Ciekawostki

Skoda stworzyła aplikację, dzięki której rozliczysz dzieci z… wożenia ich samochodem

Ciekawostki 16.07.2019 98 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 16.07.2019

Skoda stworzyła aplikację, dzięki której rozliczysz dzieci z… wożenia ich samochodem

Piotr Barycki
Piotr Barycki16.07.2019
98 interakcji Dołącz do dyskusji

Taki Uber, tylko dla własnej rodziny. I oczywiście waluta, którą płaci się za kurs, jest trochę inna.

– Tato, zawieziesz mnie jutro rano do szkoły?

– Oczywiście, ale tylko pod warunkiem, że uregulujesz wcześniej rachunek za poprzedni przejazd. Masz go na mailu.

Tak mogą wyglądać dyskusje w domu, w którym rodzice skorzystają z nowej – raczej eksperymentalnej – aplikacji przygotowanej przez brytyjski oddział Skody. Program Parent Taxi pozwala bowiem zliczać kilometry pokonywane razem z dzieckiem w samochodzie, a następnie wystawić za taki przejazd rachunek.

Skoda Parent Taxi App – jak to działa?

Nie jest to przesadnie rozbudowany program (ani też przesadnie estetycznie dopieszczony). Uruchamiamy go, wybieramy opcję „Nowa podróż”, po czym pozwalamy mu rejestrować przejechany dystans. Kiedy dojedziemy na miejsce, wyświetlane jest podsumowanie, uwzględniające dystans, a także wynikające z niego opłaty.

Opłatą jest przy tym nic innego, jak standardowe domowe czynności, których dzieci często nie chcą wykonywać same z siebie, takie jak zmiana pościeli, sprzątanie łazienki, odkurzanie czy pakowanie albo rozpakowywanie zmywarki (ok, tego ostatniego nawet ja nie lubię robić). Lista jest dość długa i z pewnością wywoła alergię u niejednego nastolatka. Niestety nie możemy jej w żaden sposób modyfikować – a szkoda, bo pewnie w każdym domu jest coś innego do zrobienia.

Skąd dziecko ma przy tym wiedzieć, ile zadań znajdzie się na rachunku i jakie konkretnie będą to zadania? O tym pierwszym użytkownik aplikacji decyduje przed wyruszeniem, określając, ile zadań należy się za każdy kilometr. Zakres jest dość szeroki i obejmuje od 1 zadania za 1 km, aż do 1 zadania za 15 km. Niestety czasowego przelicznika nie przewidziano.

Po zakończeniu podróży kierowca zostaje poinformowany, ile zadań może przydzielić swojemu pasażerowi i dobiera je z listy. Odpowiedni licznik wyświetlany jest też cały czas na ekranie smartfona, więc dziecko może w pewnym momencie uznać, że lepiej jest pokonać resztę dystansu na piechotę.

Kiedy już opłata zostanie ustalona i wszystkie punkty zadań będą wykorzystane, można gotową listę wysłać dziecku przez maila, SMS-a, albo inną formę cyfrowej komunikacji.

I nie, to nie żart.

Ta aplikacja, choć początkowo może brzmieć jak dowcip, naprawdę istnieje. Można ją pobrać – także w Polsce – na urządzenia z iOS i Androidem.

Szkoda tylko, że nie ma wersji dla dorosłych. W końcu nie trzeba mieć wcale dzieci, żeby być regularnie traktowanym jak taksówka…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie