Ciekawostki / Klasyki

Polonez Coupe za 120 tysięcy złotych? To nie samoróbka, tylko rzadki model wyprodukowany dla dygnitarzy

Ciekawostki / Klasyki 03.12.2018 219 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 03.12.2018

Polonez Coupe za 120 tysięcy złotych? To nie samoróbka, tylko rzadki model wyprodukowany dla dygnitarzy

Michał Koziar
Michał Koziar03.12.2018
219 interakcji Dołącz do dyskusji

Polonez – to nie brzmi dumnie, kojarzy się raczej z nudnym, tanim autem dla mas. Istniały jednak ciekawe „ekskluzywne” wersje, takie jak Coupe ze znalezionego przez nas ogłoszenia.

Kiedy Centro Stile Fiat projektowało dla FSO Poloneza, oprócz tego doskonale wszystkim znanego pięciodrzwiowego nadwozia opracowało również dwa dodatkowe modele – trzydrzwiowy i Coupe. Pierwszy miał być po prostu zwyczajną opcją do wyboru zamiast pięciu furtek, a drugi planowano jako odmianę „ekskluzywną”. Brzmi to groteskowo w kontekście Poloneza dopóki nie przypomnimy sobie w jakich realiach był sprzedawany.

Nieliczni z nielicznych.

Polonez niósł ze sobą wielkie plany i nadzieje, które legły w gruzach razem z sypiącą się gospodarką PRL. Po prostu jego premiera przypadła na czas tuż przed kryzysem. Dlatego też zamiast poszerzać gamę nadwozi, wykorzystując dostarczone przez Włochów prototypy, FSO zajęło się tworzeniem wersji zubożonych. Musieli to robić, bo Polonez był i tak krytykowany jako za drogi. Szaleństwem w tej sytuacji wydaje się to, że mimo wszystko wyprodukowano niewielką liczbę modeli 3d i Coupe. Po co, skoro mało kogo było stać na zwykłą, zdecydowanie praktyczniejszą odmianę? Podobno podczas targów w Poznaniu prototypy wpadły w oko kilku wysoko postawionym osobom.

polonez coupe na sprzedaż
Polonez 3d

Dzięki temu rozpoczął się cyrk polegający na produkowaniu kompletnie zbędnego modelu. Nie jedynego zresztą. Nie wiadomo ile dokładnie powstało trzydrzwiowych Polonezów i z jakimi silnikami. FSO jak zwykle się popisało i dokumentacja zaginęła lub nigdy nie istniała, a nawet oznaczenia nadwozia w numerach VIN potrafią się nie zgadzać ze stanem faktycznym. Pewne jest natomiast, że Polonezów bez jednej pary drzwi powstało naprawdę niewiele. W przypadku 3d mówi się o kilkuset sztukach, bardziej ekskluzywnego Coupe wyprodukowano jeszcze mniej. W zasadzie nie ma czemu się dziwić, oba modele były przeznaczone tylko dla wybranych spośród wybranych, a tych nie było zbyt wielu.

Tak ekskluzywne, że aż wcale.

Modele Coupe i 3d różniły się między sobą tak naprawdę tylko kosmetycznie. Najłatwiej chyba odróżnić je po szerokości słupka B, który w prestiżowej odmianie był zdecydowanie szerszy niż w pozostałych „plebejskich” wersjach. Oba też mechanicznie nadal były zwykłym Polonezem, któremu żaden napis Coupe czy zmniejszenie liczby drzwi nie dodał sportowego charakteru i nie przyczynił do wzbudzania silniejszych emocji podczas jazdy. Nie jest nawet pewne, czy wychodziły z fabryki z silnikami 2.0 DOHC z Fiata 132 – jedynymi, które miałyby cień sensu w niepraktycznym nadwoziu. Jeden taki egzemplarz na pewno istnieje, ale nie ma gwarancji, że to kompletacja z Żerania.

Ekskluzywność Coupe ograniczała się do wyglądu zewnętrznego i ewentualnie montażu tapicerki w rzadziej występującym kolorze. Mimo wszystko, przez to jak bardzo bezsensowna była jego produkcja i jak mało powstało takich dziwnych Polonezów, jest to obecnie w miarę poszukiwany klasyk. Jeden niedawno trafił na sprzedaż w zachodniopomorskim.

Jak zwykle – ciekawe auto i beznadziejne ogłoszenie.

Niestety, tradycja polskiego rynku klasyków w tym ogłoszeniu jest silna. Masz rzadkiego klasyka? Wystaw go w połowie rozebranego. Koniecznie zrób beznadziejne zdjęcia, na których nic nie widać. Opis napisz na kolanie, a już w tytule ogłoszenia pomyl nazwę modelu, napisz „cupe” zamiast Coupe. Wspomnij o kompleksowym remoncie, ale nie napisz dlaczego nie poskładałeś go do końca, ani jaki był zakres prac. Ważne, że:

Wszystkie części orginalne w 100%

Tak, chcę wierzyć, że elementy blacharskie to faktycznie były oryginały. Zwłaszcza poszycie od słupka B do tyłu auta, jeśli wymagało wymiany, w końcu skoro oryginał, to nie ma mowy o reperaturkach, prawda? Takie elementy są do kupienia dokładnie w tym samym miejscu co Arka Przymierza i Święty Graal, 500 metrów na prawo od kontenera z cichymi mostami o przełożeniu 4.3.

polonez coupe na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dozwolonego cytatu

Wisienką na torcie jest cena. 120 tysięcy złotych za rozebranego Poloneza. Nie wiadomo nawet czy kompletnego. Tak, w rzadkiej wersji, ale nadal Poloneza. Trudno go jednoznacznie wycenić, ale niska podaż nie zawsze musi oznaczać, że cenę należy mnożyć razy 12 względem podstawowego modelu. Realna wartość tego Poloneza Coupe jest o wiele niższa, patrząc na to jakie klasyki można kupić za 120 tysięcy złotych.

Mam tylko nadzieję, że właściciel albo zejdzie na ziemię z ceną, albo sam dokończy samochód. Szkoda by rzadki klasyk zmarniał stojąc i w nieskończoność czekając na jelenia, który położy ponad 100 tysięcy za produkt z Żerania.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie