Ciekawostki / Wiadomości

Nie płacisz za parkowanie – złapie cię Nissan Leaf. System e-kontroli w pytaniach i odpowiedziach

Ciekawostki / Wiadomości 08.01.2020 290 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 08.01.2020

Nie płacisz za parkowanie – złapie cię Nissan Leaf. System e-kontroli w pytaniach i odpowiedziach

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz08.01.2020
290 interakcji Dołącz do dyskusji

W Warszawie rusza system e-kontroli opłat za parkowanie. Poczytałem i dopytałem, jak to działa i chętnie podzielę się odpowiedziami.

Dwa elektryczne Nissany wyposażone w zestaw kamer i czujników rozpoczynają swoją pracę w Warszawie. Ich zadaniem jest częściowe wyręczenie w pracy pracowników ZDM – będą sprawdzać ważność opłat za parkowanie. Zdaniem warszawskiego ZDM, dziennie 9 tysięcy osób unika opłat za parkowanie. Nowy system ma to zmienić.

Zobaczmy, jak to działa.

Jak działa e-kontrola?

Nissany Leaf wyposażono w systemy do e-kontroli SPPN (Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego) w Warszawie. Ma on umożliwić automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych, co posłuży do sprawdzania, kto za parkowanie nie zapłacił.

strefa płatnego parkowania warszawa e kontrola
Całość mieści się w tej wannie na dachu. Kadr z filmu ZDM.

A konkretnie?

Nissany robią zdjęcia jeżdżąc po strefie i na koniec dnia (nie na bieżąco, co sugerują niektóre media) przesyłają je do ZDM. Numery umieszczone na sfotografowanych tablicach rejestracyjnych są automatycznie porównywane z bazą zawierającą wniesione opłaty za parkowanie.

strefa płatnego parkowania warszawa e kontrola

Na pewno automatycznie?

Tak, choć pojawiły się plotki, że musi robić to człowiek. Nie jest to prawdą. To, że proces ma być automatyczny potwierdza Karolina Gałecka – Zastępca Naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie

System „wyrzuca” te numery rejestracyjne, których kierowcy nie uiścili opłaty w SPPN. Te numery, których kierowcy pojazdów zapłacili, mieli abonament, bądź płacili poprzez aplikację mobilną – są automatycznie kasowane. Komputer generuje wezwania do zapłaty opłaty dodatkowej. Rola człowieka polega na włożeniu wezwania do koperty i jej zaklejeniu, plus wysyłka.

Plotki mogły wziąć się stąd, że w warunkach przetargu określona została ręczna możliwość rozpoczynania rejestracji pojazdów w systemie. Co do zasady system ma być bezobsługowy i dostarczać dane do porównania.

Jakich danych, zdjęcia tablic to nie wszystko?

Nie. System, żeby być skutecznym, gromadzi ich całkiem sporo. Określa precyzyjne współrzędne GPS i gromadzi trzy rodzaje zdjęć: tablicy pojazdu, zdjęcia kontekstowego (widok całego pojazdu i miejsca postojowego) oraz fragmentu mapy z fotoplanem.

Zdjęcia mają być dostarczane w kolorze, a pomiary są bardzo dokładne. Dokładność współrzędnych musi mieścić się w granicy 0-30 cm. Pomiar dla pojazdów ma być dokonywany do środka tablicy rejestracyjnej.

strefa płatnego parkowania warszawa e kontrola
Tak może wyglądać zdjęcie twojego samochodu. (Fragment dokumentacji przetargowej dotyczącej systemu e-kontroli).

Jaki sprzęt zapewnia taką dokładność?

Dokładnie nie wiadomo. Pozostanie to tajemnicą firmy Smart Factor Sp. z o.o., która wygrała przetarg. Warunki przetargu były skupione na efekcie, nie na określeniu parametrów wykorzystywanego sprzętu. By sprawdzić działanie oferowanych systemów przeprowadzono testy. Z ich wynikami w formie protokołu można zapoznać się tutaj.

Czyli ten Nissan ma wystawiać mandaty?

Nie. System, który opracowano w ramach przetargu dostarcza informacji. Kluczowe jest wyodrębnienie numerów rejestracyjnych ze zrobionego zdjęcia i przekazanie niezbędnych danych w określonej formie.

strefa płatnego parkowania warszawa e kontrola
Fragment dokumentacji przetargowej.

Ale ja nie chcę by moja twarz krążyła po internecie lub ZDM-ie.

Spokojnie, zdjęcia są anonimizowane. Jeśli jakaś osoba znajdzie się w kadrze, jej twarz nie będzie widoczna. Samochody, których nie dotyczy dana sprawa również.

Obawa jest częściowo słuszna, bo zdjęcia mają być wyraźne, system ma działać w każdych warunkach atmosferycznych i oświetleniowych.

Jak mnie złapią to powiem, że akurat szedłem kupić bilet?

Mówić można, ale to nic nie da, bo każdy obszar ma być sprawdzany dwukrotnie, w odstępie pięciu minut. To ma zapobiec takim tłumaczeniom. A zresztą:

Pojazd zaparkowany – pojazd dokonujący czynności postoju dłuższego niż 1 min. (poniżej 1 min. – czynność zatrzymania), ustawiony w wyznaczonym obszarze na miejscu parkingowym (źródło: art. 2 pkt 29 i pkt 30 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym). – fragment dokumentacji przetargowej

Dane z dwóch przejazdów są porównywane i łączone (matchowane). Sprawdzane są tylko pojazdy, które pojawią się dwa razy.

Dobrze, może to działa, ale ile jest tych samochodów, kierowców, może dwa to za mało?

Samochody są dwa, a ZDM ma możliwość zamówienia trzeciego pojazdu.

A jak jeden się zepsuje lub kierowca zachoruje?

System jest niezależny od wyposażenia pojazdu i może być zamontowany na innym samochodzie. Pracowników przeszkolonych w zakresie użytkowania zamówionych pojazdów jest co najmniej czterech.

Osoby z abonamentem dostaną mandat?

Nie. W bazie są dane o przyznanych abonamentach, podobnie jak o opłatach wniesionych przy pomocy aplikacji mobilnej. Takie osoby nie będą otrzymywać wezwań do wniesienia opłaty dodatkowej.

Co z samochodami elektrycznymi? One przecież zwolnione są z opłat, czy system to wyłapie?

Powinien, choć chyba nie po kolorze tablic rejestracyjnych, bo w warunkach przetargu napisano, iż ma rozpoznawać następujące tablice:

  • polskie tzw. białe stałe i czasowe,
  • polskie tzw. czarne,
  • polskie tzw. żółte (zabytkowe),
  • polskie tzw. niebieskie (dyplomatyczne),
  • zagraniczne (stałe i czasowe).

Od tego roku można zamawiać już zielone tablice do samochodów elektrycznych, które na tej liście nie są wymienione, ale w warunkach przetargu jest możliwość skorzystania z 2000 roboczogodzin Usługi Rozwoju, która może obejmować dostosowanie systemu do zmieniających się wymagań biznesowych lub systemowych.

Poza tym w bazie ZDM jest lista pojazdów elektrycznych i wyżej cytowana Karolina Gałecka, nie przewiduje z tym problemu.

Ale czy to nie zakorkuje miasta, taki Leaf musi chyba strasznie wolno jechać żeby zdjęcie było dobrej jakości?

Założeniem systemu jest to, aby nie powodował on utrudnień w ruchu. Kierowca powinien poruszać się z prędkością przepisową, maksymalnie może jechać 70 km/h – to odpowiedź ZDM na to pytanie.

Czyli Leafy odbiorą pracę 50 osobom, które codziennie sprawdzają bilety parkingowe i po co są Strażnicy Miejscy?

Nie odbiorą, raczej nie przestaną być potrzebni. E-kontrola ma co prawda funkcjonować na terenie całej SPPN, ale sprawdzanie opłat to nie cała praca jaką należy wykonać.

Praca kontrolera SPPN czy systemu e- kontroli polega na sprawdzeniu czy kierowca wniósł opłatę w strefie, strażnicy kontrolują pod kątem wykroczeń. Niemniej jednak, w sytuacji w której pracownik, który porusza się samochodem w ramach e- kontroli widzi zaparkowany samochód niezgodnie z przepisami w SPPN informuje wówczas patrol mieszany, który składa się z pracownika ZDM i strażnika miejskiego. Taki patrol jedzie pod wskazane miejsce. – Karolina Gałecka

To może chociaż nie będzie trzeba wkładać biletów za szybę, skoro wszystko jest w systemie?

Obecnie, zgodnie z uchwałą, należy umieszczać potwierdzenie opłaty za przednią szybą pojazdu. Jednak ZDM po stabilizacji systemu chce, aby nie było już takie potrzeby.

Co dalej?

System dopiero startuje i chyba trudno jeszcze mówić o jego rozwoju. Na pewno powiększy się strefa płatnego parkowania w Warszawie. W tym roku dołączą do niej Wola i Praga Północ, w związku z rozbudową drugiej linii metra.

Jak będzie działać nowy system, przekonamy się niebawem. Na pewno samochód jest w stanie SPPN przejechać szybciej niż Strażnicy Miejscy przejść na piechotę. Dwa samochody wyposażone w kamery mogą osiągnąć skuteczność porównywalną z 10 patrolami pieszymi. A z przeprowadzanych testów wynika, iż dokładność systemu jest wysoka – ku rozpaczy zapominalskich kierowców.

Ja płacę przez aplikację.

Lepiej więc nie zapominać o opłatach, bo liczenie na szczęście może nie pomóc. Ja przy wnoszeniu opłat za parkowanie od lat korzystam z aplikacji na telefonie. Nie muszę pamiętać o bileciku za szybą, zbiegać do samochodu, gdy spotkanie się przedłuży, ani nerwowo poszukiwać drobnych. Wciskam Start na telefonie po zaparkowaniu i Stop, gdy wsiadam z powrotem. Polecam ten styl życia, pozwala nie przejmować się tym, kto sprawdza ważność mojej opłaty. Jest mi obojętne, czy robi Nissan Leaf czy człowiek. A moja twarz pewnie i tak już gdzieś w systemie jest.

Zdjęcie główne: kadr z filmu ZDM.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać