Wiadomości

Seat el-Born: narodziny hiszpańskiego elektryka. Póki co jeszcze jako koncept

Wiadomości 01.03.2019 22 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 01.03.2019

Seat el-Born: narodziny hiszpańskiego elektryka. Póki co jeszcze jako koncept

Adam Majcherek
Adam Majcherek01.03.2019
22 interakcje Dołącz do dyskusji

Seat korzysta z dorobku Volkswagena i przedstawia swoją wizję kompaktowego elektryka.

Volkswagen pracuje nad rodziną modeli elektrycznych ID. Pierwszym rynkowym efektem prac ma być model ID, czyli elektryczny odpowiednik współczesnego Golfa. Auto ma wjechać do salonów w 2020 r. Niedługo po nim na ulicach pojawi się jego odpowiednik ze znaczkiem Seata.

Seat el-Born

420 km na prądzie.

O el-Bornie wciąż wiemy niewiele. Seat zapowiedział, że auto będzie mieć silnik elektryczny o mocy 204 KM, dzięki któremu będzie w stanie rozpędzić się do 100 km/h w 7,5 s. Jak na możliwości elektryków to wynik mizerny, ale jak na miejski kompakt – zupełnie przyzwoity. 

Akumulatory o pojemności 62 kWh mają zapewniać energię wystarczającą do przejechania 420 km mierzonych według normy WLTP. Hiszpanie precyzyjnie wyliczyli, że z pomocą superładowarki o mocy 100 kW będzie można je naładować do 80 proc. w 47 minut. 

Seat el-Born

Dzięki systemowi chłodzenia układ ma być bardzo wydajny i odporny na wysokie temperatury, a pompa ciepła ma zapewniać komfortowe warunki podróżowania bez drastycznego ograniczenia zasięgu zimą. 

Model z grafik to wciąż pojazd koncepcyjny, ale według Seata w 95 proc. zgodny z wersją produkcyjną. Start produkcji zaplanowano na 2020 r., a miejscem powstawani el-Borna ma być fabryka w niemieckim Zwickau. To tam przed laty powstawały… Trabanty!

Seat el-Born

Alternatywna aranżacja nadwozia.

Brak silnika spalinowego pozwolił Seatowi na wprowadzenie zmian w stosunku do zwykłego układu elementów kabiny. Przesunięcie słupków A ku przodowi auta pozwoliło na uzyskanie dodatkowej przestrzeni we wnętrzu. Dodatkowej w porównaniu do np. Leona, w którym trzeba pamiętać o przestrzeni na silnik i jego osprzęt.

Przeorganizowano też układ wnętrza. Wszyscy pasażerowie siedzą w kubełkowych fotelach, a na tunelu środkowym między fotelami nie ma żadnych przycisków ani przełączników. Jest za to schowek, w którym podobno zmieści się dodatkowa torba.

Seat el-Born

Głównym elementem kokpitu jest 10-calowy ekran za pomocą obsługuje się wszystkie funkcje multimedialne i część elementów wyposażenia. Na konsoli centralnej poza włącznikiem świateł awaryjnych, nie ma fizycznych przycisków. Mocno oprzyciskowana jest za to kierownica, do tego mały panel do obsługi świateł i ogrzewania znalazł się po lewo od kierownicy.

Podczas prezentacji miejskiego modelu Minimo miałem przyjemność rozmawiać z Jordim Causem odpowiedzialnym w Seacie za rozwój tematu miejskiej mobilności. Seat uważa, że w przyszłości centra miast zostaną zamknięte dla prywatnych aut. Jordi stwierdził, że Seat przestaje być producentem samochodów, od teraz będzie dostawcą mobilności. Tam, gdzie nie będzie można wjechać swoim autem, mobilność mają zapewniać rozwiązania typu elektryczna hulajnoga, czy właśnie Minimo, ale poza nimi to właśnie samochody elektryczne wciąż będą grać pierwsze skrzypce. Samochody mają być coraz bardziej autonomiczne, a z czasem z kierowców staniemy się pasażerami. 

El-Born do spółki z Minimo pokazuje, że Seat chce być na to gotowy jak najszybciej. Mi się do tych czasów wcale nie spieszy. 

Seat el-Born

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać