprecyzowano jednak, czy to rozwiązanie zostanie połączone z nowoczesnym centrum zarządzania ruchem miejskim. Tymon odwiedził je w 2018 r., już wtedy pisaliśmy o takiej możliwości wykorzystania warszawskich kamer monitoringu.

Narzędzie to ma wspierać przede wszystkim funkcjonariuszy wydziału do walki z przestępczością samochodową

Dzięki ANPRS, czy po naszemu SARTR, sztuczna inteligencja będzie w stanie wyłapywać skradzione pojazdy poruszające się po ulicach Warszawy już w chwili wprowadzenia numeru rejestracyjnego do bazy skradzionych pojazdów. Albo jakiegokolwiek numeru rejestracyjnego, który ktoś do tego uprawniony, chciałby śledzić.

Co ważne, system nie będzie obejmował wyłącznie punktów stacjonarnych. Znając ich lokalizację złodzieje mogliby nauczyć się, którymi ulicami nie lepiej się nie poruszać. Jak donosi bankier.pl, odpowiedni osprzęt zostanie zainstalowany również w dwóch radiowozach stołecznej policji, a z czasem ma trafić do wszystkich. Policjanci testowali takie rozwiązania już 10 lat temu, ale chwalenie się nowym projektem dziś sugeruje, że wówczas skończyło się na testach. Dzięki temu złodzieje będą musieli dopisać do swojej listy zadań obowiązkową wymianę tablic dopiero teraz.

Systemy rozpoznawania tablic rejestracyjnych stosuje się od lat

W Wielkiej Brytanii korzysta się z nich co najmniej od 2005 r. – dziś 8 tys. kamer rejestruje do 30 milionów samochodów dziennie. Swoje rozwiązania mają też siły policyjne w Belgii, Danii, Francji, Niemczech, czy na Węgrzech.

SARTR to nic nowego także w Polsce

W Warszawie rozwiązanie to pozwala na identyfikację pojazdów, których kierowcy unikają płacenia za parkowanie. Jakiś czas temu wykorzystano go nawet do przypominania kierowcom o włączaniu świateł. System rozpoznawania numerów rejestracyjnych jest też wykorzystywany np. przez urządzenia dokonujące odcinkowych pomiarów prędkości. Aż trudno uwierzyć, że dotąd nie wykorzystywano ich w poszukiwaniu kradzionych samochodów.

System rozpoznawania tablic rejestracyjnych może przydać się w wielu sytuacjach

Już w 2017 r. polska policja prowadziła projekt „Automatyczne Rozpoznawanie Tablic Rejestracyjnych (ARTR) jako element koncepcji Cyfrowej Policji”. Na liście celów tego systemu poza monitoringiem w celu poszukiwania skradzionych pojazdów wymieniono również rozpoznawanie tych, którymi mogą przemieszczać się podejrzani o terroryzm, czy handel bronią, wyłapywanie aut wykorzystywanych do przemytu towarów i ludzi, a także tych, które mogą być wykorzystywane jako tzw. samochody pułapki. Wymieniono też obserwację pojazdów, które poruszają się w pobliżu obiektów infrastruktury krytycznej, czy zwiększenie bezpieczeństwa przy organizacji imprez masowych.

W rozwinięciu projektu zwrócono też uwagę, że taki system mógłby pomóc w identyfikowaniu pojazdów, które poruszają się bus pasem, albo jadą bez aktualnego OC czy badania technicznego. I to wcale nie byłby zły pomysł.

Tak czy inaczej – Wielki Brat może być coraz bardziej ciekawski. I chyba musimy do tego przywyknąć.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać